Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 3 z 9
  • 2466 / 16 / 0
Jeżeli chodzi o tą euforię po Akodinie to powiem wam że to nawet nie jest namiastka takiej jaką pamiętam z dzieciństwa. Pewien moment gdy jadę na rowerze po południu pełen energii i chęci do życia i te miłe uczucie w płucach i radość z nikąd. No ale to nie temat na dłuższe opisy. Zresztą dzieciństwo traktuje jako jedną fazę w różnych momentach inaczej czasem jak po stymulantach, czasem jak po opioidach a często psychodelicznie.
Ćpający kaszlodyn ponad dacz dachami
Wpychając na siłę tjokodin do mordy
Debatujący - Palikot, czy Korwin?
Ooo! Święty kaszlodynie - O! Święta makiwaro
Święty gieblu i święta maczano
  • 576 / 11 / 0
Problem jest też wtedy gdy euforia endogenna jest cały czas - czyli główny powód totalnego lenistwa. To jest jeszcze gorsze niż jej zastąpienie przez euforię egzogenną, nie ma po co cokolwiek robić.
Uwaga! Użytkownik howlman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 6261 / 448 / 12
Euforia to IMO stan "ponad normę", więc nie może istnieć cały czas.
„hera, koka, hasz, LSD – ta zabawa po nocach się śni
LSD, hera, koka i hasz – podziel się z kolegami czym masz”

Obejrzyj hyperreal.at/pelna-legalizacja na HyperTubie!
  • 576 / 11 / 0
Może nie cały czas, ale gdy występuje w większości, a stan normalności jest krótki. Coś jak uczucie delikatnego szczęścia, czy błogostanu w kółko. Czuć, że się jest cały czas happy bez powodu, choć normalnie nie powinno być nic.
Uwaga! Użytkownik howlman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 425 / 4 / 0
A co z euforią z samego słuchania muzyki ? U mnie taka występuje i to bardzo często :)
  • 953 / 4 / 0
Keeda pisze:
A co z euforią z samego słuchania muzyki ? U mnie taka występuje i to bardzo często :)
do takiej euforii to nawet ćpać nie muszę, wystarczy jakaś naprawdę dobra muzyka (np. led zeppelin albo pink floyd ^^)

dla mnie euforia to ten stan, gdy leżę i samo to już jest cudowne. nie muszę nic innego robić, tylko tyle mi trzeba do szczęścia.
musisz przekroczyć granicę tylko po to, by pamiętać, gdzie leży.
  • 915 / 4 / 0
dla mnie euforia to ten stan, gdy leżę i samo to już jest cudowne. nie muszę nic innego robić, tylko tyle mi trzeba do szczęścia.

IMO to nie jest euforia. Takowa jest raczej mocnym, energetycznym, wzbierającym uczuciem. Chyba, że tak się czujesz ilekroć się położysz. Też lubię leżeć, ale raczej nie odczuwam z tego powodu euforii, napewno nie każdorazowo.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1615 / 29 / 0
Dla mnie euforia, to stan ekscytacji, zadowolenia, harmonii, relaksu, radości, uniesienia, satysfakcji, odprężenia, podniecenia, przyjemności, przypływu adrenaliny. Mieszanką wszystkiego po trochu. Coś nie dającego się racjonalnie wytłumaczyć i precyzyjnie określić.

Coś pozytywnego, miłego i za razem osobistego, niepowtarzalnego. Każdy odczuwa ją inaczej, we własny sposób.

Stan euforii jest bez wątpienia odczuciem pozytywnym. Czymś pożądanym. Może być wywołany jakimś konkretnym zdarzeniem, spotkaniem, robieniem czegoś wyjątkowego, albo zażyciem substancji psychoaktywnych.
  • 1098 / 7 / 0
Wiekszosc dragow zapewni drastyczne polepszenie nastroju, a nawet i pozwoli zasmakowac nizszych "plateau" euforii , zaspokoji, ulzy, zrelaksuje, da przyjemnosc, ale euforia w doslownym tego slowa znaczeniu to dla mnie zbyt powszechnie rzucane slowo... Euforia, hm szybko schodzi, szybko wchodzi, czyli crack, meth, te uzywki mi sie kojarza z prawdziwa euforia, ktora ma reprezentowac ultimatum przyjemnsosci, najwyzszy poziom jaki czlowiek jest w stanie doswiadczyc... A dzisiaj kazdy uzywa tego slowa, nie majac pojecia o jego znaczeniu, uzywajac go jako zmiennik dla "zajebisterego samopoczucie", bo nie wiem jak mozna nazwac stany dobrego samopoczucia np. po benzo, kodzie, MXE, DXM, metkacie, fecie i innych mild uzywkach, euforia - mentalnym ograzmem, zalaniem mozgu dopamina wodospadem dopaminy do niebezpiecznego poziomu, chwila kiedy czuc sie lepiej poprostu nie da... Wydaje mi sie, ze za poczucie euforii, czyli przyjemnosci, jest odpowiedzialna dopamina... Stany po opiatach nie nazwalbym euforia, a raczej ogromna satysfakcja i szczesciem, ale napewno nie euforia.. Ale to tylko moje zdanie at the end of the day :cool:
  • 984 / 6 / 0
Fajnie ze sie rozwinął temat. Problem w tym że jak jesteśmy rozeuforyzowani do granic możliwości to potem nas już nic nie cieszy, wielokrotnie powtarzany "wodospad dopaminy" też się nudzi*, szczególnie jak ktoś sobie spali układ nagrody.

*edit: nie nudzi się, ale niszczy mózg
Ostatnio zmieniony 09 stycznia 2012 przez toshiro mifune, łącznie zmieniany 1 raz.
głupio wyszło...
ODPOWIEDZ
Posty: 88 • Strona 3 z 9
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce

Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.