Substancje stanowiące pochodne kwasu γ-aminomasłowego (w tym gabapentynoidy) – m.in. baklofen i pregabalina.
ODPOWIEDZ
Posty: 5020 • Strona 80 z 502
  • 1095 / 34 / 0
Dzisiaj otwieram baka, zadowolony, ze chycne danie podstawowe: 75+25, a tam qrwa ostatnia draza 25mg. Zdumienie i niedowierzanie - jak, kto, gdzie i kiedy to zjadl, hehehe

Starczylo na +- 1,5 miesiaca.
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
  • 495 / 22 / 0
Czy baklofem bedzie odpowiednim lekiem na dretwienie konczyn przy odstawieniu neuroleptykow? Jesli tak, to czy jest problem uzyskac go od lekarza pierwszego kontaktu?
  • 163 / 3 / 0
generalnie to chyba głównie po to sie go stosuje a moim zdaniem na pewno da rade. Lekarz pierwszego kontaktu wypisze normalnie recke.
nie chcesz ? nie szkodzi.
zachcesz. nie będzie !
  • 113 / 1 / 0
Baclofen jest głównie lekiem na stwardnienie rozsiane. Ci, co bardziej ogarnięci neurolodzy nie przepisują go pacjentom z problemami z kręgosłupem. Niestety takich jest mało. Baklo bowiem rozluźnia mięśnie i chodzenie na baklo przez kogoś, kto ma np. problem z odcinkiem lędźwiowym, może ten problem pogorszyć, ponieważ mięśnie nie trzymają należycie kręgosłupa. Chyba, że jakieś 25mg przed snem ale nie w dzień. Więc odradzam osobom z problemami z kręgosłupem. Za to leczy z picia i ćpania o czym można przeczytać w książce: "Spowiedź z butelki" :)
  • 1830 / 497 / 0
Nie jestem pewien, ale bodaj o Twoich hardkorowych wojażach @Dzewko z GBL czytałem tu kiedyś, czyż nie? ;-) Jak tam, nie gieblisz już wcale, na baklofenie lecisz?
życie jest zbyt krótkie, by dwa razy oglądać to samo porno.

Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
  • 113 / 1 / 0
Dobrze pamiętasz. Nie gieblę od dawna a od 26 kwietnia jestem czysta od opio, amfy itp. Właśnie po przeczytaniu powyższej książki. Zaczęłam brać bakofen właśnie tego dnia, eksperymentowałam jako , że w Polsce tabletki oparte na baklofenie są dla "elit" ( 30 zł za tabletkę). Więc ogarniałam baklofen i dostosowywałam dawki. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem jak na razie jest półtorej doby na baklo a potem tydzień do dwóch odstępu. Baklo ogarnęłam dzięki terapeucie z Monaru i jego znajomej neurolog. Cztery miesiące to najdłużej do tej pory jak udało mi się wytrzymać i wierzę, że nadal będzie dobrze bo W OGÓLE nie ciągnie mnie do używek. Zresztą można sobie wygooglować oraz przeczytać książkę, która mimo że jest o alkoholiku, kardiologu poszukującym wyjścia z nałogu (wyszedł dzięki baclofenowi) tyczy się także ćpaków. Niedługo zacznę wydłużać czas pomiędzy lekiem i zobaczymy. Lekarz wspomniany w książce leczył się trzy lata ( chyba od 2007), mam nadzieję że zajmie mi to krócej.
  • 18 / / 0
Drzewko78 pisze:
Dobrze pamiętasz. Nie gieblę od dawna a od 26 kwietnia jestem czysta od opio, amfy itp. Właśnie po przeczytaniu powyższej książki. Zaczęłam brać bakofen właśnie tego dnia, eksperymentowałam jako , że w Polsce tabletki oparte na baklofenie są dla "elit" ( 30 zł za tabletkę). Więc ogarniałam baklofen i dostosowywałam dawki. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem jak na razie jest półtorej doby na baklo a potem tydzień do dwóch odstępu. Baklo ogarnęłam dzięki terapeucie z Monaru i jego znajomej neurolog. Cztery miesiące to najdłużej do tej pory jak udało mi się wytrzymać i wierzę, że nadal będzie dobrze bo W OGÓLE nie ciągnie mnie do używek. Zresztą można sobie wygooglować oraz przeczytać książkę, która mimo że jest o alkoholiku, kardiologu poszukującym wyjścia z nałogu (wyszedł dzięki baclofenowi) tyczy się także ćpaków. Niedługo zacznę wydłużać czas pomiędzy lekiem i zobaczymy. Lekarz wspomniany w książce leczył się trzy lata ( chyba od 2007), mam nadzieję że zajmie mi to krócej.
Możesz mi wyjasnic? Dlaczego uwazasz, ze w Polsce baclofen jest dla elit? Jak podobno kosztuje kilka zlotych. Przeciez ten lek jest juz kompletnie bez patent. Patent skonczyl się. Myslicie, ze dostane ten baclofen? Jestem alkoholikiem, mieszkam w UK. Przez to, ze dluzsze okresy nie pije. Mam w pracy drzenia rąk, zimne poty, lęki, stres I napięcie emocjonalne do tego stopnia, ze chce mnie rozjebac, sucho tak w ryju ze momentami nie moge sie wyslowic. Zalezy mi na pracy, ale tez na tym, zeby nie zachowywac sie jak kretyn. A praca w normalnym dniu na sucho, trzezwo to katorga dla mnie. Lekarz mój z Polski zalecza mój alkoholizm oxazepamem, ale to nic nie daje. Wezme oxazepam I wzgledny spokoj, uspokojenie emocjonalne mam 5 godzin, potem to samo rozdygotanie nerwowe. Alkoholikiem wiem ze jestem na 100%. Bo jak wypije tylko setke, to jestem panem swiata, zupelnie inna osoba. Co z tego jak zaczecie takiej setki konczy sie wieczornym zgonem I wyjebaniem 100 funtow I problemami.
Myliscie ze lekarz przepisze mi ten baclofen jak powiem ze cche skonczyc z benzodiazepine I alkoholizmem.
  • 1095 / 34 / 0
Mija ponad 2 tyg. od ostatniej drazy baka. I ciesze sie, ze to sie skonczylo, bo w okresie kiedy mialem ten sloiczek, to wygladalo to tak , ze jednego dnia bralem, wszystko git, rozowe okulary, a kolejne 2 dni nic mi sie nie chcialo, takie przyjebanie, wykonywanie zlozonych czynnosci/wysilku psychicznego bylo wrecz bolesne/odpadalo. I tak w kolko, do dna sloiczka.
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
  • 9 / / 0
Przeczytałam caluśki wątek :-D Także może i ja coś napiszę, bo koło baclofenu przechodzę prawie codziennie, dlatego czasem spontanicznie zdarza mi się coś zarzucić. ;d Mój ojciec to łyka regularnie, także mam na wyciągnięcie ręki jakieś skromne dawki. Ogółem biorę po to, żeby poleżeć niczym flaczek w łóżku. Na mnie w dawce +/- 75 mg (zależy od częstotliwości brania) działa maksymalnie rozluźniająco, także super fajnie, bo to coś, co preferuję. %-D Mam na myśli stan, kiedy leżę i nie ruszam nawet małym palcem.

Za to jakiś czas temu, kiedy miałam apogeum gówna w głowie i łykałam sobie co leci, to myślałam, że zejdę. Któregoś dnia od rana chodziłam po domu i przeglądałam co mam na stanie. Liczyłam na tramal, bo i tak się zdarzało. No ale nic ciekawego nie znalazłam. W miarę regularnie łykam leki na uspokojenie, no to wzięłam co musiałam, a później coś mnie tknęło na baclofen, wzięłam chyba 75 mg. Kompletnie nic nie czułam przez dłuższy czas, prócz rozdrażnienia i braku ochoty na cokolwiek (ale to kwestia samopoczucia). Wieczorem wyszłam z domu, jakieś piwo weszło, siedziałam w pubie i zaczęłam czuć się po prostu źle, ale mimo to gadałam jak nakręcona (takie pierdoły, że aż mi wstyd za siebie %-D ). Później jechałam autobusem, myślałam, że się porzygam, ale jakoś dotarłam do domu. Wpadłam w jakąś panikę, zaczęłam ryczeć, później nie pamiętam co się działo, ale jak się ocknęłam, to na momencie do toalety. Wyrzygałam wtedy całe swoje życie, miałam pusty żołądek, ale dalej twardo. Taka zarzygana i zapłakana zadzwoniłam do znajomego, żeby przyszedł i ze mną siedział jak może, bo chciałam się móc do kogoś chociaż odezwać i nie siedzieć sama w takim stanie. Jakimś cudem przedostałam się do łóżka, miałam tak ciężkie powieki i trudności z czymkolwiek, że leżałam tak jak się położyłam. Później z relacji wiem, że miałam tak płytki oddech, a momentami takie długie bezdechy, że już 112 było wystukane w telefonie. Na drugi dzień czułam się jak gówno, i mentalnie, i fizycznie. Od wtedy się zraziłam do baclofenu. ale po jakimś czasie lekko przeszło. No i zdarza mi się zarzucić, jedynie co do tego jestem w stanie dorzucić to mj, no ale wiadomo, to mnóstwo osób polecało tam wyżej. Za to odpada u mnie alkohol, bo na samą myśl mi się cofa śniadanie.

Ale się rozpisauem %-D
http://www.youtube.com/watch?v=MC_rfudCt-c
  • 381 / 11 / 0
Baklo wyrywacie na drżenie kończy? Czy jednak trzeba się wybrać do jakiegoś psychiatry?
Anaboliczny dżentelmen.
ODPOWIEDZ
Posty: 5020 • Strona 80 z 502
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.