Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
waldek5 pisze:macie jakies sposoby na powstrzymanie sie od kolejnej dorzutki hahaha ?
Ogólnie trzeba ogarnąć to, co powoduje, że dorzucasz, czyli to samo, co przekłada się na brak umiaru w innych aspektach życia. To nie jest kwestia podejścia do narkotyków, tylko do własnej osoby i świata. Jak chcesz sam spróbować, to medytacja może być bardzo pomocna, a jak nie masz cierpliwości, to może jakieś grzybki Ci powiedzą jak to rozwiązać, ale nie wszystkim mówią. A potem zostaje już tylko psycholog, bo autoterapia intelektualna bez odbijania się od kogoś innego jest bardzo nieskuteczna, zwłaszcza jeśli chodzi o zmianę zachowania.
waldek5 pisze:macie jakies sposoby na powstrzymanie sie od kolejnej dorzutki hahaha ? dodam ze osobiscie mam problem z "brakiem umiaru" i dotyczy to wielu rzeczy w moim zyciu nie tylko ketonów :D może ta chec ciaglej dorzutki i podbicia fazy wynika ze zbyt malych jednorazowych dawek? jakie dawki walicie na poczatek - pytanie głownie do starych wyjadaczy z duża tolerką :)
ale jak ten moment wytrzymasz ( zaznaczam bardzo przejebany - bo po prostu jak masz - to dorzucisz ) ... to da się powiedziec ok... koniec na dziś. gorzej jak ci zostaje 1g... e tam dorzuce sobie... potem ci szkoda ze 0.5 zostanie... a potem ze takie 200mg to sie przeca zmarnuje... heh moje szczury maja przejebane w tej kwestii dop po 2 latach udało sie w nich wyzwolić silna wole i jestem z nich dumny!
a-PVP dla mnie była gorsza, bo wywoływała niemiłe jazdy, ale to może być kwestia po prostu mojego organizmu.
po dwóch nockach na zarzucaniu dużych ilości CAT'a i 3MMC i obyciu się bez zjazdu, w przeciwieństwie do zjazdów które fundowała mi penta po nawet 4x100mg stwierdzam, że nie dotknę się tego ścierwa nigdy więcej.
Po całej nocy walenia kota i 3mmc wróciłem do domu, wypiłem pół butelki wody i położyłem się spać. Obudziłem sie jak nowo narodzony, zarzuciłem witaminki i mikroelementy, nażarłem sie i było bosko.
Po walnięciu penta 4x po 100 czy 150 już dwa razy zdarzyło mi się umierać całą noc nie umiejąc spać, mając poty, kurefski wjazd na serce, strasznie zwiększone ciśnienie i źrenice rozpierdolone jak dwie jednozłotówki :v
Pomijam już fakt, że po takiej nocce cała pościel jebie pentem, którego zapach czuć z wydzielanego potu :V
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
