Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
ciąg dalszy nastąpi.
Bo jak dla mnie to jest kozak w chuj :yay: mniej drażni ślózufke i słabiej wchodzi na organizm niż zwykły kryształ ^_^
Jedyny plus łączenia Tramalu z b-k to wyrażnie mniejsza potrzeba dociągnięcia i zminimalizowanie zjazdu (IMO każdy inhibitor wychwytu zwrotnego noradrenaliny da taki efekt, ale Tramal działa od razu i wiadomo kiedy przestanie działać.)
Po pierwszej dawce bufedronu od około 2 lat nie kupowania RC zacisnęło mi pęcherz na tyle, że musiałem wziąć No-Spe, można sobie zjebać nerki przez takie nie szczanie, bo sie nie da i czekanie aż przejdzie.
Nie było etylofenidatu, wziąłem bufa, pMPPP i pentedron.
Normalnie skrobałbym już resztki z woreczków, przyblokowany Tramalem jestem zdecydowanie rozsądniejszy, myślę, że warto pokombinować z moklobemidem/innymi łagodniejszymi antydepresantrami żeby ustabilizować efekty b-k, obniżyć skuteczne dawki itd.
Nie jestem w stanie powiedzieć czy Wellbutrin był skuteczny, brałem na niego b-k tylko raczej bezmyślnie, dożylnie i dużo, nawrót depresji.
pentedron jest najlepszym beta-ketonem (metkatu nie porównuję :diabolic: ) dostępnym na rynku, trzeba się wstrzelić w dawkę.
Natłok myśli, potrzeba "czegoś robienia" itd. efekty pojawiają się jak przedawkujecie, podobny stan wywołuje metylofenidat w dużej dawce, albo trochę za dużej dożylnie po czym człowiek "skupia" i "koncentruje" się w zasadzie wyłącznie na przygotowywaniu kolejnych strzałów/siedzeniu i dociąganiu towaru.
RC spidy "do pracy" zażywam doustnie, stawiam przy komputerze dodatkowy kubek z sokiem i dosypuje tam dawkę którą zazwyczaj przyjmowałem donosowo rekreacyjnie.
Popijam sobie po łyku jak poczuje potrzebę, może i nie ma takich efektów jak przy sniffie/strzale ale działanie jest odczuwalne.
Mam wrażenie, że to trochę jak z klonazepamem, wrażenie "nie działa" i dorzucanie żeby zadziałało.
Sam potrafię dobrać w 100% skutecznie tylko dawkę zastępującą metylofenidat - tzn. tyle żeby się czuć normalnie, wyższe dawki - nawet po 3 latach rąbania codziennie 60mg metylofenidatu pentedron/bufedron/itd. potrafi spowodować u mnie stan podobny do tego który opisał @nadpobudliwy.
Edit:
Właśnie taki towar dostałem, dawno nie brałem pentedronu więc nie mam porównania ale jestem zadowolony z efektu.
O 13 usypałem sobie dwie kreski, z drugiej się rozmyśliłem, wsypałem do soku, jeszcze nie poczułem potrzeby żeby się napić (z tego kubka ;) ).
Nie drażni, no i nie trzeba kruszyć tych kryształków co mnie zawsze wkurwiało, można sobie kluczem nabrać z woreczka w nagłej sytuacji, jak dla mnie spoko. ;)
bzdaddict pisze:Warto mieć NO-SPA Forte, albo zwykłą i wziąć więcej przy zażywaniu spidów, na samych RC nigdy jej nie potrzebowałem ale teraz biorę na Tramal (antydepresyjnie na stałe 200-400mg/doba) łykam ten syf dobre kilka miesięcy i ciągle powoduje alergie i często problemy z oddaniem moczu.
Jedyny plus łączenia tramalu z b-k to wyrażnie mniejsza potrzeba dociągnięcia i zminimalizowanie zjazdu (IMO każdy inhibitor wychwytu zwrotnego noradrenaliny da taki efekt, ale Tramal działa od razu i wiadomo kiedy przestanie działać.)
Po pierwszej dawce bufedronu od około 2 lat nie kupowania RC zacisnęło mi pęcherz na tyle, że musiałem wziąć No-Spe, można sobie zjebać nerki przez takie nie szczanie, bo sie nie da i czekanie aż przejdzie.
Nie było etylofenidatu, wziąłem bufa, pMPPP i pentedron.
Normalnie skrobałbym już resztki z woreczków, przyblokowany Tramalem jestem zdecydowanie rozsądniejszy, myślę, że warto pokombinować z moklobemidem/innymi łagodniejszymi antydepresantrami żeby ustabilizować efekty b-k, obniżyć skuteczne dawki itd.
Nie jestem w stanie powiedzieć czy Wellbutrin był skuteczny, brałem na niego b-k tylko raczej bezmyślnie, dożylnie i dużo, nawrót depresji.
Pentedron jest najlepszym beta-ketonem (metkatu nie porównuję :diabolic: ) dostępnym na rynku, trzeba się wstrzelić w dawkę.
Natłok myśli, potrzeba "czegoś robienia" itd. efekty pojawiają się jak przedawkujecie, podobny stan wywołuje metylofenidat w dużej dawce, albo trochę za dużej dożylnie po czym człowiek "skupia" i "koncentruje" się w zasadzie wyłącznie na przygotowywaniu kolejnych strzałów/siedzeniu i dociąganiu towaru.
RC spidy "do pracy" zażywam doustnie, stawiam przy komputerze dodatkowy kubek z sokiem i dosypuje tam dawkę którą zazwyczaj przyjmowałem donosowo rekreacyjnie.
Popijam sobie po łyku jak poczuje potrzebę, może i nie ma takich efektów jak przy sniffie/strzale ale działanie jest odczuwalne.
Mam wrażenie, że to trochę jak z klonazepamem, wrażenie "nie działa" i dorzucanie żeby zadziałało.
Sam potrafię dobrać w 100% skutecznie tylko dawkę zastępującą metylofenidat - tzn. tyle żeby się czuć normalnie, wyższe dawki - nawet po 3 latach rąbania codziennie 60mg metylofenidatu pentedron/bufedron/itd. potrafi spowodować u mnie stan podobny do tego który opisał @nadpobudliwy.
Edit:
Właśnie taki towar dostałem, dawno nie brałem pentedronu więc nie mam porównania ale jestem zadowolony z efektu.
O 13 usypałem sobie dwie kreski, z drugiej się rozmyśliłem, wsypałem do soku, jeszcze nie poczułem potrzeby żeby się napić (z tego kubka ;) ).
Nie drażni, no i nie trzeba kruszyć tych kryształków co mnie zawsze wkurwiało, można sobie kluczem nabrać z woreczka w nagłej sytuacji, jak dla mnie spoko. ;)
No i ogólnie to dosłownie wygląda jak krystaliczny proch pozlepiany w bryłki ^_^ łatwo sie kruszy na proch, praktycznie wystarczy mocniej ścisnąć kryształa i wsjo rozjebane na drobniutki proch, jak ktos lubi wciągać taki rozgnieciony w chuj Pentedron powinien dostrzec tutaj zajebistom zalete ^_^ co prawda kosztem utraty pierwotnej wielkości kryształów w czasie transportu, w worku ze 20g dość sporo Pentedronu było w postaci rozjebanego prochu, ale jebać to fkońcu to i tak tylko bieda-keton... a nie Crystal Meth
brutal pisze:ile wjebać na 1 spotkanie z tą substancją (myślę że jakieś 100mg będzie dobre)?
Nasyp sobie tą setkę ale podziel na 3 części i odczekaj chwilę po sniffie, jak pisałem nawet z teoretycznie wyrobiona tolerancją na stymulanty nie potrzebuję tak wysokich dawek.
Zaznaczam że jestem na fecie i nie omieszkam sobie jeszcze szczura dojeść.
Zanim wzrosła mi tolerancja musiałem brać poprawkę na dawki metylofenidatu, tzn. nie brać w ogóle, albo tak o połowę mniej żeby b-k (prawdopodobnie wszystkie spidy) działały.
Psychiatra kiedyś powiedział mi "Pytam, czy brałeś opiaty, stymulanty i tak bierzesz tylko droższe, bo opatentowane i w kartoniku.
To nie ma znaczenia co konkretnie połkniesz żeby podnieść poziom dopaminy i noradrenaliny, jak czujesz potrzebę dokładania czegoś na Medikinet to kompensujesz tolerancje i tyle.
Bez stymulantów jesteś agresywny, szukasz ryzyka żeby się pobudzić i tak dalej, reszta świata ma w dupie czy wziąłeś Medikinet czy metaamfę, bo po jednym i drugim nie będziesz problematyczny.
To, że meta jest wyjątkowo szkodliwa to tylko Twój problem, wynalazek z utlenionego Acataru szkodliwy nie jest więc lepiej się tego trzymaj w razie potrzeby."
I jak pent łączy się z bufem?
Za 20 minut Ci napiszę.
Psychicznie czuję się lepiej, nie jest to euforia, raczej spokój, mogę wysiedzieć na miejscu tylko trochę macham nogami.
Trudno mi ocenić czy zadowolenie z siebie i dobry humor to efekt bufedronu, po sniffie dostałem maila od laski która rok temu prowadziła jakieś wykłady dla mojej grupy.
Bez Medikinetu szukałem sposobu na rozbudzenie się, zrezygnowałem z tej uczelni ale nikomu nie przeszkadza jak się tam kręcę.
Uczepiłem się myśli o wyjściu na kawę i przy którymś z kolei "patrolu" w poszukiwaniu koleżanek lub lasek świeżo przyjętych się napatoczyła akurat ta laska której raczej unikałem. (konflikt interesów, organizuje szkolenia dla studentów na których nieźle sie zarabia, byłem spłukany, z zaklinowanym popędem seksualnym więc wkurwiła mnie ta sytuacja i ogólne zachowanie, namolna była)
Bez leków takie pomysły mi do głowy strzelają na zasadzie "Chuj z tym czy mnie spławi, będzie zabawa."
"Genialny" na poczekaniu zmyślony tekst "Niezręcznie mi zwracać się oficjalnie do atrakcyjnych, inteligentnych i interesujących kobiet kobiet" co by przejść na "ty" niespodziewanie został entuzjastycznie przyjęty, tramal robił swoje ciągnąłem rozmowę w atmosferze do porzygania miłej.
Cieszę się, bo w zasadzie nie miałem do kogo mordy otworzyć, no i napisała mi CV, więc może się załapię na etat.
--
Pół godziny po wciągnięciu bufedronu poczułem wyraźnie, że przestaje działać, pobudzenie ruchowe ustało, pojawiła się lekka senność. pentedron działa w dalszym ciągu.
Jak po metylofenidacie skupiałem się na jednej czynności, zapomniałem o tym poście, bo zająłem się pisaniem programu.
Podsumowując, bufedron łączy się dobrze z pentedronem.
Uważajcie, bo wyraźnie czuję wjazd na serce, suchość w ustach itd. zażycie 60mg metylofenidatu donosowo nie wywołuje u mnie takich efektów.
W tej chwili MPH nie mam, lecę tylko na b-k
Edit2:
Nie dokładaj bufedronu jeżeli idziesz gdzieś do ludzi, od razu widać, że się naszurałeś.
Pentedron i pMPPP (czy jak sie to zwie) nie powodują szczękościsku, nie wsiadają na źrenice, nie pocę się po nich.
Bufedron to rzecz fajna ale w domu.
Modyfikowany Bigos pisze:Co sondzicie o tym nowym sorcie Pentedronu w Wielkich Krysztalach a raczej prochu krystalicznym pozlepianym w bryłki ?
Bo jak dla mnie to jest kozak w chuj :yay: mniej drażni ślózufke i słabiej wchodzi na organizm niż zwykły kryształ ^_^
Jak porownasz te krysztaly do wczesniejszego sortu w formie pudru (jestem pewny ze miales stycznosc) z tego samego vendora? chodzi mi o moc wydajnosc itp :)
pzdr
Pente nie tykam bo mam po tym najgorsze jazdy na zwale ever :wall:
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.