Pentedron i substancje będące jego pochodnymi.
Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 180 z 272
  • 144 / 3 / 0
jol, mam pytanko troche z innej beczki
macie moze pomysl jak mozna zbic pente w jedną bryłe?
Myslałem o wrzuceniu do słoika, zalac wodą i gotowac cos na styl cracku ale troche szkoda materialu jak sie zmarnuje, jakies pomysly ?
CZEKAM ZNÓW NA WAGE, SEDZIA W RĘKACH TRZYMA MŁOTEK.
  • 1628 / 198 / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: artur019 »
artt93ur pisze:
Jak dla mnie to właśnie przez to że jest NDRI, albo NRA i DRI. Ja na wszystkich reuptake inhibitorach dopaminy jestem super podatny na wkręty, najbardziej na a-pvp co prawda, ale pentedron też jest dla mnie lekko wkrętogenny. :-| Nie mam za to tego problemu na wszelakich releaserach(np. amfetaminy)

No i przy dużych dawkach etylofenidatu też łatwo o wkręty, a to już rasowy NDRI.
Tyler Durden pisze:
Nie ma znaczenia czy to NDRI czy nie. Ma działanie zbyt silna stymulacja receptorów dopaminergicznych, co pentedron robi też jako releaser. Ale to tylko jeden z czynników, ważniejsze to przede wszystkim wypłukanie z minerałów (magnez, potas itp.), zmęczenie psychiczne (jak zarywacie nocki na pencie to nic dziwnego, że łapią was schizy - bez stymulantów po kilku nockach też łapią), braki w diecie itp. Połączcie to z silnym działaniem dopaminergicznym pente i psychoza to nic dziwnego.
Tyler Durden pisze:
Ma działanie zbyt silna stymulacja receptorów dopaminergicznych, co pentedron robi też jako releaser.
Co do farmakologii to Twoje posty biorę zawszę za sprawdzone info :rolleyes: , ale teraz mi się to nie zgadzało w ogóle. Kopałem w internecie przez dobrą godzinę, ale albo nie potrafię szukać, albo nie ma żadnych konkretnych info na temat pentedronu.

No to przetestowałem to na własnej skórze i stwierdzam, że jest bardzo wątpliwym aby pentedron był releaserem. Dlaczego tak twierdzę? Ano zrobiłem wtedy taki test:

Łyknąłem 2 tabletki asparginianu, 2x Chela-Mag B6, zjadłem 2 banany, trochę imbiru, zapiłem sokiem pomidorowym i po 30 min sniffnąłem z 75mg pentedronu i po 15 minutach następne tyle czyli w sumie 150mg co dla mnie jest dawką OGROMNĄ, normalnie na średnie "nastymulowanie" potrzebuję koło 50mg donosowo. W imię nauki! %-D (no dobra, dla rekreacji też, może nawet głównie dla niej... raczej głównie dla niej) Wystrzeliło mnie totalnie. Niemożność siedzenia w spokoju(tupanie stopami, tarcie dłońmi o wszystko), tętno 130-160(o dziwo ciśnienie nie skoczyło), rozgadanie, wręcz musiałem coś ciągle mówić i się ruszać, myślotok, spłycony oddech itp. itd. Jakoś po 30 min zaczął pojawiać się dyskomfort psychiczny, który wcześniej miałem na myśli. Ogólny niepokój i lęk przed niewiadomo czym, który zakłóca normalne funkcjonowanie. Wiadomo o czym mówię. U mnie przy dłuższej zabawie z pentedronem to uczucie nasila się do tego stopnia, że potrafię się stać dosłownie warzywem, które nie jest w stanie zbudować zdania i odpowiedzieć na proste pytanie(a głos to mam tak słaby jakbym miał zaraz zemdleć), i to np. po 4h sniffowania samego pentedronu, a nie jakichś 2 dniach. Pora na papierosa. Nie pomógł, nawet go nie poczułem, dodatkowo suchość w ustach utrudniała mi palenie.

No to teraz główny test, wypijam/łykam:

-napar z pietruszki, melisy, zielonej herbaty i rumianku, przepis wisi gdzieś na forum, napisał go bodajże JohnyHa, albo ktoś inny zielony/kompetentny. Coś koło 300ml, wielki kubek w każdym razie. Dolałem sobie trochę więcej nawet, bo nie takie to złe. :-) Dodam, że stosowałem to wcześniej przy zbijaniu działania alfy-pvp(z jakiegoś powodu prawie nie działało) i przy zbijaniu 2-dpmp, które nie tylko mnie przerosło. %-D Etylofenidat wyłączało prawie całkiem.
-podczas picia ziółek łykam sobie powoli 6 tabletek Uroseptu(jeszcze więcej aktywatorów wychwytu zwrotnego katecholamin)

10 minut później:
-tabletka musująca z magnezem i potasem "Anty skurcz" czy jakoś tak.
-łycha prawdziwego Kakao
-odrobina pieprzu cayenne z imbirem, bo tak

Efekt? Po 20-30 minutach zaczęło robić się jakoś przyjemniej, i tak coraz lepiej, lepiej, lepiej, aż to chujowe uczucie wywoływane u mnie przez pentedron, alfe-pvp, alfe-pvt, etylofenidat i 2-dpmp zniknęło całkiem zostawiając jednak nadal wystrzał fizyczny. Jeszcze przez grubo ponad 2h musiałem ciągle coś robić kończynami. Nie jestem do końca pewien czy fizycznie w ogóle coś mnie ruszyło, może trochę, ale na tyle słabo, że równie dobrze mogło to być placebo, albo zwyczajnie substancja mnie puszczała.

Wnioskuję po tym, że pentedron jest releaserem noradrenaliny i inhibitorem wychwytu zwrotnego dopaminy, ponieważ ziółka podziałały na sferę mentalną, a nie ruszyły tej fizycznej prawie wcale. :retarded:

PS. Na fecie ta herbatka była tylko przepitą. Sprawdzałem z ciekawości. :-|
  • 125 / 2 / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: ksenocyd »
po sześciu miesiącach intensywnego obcowania z moim ukochanym kiedyś pentedronem stwierdzam, że mój organizm już chyba nie toleruje tej substancji i daję se z nim spokój, bo od jakiegoś czasu jedyne co mi daje, to fizyczny rozpierdol, robiłam oczywiście przerwy, ale wtedy wszystko powracało z podwójną mocą, tylko pierwszy sniff dawał niemrawe wspomnienie działania, po kolejnej momentalny wjazd na krążenie, mdłości, paranoja i schiza że pewnie zaraz umrę, lęki czy ta kreska nie będzie moją ostatnią, ale chuj i tak dopierdalam dopóki się nie skończy :nuts:
ktoś ma podobne doświadczenie, czy tylko ja byłam taka głupia traktując pente jako stałą używkę?
Ostatnio zmieniony 10 października 2013 przez ksenocyd, łącznie zmieniany 1 raz.
~.~
ciąg dalszy nastąpi.
  • 322 / 2 / 0
@ksenocyd, też jechałem jakieś pół roku. Problemy zdrowotne - wypalone śluzówki, bolący żołądek, łuszcząca się skóra, jakieś czerwone plamy na bladym ryju i psychozy skłoniły mnie do odstawienia. Pierwszy tydzień nie wychodziłem z łóżka, bez pente nie miałem na nic sił. I dużo neuroleptyków, które zwiększały senność, ale też powstrzymywały mnie przez załatwieniem sobie kryształów mocy. Gdzieś po dwóch tygodniach byłem ogarnięty już na tyle, żeby wrócić do pracy i do życia. Zdarza mi się teraz czasem brać pente, ale są to ilości rzędu grama na miesiąc-dwa. Poznałem swoje ciało, substancję oraz limity.
W czerwonej tabletce było DMT z IMAO, a w niebieskiej końska dawska GHB. Dobrze wybrałeś, Neo.
  • 1016 / 87 / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: g3no »
Drugie podejście - 100mg oralnie. Lekko odwadnia, trochę stymuluje, brak euforii. Z tych spidów to jedynie 3-MMC mi podszedł...
  • 170 / / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: skidrov »
Otrzymałem penta. Spodziewalem sie duzy zajebistych kryształow a tu... wyglda jak sol z bielszymi grudkami,lekko pachnie pentem.wtf?
"The future is not set. There is no fate but what we make for ourselves." -Terminator
  • 9 / / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: Guthiix3 »
Wiek - 25
Waga - 65
Staż - coś tam kiedyś tam (semi-pro)
Testowane po około rocznej (tak mi się wydaje) przerwie od jakiegokolwiek prochu :P

Przerobione około 1g w 16-18h:
Plusy:
- nie wchodzi negatywnie na organizm - serducho i ciśnienie ok
- brak krzywych jazd na bani typu myśli że wszyscy widzą że brałem,
- dobry do pracy,
- chęć robienia czegoś,
- empatia, chęć rozmowy z drugą osobą (niekoniecznie pod wpływem chociaż trzeźwi za mało mówią),
- brak wjazdu psychicznego w czasie zwały (nie ma motywu typu "chce się rozpaść na milion kawałków),
- dobre do pracy umysłowej, gdzieś gdzie trzeba szybko coś zrobić,
- bez motywu "jestem bogiem",

Minusy:
- zjazd jako taki - do ogarnięcia ale mimo to są momenty że jest średnio,
- sex stanowcze nie chyba że przy dawkach ludzi z LGH
- odwadnia kosmicznie - polecam przyjmować dużo płynów (nie pijecie - nie lejecie bo nie macie czym i jest średnio:/),
- ból brzucha next day mimo sniffu, może to z braku witamin,
- mała euforia by się przydała było by idealnie do pracy,
- może lekkie rozdrażnienie że kolejne dobitki nie dawały tego samego :),
- za kierownicę słabę, rozpraszamy się prowadząc, chcemy robić kilka rzeczy na raz,
- śnieżny puch drażni w nos, spływu nie trzeba nawet popijać, przynajmniej dla mnie nie był drażniący (wolę to niż pić jakieś leki w saszetkach do gorącej wody:),
- minus ode mnie za tolerkę,

Po jakichś 2 dniach przerwy, wyspany, uzupełnione witaminy i płyny, organizm już zachowywał się w miarę normalnie (nielicząc że palone było bb :rolleyes: ) mimo przyjęcia sniff około 120mg nie czuć było tego jebnięcia, jedyne lekkie pobudzenie na kilka godzin, ale już nie to samo :)

Tak że pente jakimś mega ulubieńcem nie będzie skoro tolerka tak idzie w moim wypadku :)


I teraz pytanie ode mnie.
Chęci są ale sprzęt nie działa przy dawkach już rzędu 100 na pierwszy sniff po około 30 minutach już nie ogarniam tematu panny, chyba że tylko rozmowa. Co zrobić zeby działało? Jakieś mixy polecacie? Co powiecie na Pente, GBL i może żeby fajka stała Viagre? Organizm się nie posypie? Jakieś s&s na takiego mixa bym poprosił może być pw jeśli można. Jeśli już gdzieś było o tym to wybaczcie to mój pierwszy post na forum.
Pozdro 600 Na Rejonie.
Guthiix3
  • 25 / / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: Khleszcz »
Nie znalazłem jasnej dopowiedzi więc pytam: jak wygląda przedawkowanie? Planuje sniffnać ok. 100-150 i potem dociągać po 50, ile musiałbym tego pochłonąć żeby przesadzić? :P
  • 274 / 3 / 0
Re: Pentedron
Nieprzeczytany post autor: xtremich »
Czy można bezpiecznie łączyc pentedron z psychodelikami takimi jak 2cp?
  • 488 / 60 / 0
Przyjęte około 15min temu 100mg Penta - pierwszy raz w życiu to biore.

Efekty
Pocą sie dlonie strasznie
zimne palce
Pobudzenie średnie, naprawde lekko
hmm no i w sumie tyle

Olać? Czy dowalic drugie tyle za jakis czas?

Serce lekko przyśpieszony rytm ale bije zauważalnie mocniej. Pobudzenie 2/10 .....szczerze to spodziewalem sie czegos lepszego heheh
ODPOWIEDZ
Posty: 2715 • Strona 180 z 272
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.