Dział poświęcony niesklasyfikowanym wyżej substancjom, których struktura zawiera w całości cząsteczkę morfiny – dihydrokodeina, etylomorfina, hydromorfon, oksykodon i inne.
ODPOWIEDZ
Posty: 6139 • Strona 569 z 614
  • 776 / 106 / 0
Tak. Po oxykodonie dużo jem.
Najwięcej to słodkiego heh
  • 687 / 133 / 0
Oczywiście że tak, non stop coś jest jedzone
:tabletki:
  • 248 / 86 / 0
Ja cały czas jem coś słodkiego i chipsy xD i czuję się dokładnie jak na gastro
Uwaga! Użytkownik nieoszukujsiee nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 100 / 25 / 0
Przejebany drug, po jakiś 3-4 miesiącach ciągu (po wcześniej przerwie 2 tyg i takim samym ciągu) już praktycznie nic nie czujesz nawet po ojebaniu blstra 80 / dzień, ratio to połowa do japy : połowa sniff. Dziś 24h i ładnie mną telepało rano, ale sposób pregaba + baklofen + klon doraźnie robi z tego całkiem znośne doświadczenie, jedynie brzuszek wygląda jakbym był w ciąży xD
  • 91 / 26 / 0
Biorę oxy od ponad miesiąca i początkowo było zajebiście, mega euforia i uczucie szczęścia, w tej chwili oprócz przysypiania po zażyciu kompletnie nie czuje działania tego leku. Czy jest to spowodowane zwiększoną tolerancją ( choć i tak zarzucam zdecydowanie więcej niż jak zaczynałem zabawę z tym dragiem ) czy po prostu tak ma być? Czy jest w ogóle szansa, aby doznać tego efektu co na samym początku? Za opcję walenia po kablach podziękuje.
  • 1691 / 513 / 2
@Associazione tak to już jest z substancjami psychoaktywnymi, że każdy by chciał, aby wszystko klepało tak jak za pierwszym zażyciem, niestety biologii nie oszukasz.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 42 / 7 / 0
18 września 2024Associazione pisze:
Biorę oxy od ponad miesiąca i początkowo było zajebiście, mega euforia i uczucie szczęścia, w tej chwili oprócz przysypiania po zażyciu kompletnie nie czuje działania tego leku. Czy jest to spowodowane zwiększoną tolerancją ( choć i tak zarzucam zdecydowanie więcej niż jak zaczynałem zabawę z tym dragiem ) czy po prostu tak ma być? Czy jest w ogóle szansa, aby doznać tego efektu co na samym początku? Za opcję walenia po kablach podziękuje.
x

Oj stary, gonienie królika którego nigdy nie złapiesz to problem prawie każdego narkomana. Zrób sobie kilka tygodni/miesięcy przerwy i zobacz. Ogólnie oksykodon imo średnio nadaje się do ciągów/częstego brania bo tolerancja rośnie w tempie wykładniczym i nie działa jakoś szczególnie długo.

A propos oksykodonu i kabll to oksy iv to jeden z największych zawodów w moim narkożyciu, zadziałało bardziej sedatywnie niż oralnie, ale po po chwili bądź co bądź przyjemnych noddów wszystko zeszło, cała zabawa z przygotowaniem tabletek na "jebany pył" do iv jest absolutnie niewarta. Może to kwestia osobnicza ale po godzinie czułem się prawie trzeźwy. Oral i ew. doprawienie sniffem jak już wchodzi (bo 50% biodostępności to strata matexu jak kto bogatemu zabroni)
Uwaga! Użytkownik Quo_Vadis_Domine nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2814 / 367 / 0
13 września 2024jozef_k pisze:
Przejebany drug, po jakiś 3-4 miesiącach ciągu (po wcześniej przerwie 2 tyg i takim samym ciągu) już praktycznie nic nie czujesz nawet po ojebaniu blstra 80 / dzień, ratio to połowa do japy : połowa sniff. Dziś 24h i ładnie mną telepało rano, ale sposób pregaba + baklofen + klon doraźnie robi z tego całkiem znośne doświadczenie, jedynie brzuszek wygląda jakbym był w ciąży xD
Nie przeyebany drug . Tylko to sie nazywa tolerancja . Niestety nic nie trwa wiecznie .. jak to mówią apetyt rośnie w miare jedzenia i tak jest z substancjami nie ważne czy to opio benzo itp organizm sie " broni " i potrzebuje coraz to większych dawek aby efekt byl ten sam niestety ale w drugą strone to nie działa czytaj : tolerancja nie spada tak szybko jak rośnie tylko jeszcze 3x wolniej
  • 28 / 4 / 0
Czesc,
W rece wpadlo mi 40mg (4 tabletki oxydoloru 10mg). No i nie powiem chcialoby sie przetestowac, bo szkoda zeby tak lezalo i sie marnowalo. Tolerka na opio u mnie raczej dziewicza. Bajer ze zmywaniem otoczki i rozgryzaniem dokladnym (przy przyjmowaniu p.o.) znam, jednak chcialem sie zapytac ile powinienem spozyc? Mam te 40mg i wydaje sie byc to za duzo na jeden raz, ale jednoczesnie za malo na dwa razy. Mozna zarzucic np na raz 20mg a pozniej dobrac kolejne 20mg? To ze mozna to wiem - to nie koda, ze dorzutki nie robia sensu, ale czy moze nie lepiej te 40 od razu, albo 25-30mg na poczatek a pozniej dorzucic 15-10mg? A moze w ogole chrzanic p.o. i walnac iv? Nie powiem - ten sposob podania kusi mnie od dawna, ale zeby se kanaly rozdziewiczyc na oxy to troche wstyd, zawsze myslalem, ze je na majke/hel zostawie + podobno oxy nie ma wjazdu za bardzo,(tu by sie mogl jakis spec wypowiedziec zeby potwierdzic/obalic twierdzenie) wiec nie wiem czy warto.
  • 365 / 104 / 0
Jeśli nie masz tolerki na opio to zrób tak jak napisałeś wyżej - weź 20mg ,a jak pp godzinie nadal będzie lipa to dorzuć. To nie koda ,dorzucać można. Iv nie ma wjazdu , biodostępność dojapnie jest bardzo wysoka więc zapomnij o igłach. Zapomnij o igłach w ogóle. Ani oxy ani tym bardziej Hel czy Majka bo wpadniesz ziomeczku jak śliwka w kompot. To nie zabawki i nie żarty. Jak raz weźmiesz iv cokolwiek to przestanie dla Ciebie istnieć inna droga podania . Poczytaj historie uzytkownikow jak ciężko jest się wydostać z opioidowego gówna i Twoja najlepsza decyzja w życiu wtedy będzie po prostu wyrzucenie tej tabletki do kibla.
Lepiej trzymać nos w książkach niż w cudzych sprawach 📖
ODPOWIEDZ
Posty: 6139 • Strona 569 z 614
Artykuły
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce

Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.

[img]
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków

Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.