26 grudnia 2019BodTram pisze:
Już trochę lepiej,ale na spanie wyjątkowo dzisiaj zarzucę tabletkę,wyśpię się dobrze.Rano już będzie o wiele lepiej,nie chcę widzieć tego ścierwa na oczy.Dzięki za odpowiedz.
Ale jedno ale.... Póki byłeś nasiekany fetą, póki Ci nie zeszła i nie zaczął się kurva zwało - skręt ? ( jak można sobie coś takiego zafundować ?! ) to chyba jednak czułes się dobrze ? Naspidowany i porobiony, nie ?? Zaznaczam póki feta działała - tego jestem ciekawy??
26 grudnia 2019Mordarg pisze:Ale jedno ale.... Póki byłeś nasiekany fetą, póki Ci nie zeszła i nie zaczął się kurva zwało - skręt ? ( jak można sobie coś takiego zafundować ?! ) to chyba jednak czułes się dobrze ? Naspidowany i porobiony, nie ?? Zaznaczam póki feta działała - tego jestem ciekawy??26 grudnia 2019BodTram pisze: (...)
-----------------------------
26 grudnia 2019Mordarg pisze:26 grudnia 2019BodTram pisze: (...)
Ale jedno ale.... Póki byłeś nasiekany fetą, póki Ci nie zeszła i nie zaczął się kurva zwało - skręt ? ( jak można sobie coś takiego zafundować ?! ) to chyba jednak czułes się dobrze ? Naspidowany i porobiony, nie ?? Zaznaczam póki feta działała - tego jestem ciekawy??
Chyba źle kolego zrozumiałem twoje pytanie,tak jak byłem na fazie to nic nie dorzucałem żadnych tabletek itp.Dopiero to wszystko,jak zeszła ze mnie faza.Źle na mnie działa feta,nie tylko w sumie na mnie,mam dużo znajomych co ma tak samo.Sory pierdolę o substancji nie w tym dziale co potrzeba.Jestem tramalowcem głownie i było już dobrze,ale wpadkę zaliczyłem poleciałem chwile na tramie i teraz odstawiłem tramadol już i biorę buprę.Nerki to mnie napierdalają ostro.Do tygodnia powinny dojść do siebie.Potem jak już organizm się ureguluje,oczyści się to wtedy badania porobię.Ogólnie nie jestem zniszczony fizycznie,jakimś przykładem degenerata,Odwrotnie,gdyby mnie ktoś nie znał i spotkał w życiu by nie powiedział że ćpałem coś kiedyś.Mam dużo zdrowych nawyków,lubię sport itp.Na tramadolu wszystko ogarniałem jak normalny człowiek,ale mi przeszkadzał i czułem że przez niego nie mogę się rozwijać życiowo. Pomijając kilka lat życia gdzie ostro pobłądziłem,ale to nie jest historia aby tutaj ją opisywać.Ile razy bym nie upadł w życiu to zawsze o jeden raz więcej podniosę się z gleby.
Scalono, skrócono cytaty. taurinnn
Serio współczuje. Nie pamiętam czy kiedyś zaleczałem skręta opio fetą, ale z fety się wyleczyłem przez chamskie zejścia, nie do przerobienia przez mój organizm.
Rozumiem że ci odjebało i strzeliłeś w klame, ale znałem pare osób co opio skręty zaleczali fetą. Tylko że fete trzeba walić cały czas.
A jak się odezwie jakiś magik i napisze że to niezdrowe, bo tachykardia i chuj na czole rośnie, to mam dla niego taką złotą myśl. W życiu poza hyperrealem często łamie się bhp ćpuna i na skręcie opio wali się co się ma pod ręką, by tylko sobie ulżyć.
Powodzenia stary. Nieważne ile razy upadniesz. Ważne żebyś wstał i szedł dalej.
@BodTram Nie cytujemy posta nad swoim. taurinnn
28 grudnia 2019hammerzeit pisze: No cóż, pogoda, krótki dzień i ogólnie dość kiepski i depresyjny okres nie pomagają. Ja nawet nie próbuję odstawiać opio po dłuższym ciągu w okresie od października do marca/kwietnia, najlepiej oczywiście między majem, a wrześniem. Może ktoś sobie pomyśleć, że to wymówka, ale przerabiałem to kilkukrotnie i wiem, jaka jest różnica i ile pomaga odpowiedni okres.
https://www.youtube.com/watch?v=2S8rjp5 ... e=youtu.be
Co do pory roku @hammerzeit również pełna zgoda i także to odczułem podczas swoich wielokrotnych odstawek. Wiosną jakby najłatwiej, organizm ma więcej siły.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
