A dziękuję serdecznie za sugestie, w końcu się Pan odezwał, nie powiem, że niemiło ;)
Z tym, że na samo CDB, szkoda mi płuc, zwłaszcza, że dla mnie ten środek solo nie robi absolutnie nic.
Aby zamulić się inhalacją jakimś chwastem, głównie przez sam proces inhalacji, to wolę pyknąć słodkiej shishki jakiejś.
CBD tylko z THC ma rację bytu, ale nie piszę, aby się kłócić.
Mi nie robi żadnej różnicy, poza tym, że to hajs wyjebany w hasiok.
A funkcjonowanie na paleniu, to jest najlepszy schemat funkcjonowania dla mnie, lecę wtedy z takim flow i mam wrażenie, że składam rzeczywistość i rytm dnia z puzzli, których kolejne kawałki dopasowywuję do reszty układanki zawsze za pierwszym razem.
Byle by nie zaczynać od wake and bake, ale z bardziej sensownym planem.
Ja lubiłam bardzo wcześnie rano treningi pływackie robić na lufie.
Jak się pływa, to się samodzielnie endogenne kannabinoidy wydzielają, dodać do tego taki odzewnętrzny booster, jak małe bonio i tak bajecznie można wjechać w dzień.
Na chwilę wróciłam nawet do tych praktyk ostatnio, ale teraz znowu jest jak zawsze, chujowo w chuj i najchujowiej, czyli jak za każdym kolejnym nawrotem.
Wiele lat paliłem codziennie, ale od kwietnia 2020 przeszedłem na tryb weekendowo świąteczno urlopowy (oczywiście zdarzają się "wpadki"). Aktualnie mam urlop więc używam codziennie. Na spanie wpływa bardzo dobrze, ale mimo to normalnie mam sny.
14 lipca 2022GreenPurple pisze:Ja tak powiedziałem i nie po to żeby "nakręcać aferkę" tylko żeby Cię... uświadomić? że wchodzisz na post dexa i zaczynasz się z nim kłócić. A post jest od 4 lat, przeczytaj ile ludzi z niego skorzystało. A nagle wchodzisz Ty cały na biało, pisząc, że w zasadzie każdy się ch*ja zna i że ot tak sobie opio będziesz redukować, aż przestaniesz brać. Wiesz ilu takich jak Ty było? dex analizuje sytuację z perspektywy 90% członków tego forum - jeśli nie masz tak jak napisał to dex w pierwszym poście, tzn. patrzysz w lustro i nie widzisz siebie, tylko opiowrak, to znaczy, że nie jest to post dla Ciebie, albo jeszcze nie zrozumiałeś jak głęboko wpadłeś w pułapkę opiatową. Ale już bez ad personam, bo to nie na tym ma polegać. Piszesz, że się miotasz przy redukcji i o tym pisał dex odpierając Twoje teorie o bezpiecznej redukcji dawek w środowisku domowym - jeden dzień będzie gorszy, jebniesz więcej i kółko się zamyka. Z tego co piszesz, a też mi Cię ciężko zrozumieć jeśli mam być szczery to jesteś teraz na jakiejś niewielkiej dawce oxy (poniżej 50 mg, popraw mnie jeśli się mylę). Stary, odstaw na ostro, tydzień się zarygluj w pokoju i będziesz czysty, bez kombinowania z mniejszymi dawkami itd itd. Oxy jest stosunkowo łatwe do ostawienia, w porównaniu do helu czy majki, po 5 dniach jest już naprawdę git. A katowanie się zmniejszaniem dawek to jakaś tragedia, to nie jest tak, że pobierzesz 2 tygodnie dawkę X i organizm się przyzwyczai, tylko będzie chciał więcej. I uwierz ziom, nikt Cię nie dojeżdża, tylko przychodzisz na forum z pytaniem, ludzie Ci odpowiadają, a odpowiedzi które dostajesz nie są zgodne z tym w co aktualnie wierzysz. Więc odbierasz to jako atak/dojazd. To jest podręcznikowy przykład wyparcia. I nie rozumiem jaką nagrodę wygrał dex - czy mima (może o czymś nie wiem) czy mema - a w takim przypadku - no obrażasz dexa.13 lipca 2022LOOKER2010 pisze: Kto powiedział że nie szanuję dex-a się pytam? Prostuję:szanuje każdego i nikogo nie oceniam.Masz taką potrzebę nakręcania aferki, twoja sprawa.Powiedziałem z jakiego puntku widzenia analizuje dex sytuacjie, a nie kim jest, bo sory nie wiem kim jest ale zakładam że też ma jakiś bagaż w związku z czym szanuję ale nie jest też dla mnie żadną wyrocznią..
Cała reszta ,co wy z tym zrobicie ,że coś tu udostępniłem co może brzmieć wkurwiająco, bo za łatwo żeby było prawdziwe, to już wasza sprawa..powodzenia życzę każdemu w tym temacie.Każdy niech sprawdza swoje sposoby j proszę mi już nie wpierdalać jakiś dojazdów bo i tak za chwile będę zmuszony opuścić to forum, gdyż chce być trzeźwy..A nagrodę główną za najlepszego mima wygrywa dex !! Dzięki za ten temat tak w ogóle.Pozdrawiam!!
Scalono — CATCHaFALL
Co do mojej własnej odstawki to mam już załatwione DHC continous a takie wpisy jak twoje ignoruje bo podstawa odzyskać tożsamość (patrzenie w lustro nie bój nic , gorsze rzeczy i temat przerobiony)
Dziś tylko o normalność i brak skręta mi chodzi. No ewentualnie 2-3 dni wytrzymam - dzięki przejściu na DHC ale już 3ci czy 4rty raz bez odstawka bez okoliczności łagodzących niech spierdala.. Ps na końcu chodziło mi o mima czylj dexa który nic nie mówił kiedy ty działałeś w roli jakiegoś obrońcy( nie koniecznie proszonego o pomoc )
Tylko podsumuję.Nie działa na mnie szuflandia jak twoja.Mam bardzo odmienne poglądy najlepiej żebyś donie nie mówił..
Tak czy siak ktośnje thnprzykleił gdzie chciałem temat taperingu tozwinąć ale jak się okazało to temat tabu, bo prawdopodobnie grupa na tym forum działa nieoficjalnie w przyjmowaniu korzyści materialnych za dostarczanie usług medycznych przez niektórych jiektórych użytkowników co potwierdzają takie zjebane zachowania.Przyszedłem z prostym tematem.Tapering.Sprawdzał ktoś, słyszał , zna itd? Tymczasem poszczuty w dziwny sposób, zostałem przez papugę dexa odpulony..To forum to smród z najwyższej półki i mimo że dużo tu sie dowiedziałem to teraz widzę że rozmów nie ma co tu tozpoczynać już jest po wszystkiem..
Piszesz, że przyszedłeś z pytaniami a zostałeś "poszczuty". Najpierw kolego dostałeś odpowiedź dexa. Normalną, nienacechowane negatywnie wobec Ciebie odpowiedź. Poszczuty - jeśli to wgle dobre słowo, uważam, że raczej została Ci zwrócona uwaga - zostałeś po poście który zacząłeś słowami "Przykro mi ale jak mówiłem czytam po angielsku" i jeb kłótnia, że tylko Ty masz rację. Weź przeczytaj jak to brzmi, jak roszczeniowo i pretensjonalnie. Zarzucanie, że to forum jest finansowane przez jakieś podmioty lecznicze jest już grubą schizą, nawet nie będę tego rozwijać bo to śmiech na sali jest. Jedyne "zjebane" zachowania możesz przypisać tylko mi, bo raczej nikt nie wchodzi z Tobą w dyskusję, zatem rozumiem, że na podstawie moich postów wykreowałeś sobie taką wizję tego forum. A ja ziom jestem dzieciakiem, który ledwo sam ze sobą jest się w stanie dogadać, co dopiero nawiązać współpracę za hajs z jakimiś usługodawcami/masonami/iluminati (niepotrzbne wykreśl) żeby im pacjentów naganiać ;-)
Mam mówić za siebie? To forum, a konkretnie ten temat pomógł mi powziąć się odstawienia opio, czego kurewsko się bałem. Wiedza jaką podzielił się dex jest wiedzą raczej mało dostępną, tzn. nie widziałem nigdzie indziej tak dobrze rozpisanych kolejnych kroków detoksykacji. Dzięki temu wiedziałem czego się spodziewać, a że jestem control freakiem, to psychologicznie tylko to sprawiło, że dziś jestem czysty. Wchodzę na to forum, bo w swoim życiu dużo osób wciągnąłem w uzależnienie, więc jeśli ktoś ma pytanie a ja znam odpowiedź - traktuje to trochę jako payback to society. Także da się normalnie rozpoczynać i kontynuować rozmowy, ale trzeba mieć otwartą głowę, nie być passive aggressive i przemądrzałym. Nie Ty jeden jesteś wpierdolony w to gówno, ale dopóki nie pochylisz głowy, nie zaakceptujesz, że najszybszą i paradoksalnie najmniej bolesną drogą na wytrzeźwienie jest po prostu przeżycie skrętu, to nigdy tego nie rzucisz.
Nie mniej trzymam za Ciebie kciuki, nie kłóćmy się bo to nie ma sensu i donikąd nie prowadzi. Daj znać czy udało Ci się z taperingiem i przerzutką na DHC - wtedy "zamkniesz nam wszystkim mordy" i udowodnisz, że przez te 4 lata funkcjonowania tego tematu, wszyscy którzy tak próbowali i polegli byli po prostu zbyt słabi lub "nie umieli czytać po angielsku". Ale jeśli Ci się nie uda, to też miej jaja, żeby się podzielić tym info. Tak żeby ktoś za miesiąc, rok, 3 lata nie przeczytał Twoich postów, nie zasugerował się nimi (bo nie ukrywam, detoks bez skrętu to przecież mokry sen każdego ćpuna) i nie zrobił sobie krzywdy.
żeby zabłysnąć - udało Ci się Brawo Ty
Pokonałeś typa na forum.
Typa który wszedł na forum by dać / wziąć pomoc ale ty go dopadłeś ,kurwa masz proszę to dla ciebie
15 lipca 2022oxy123 pisze: Udało mi się zejść z 800 mg do 560 mg w ciągu kilku dni bez większych rewelacji, rano 4 tabl 80 mg, po południu 2 tabl. 80 mg a rano już skręt. Mam dosyć wydawania 8 tys w ciągu miesiąca na to gowno. Szkoda, ze zapomniałem jak wyglada skręt, ostatni był 5 lat temu, 4 lata byłem czysty.
Bratnia dusza
Ja tez wydałem dobre 50 tysięcy przez ostatnie półtora roku. Chyba nawet więcej... Podobne dawki bralem mimo, że już praktycznie nie działały.
Za pierwszym razem schodziłem z dawek 2 miesiące a później i tak miałem miesiąc bezsennosci i depresję.
Za drugim razem zszedlem z 800mg na jedna tabletkę 80 dziennie + dodalem kilka tabletek DHC 90. Wszystko bez gryzienia. Skret się pojawił ale do przeżycia. Po tygodniu odstawilem do zera. Zacząłem brać pregabaline 150-600mg dziennie w dawkach dzielonych razem z alpraz. 0.25-0.5mg na dawke. Do tego 30-60mg lisdexamfetaminy rano. Coś na Sen.
Nawet nie przestałem chodzic do pracy. Najłatwiejsze zejscie w moim życiu. 4-5 dni skręta mocno zwalczonego wyżej wymienionymi srodkami a później to już z górki...
Przedewszystkim wywiezc wszystkie opio daleko od domu bo nie ma mocnych na skrecie żeby nie przyjebać
Edit:
W sumie to jednak kurwa wydałem dużo wiecej
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
