Objawy? Częsty lub ciągły niepokój, drażliwość, łatwość wyprowadzenia z równowagi, gonitwa myśli pomimo mgły umysłowej, stany depresyjne, niski nastrój, nadwrażliwość na hałas lub światło, trudność z relaksem i wyciszeniem się, co za tym idzie często problemy z zasypianiem oraz budzenie się kilka razy w nocy. To dosłownie wszystko co wyczytałem, i równocześnie wszystko co mi okazjonalnie dokucza. Tak to już, jest gdy żyje się w nieodpowiednim środowisku, nieustannie w jakikolwiek sposób pragnąć gdzieś uciec (używki, łatwy seks, hobby, cokolwiek), byle usunąć się choć na jeden dzień od swojego toksycznego życia i swojej własnej szkodliwej osobowości, jakie życie ci podyktowało mimowolnie, bez pytania. Bycie ofiarą życia jest jak codzienny gwałt na psychice. Ale chyba każdy z was dobrze się o tym przekonał sam, dlatego koniec już moich bzdur.
Biorąc suplementy rodzaju GABA, mamy głośną nadzieję na poprawienie jakości życia. Skoro nie możemy zmienić beznadziei, sytuacji i ludzi dookoła - możemy przynajmniej zmienić siebie i swoje reakcje, a te trzy pierwsze rzeczy staną się nieco bardziej znośne. Z tego właśnie powodu próbowałem wielu rzeczy - żadna niemal wcale nie działała - dlatego postanowiłem, że GABA będzie moją ostatnią deską ratunku. Jak dłużej tak pójdzie, chyba zostanę tzw Postalowcem i dokonam czegoś makabrycznego. Kto wie, ten wie.
Znikąd na pomoc przyszła żaba GABA. Przeczytałem setki niejednoznacznych opinii, tutaj na forum, jak i na reddit w różnych językach, z różnych dziedzin życiowych problemów np r/anxiety, r/ocd, r/suplements i tak dalej. Wysnułem że przynajmniej 80% ludzi znalazło ukojenie w tym suplemencie. Olejmy fakt, że kwas gamma-aminomasłowy [GABA] praktycznie w ogóle nie przekracza bariery krew-mózg, bo to nie jest wymagane, aby dana substancja działała w organizmie. GABA może i nie dociera do krwi, jak pieprzona morfina albo alkohol, ale za to dosyć efektywnie oddziałuje na twoje bebechy, na przykład jelita, które ponoć są połączone z mózgiem, a przez niektórych nazywane są one nawet drugim mózgiem człowieka! Nie wspomnę o tym że większość jakże cennej serotoniny powstaje właśnie tam, a nie we krwi. Więc nie widzę sensu tutaj łączyć kilka różnych barwnych substancji, tylko po to, by zwiększyć biodostępność GABY. Nie dzięki - strata czasu, poza tym nie każdy lubi łykać dziennie po dziesięć tabletek, bo to uwłaczające i upadlające, jakbym był pacjentem, a nie zdrowym dorosłym, który pragnie mieć jeszcze zdrowsze ciało niż dotychczas.
Nieważne, rozpisałem się znów bez większej przyczyny. To jedna z oznak działania GABA. Wziąłem 1500mg na pusty żołądek, ale nie zadziałało. Dopiero gdy coś zjadłem dopadło mnie lekkie swędzenie skóry [wyrzut histaminy bla, bla] oraz duszność [depresja oddechowa] trwająca niespełna kwadrans. Teraz moje ciało zdecydowanie jest mniej spięte, mniej rozdrażnione i mniej głęboko na odwiecznej granicy wkurwienia. Tego właśnie potrzebowałem. Co ciekawe GABA, w ogóle nie wpłynęła na moje myśli - co naprawdę potrafię dobrze wyczuć. Nawet najmniejsze psychoaktywne niuanse działania cukru, ketogenów, l-teaniny, nikotyny, węglowodanów i wszystkiego co niby jest nieszkodliwe i codzienne, ale jednak subtelnie i ledwo zauważalnie popycha nasze myśli, zazwyczaj w złą stronę. Tutaj GABA jest świetna. Nie działa w ogóle na mózg, a jedynie na ciało. Przynajmniej u mnie - bo myśli, percepcję świata, głęboko zakorzenione przekonania i pozostałe umysłowe konstrukty mam już dawno rozpracowane, tak by działały na mą korzyść. Jedyny mój problem był z zestresowanym ciałem. Doskonale wiem jak można mieć umysł wręcz w rajskich chmurach, ego w normie, zadowalającą samoocenę; nawet wiedzieć że przyszłość będzie jaśniejsza niż pieprzone zęby Hollywoodzkiego aktora, lecz nadal pomimo tego ciało mieć zjedzone stresem, jakby mózg w ogóle nie wpływał na autonomiczne zachowania organizmu [niestety]. Coś mi mówi, że w końcu pozbędę się okazjonalnych palpitacji serca, drżenia rąk, zmęczenia bez powodu, pobudzenia bez powodu i tak dalej. Według ludzi z subreddita r/anxiety, działa dość kojąco na stany lękowe. Według innych, jest dobrym suplementem na siłownię. Według innych łagodzi zespół serotoninowy. Według innych niweluje apetyt na niezdrowe przekąski i łakocie. Według niektórych korzystnie podnosi lub zaniża libido. Czyli w gruncie rzeczy reguluje to co ma regulować, i przy okazji przeważnie W OGÓLE nie szkodzi nikomu. Czego chcieć więcej? Może jeszcze żeby GABA pomagała we flirtowaniu?
Dzięki że to przeczytałeś, chociaż nie musiałeś. Liczę, że nie żałujesz tych 300 sekund. Będę tutaj w bardzo niedalekiej przyszłości zdawał relacje + może dowiem się ciekawych ciekawostek i się nimi podzielę. Nie gwarantuje że dalsze posty będą równie nudne, bo może GABA sprawi że przestanę być takim nudziarzem. Ciao!
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Oświęcim. Zasnął na ławce miał przy sobie torbę narkotyków
Policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego oświęcimskiej komendy Policji podczas patrolu zatrzymali 18-letniego obywatela Ukrainy. Nastolatek posiadał przy sobie torbę z kilkoma rodzajami narkotyków. Jest podejrzewany o posiadanie znacznych ilości środków odurzających.