To oksymoron.
Najlepiej brać po przebudzeniu na pusty żołądek i po jakimś czasie poprawić kawą. Żadne dorzutki nie są potrzebne. Ja generalnie przez większość dnia pije wtedy kawę, nie wiem, ale wtedy mi bardziej smakuje
Efekt gwarantowany. Moja dawka to 3g. Raz na trzy tygodnie.
Zawsze klepie. Działa 24h. Polecam.
Już drugi raz tak miałem.
Udało mi się to zredukować, ale całymi dniami jestem zmuszona do bycia w domu sama, wtedy pojawiają się napady złości, ryk, krzyk, histeria, ogólnie wkurwienie na koniec dnia.
W dzień, żeby wyjść mam lęki i trudno się przemóc i ruszyć gdziekolwiek i tu jest pytanie czy może to być spowodowane fenibutem?
Z siły wyższej byłam dzisiaj u psychiatry stwierdził u mnie depresje i nerwice lekową przepisał mi ZOTRAL (sertralina) i TRITICO.
I tu moje pytanie bo jak wiemy fen namieszał mi w układzie gaba, warto pchać się w SSRI czy może spróbować zredukować fenibut już całkowicie, ale czym się posiłkować na zwałe, co mówić u lekarza?
Zasadnicze pytanie, to czy lęki występowały u Ciebie przed braniem fenibutu. Na co właściwie brałaś feni?
Najlepiej wyzerowac się z fenia, imo nie nadaje się on do długotrwałego stosowania (nie dokuczały Ci inne skutki uboczne w ciągu?). Nie jest źle, z 2.5g doba zejdziesz w miarę szybko. Spróbuj o 250mg dziennie schodzić, jak dodasz do tego pregabaline (zacznij od 75mg) i jakieś długo działające benzo (diazepam nada się idealnie, dodaj go dopiero będąc na 1g feni doba, albo doraźnie jak zejście będzie mocno odczuwalne), to nawet tego nie odczujesz. Przed braniem fenibutu pakowała byś się w Ssri?
Na wszelakie porycia / tolerki po fenibucie, baklofenie, ghb sprawdza się kuracja dziurawcem, bacopa, różeńcem, rumiankiem + plus fasoracetam. Ten miks naprawdę działa cuda, trzeba mu dać tylko szanse i zastosować odpowiednie dawki. Nie wiem dokładnie ile się dochodzi do siebie po takim ciągu.
@dash chyba przerabiał powrót po dłuższym ciągu na feni
@Hash_Oil tez może coś doradzi
Wczoraj pierwszy raz z trittico, zaleconą dawke mam 1/3, wzięłam 2/3 żeby sprawdzić czy rzeczywiście będzie lepiej, i było, wstałam z lepszym samopoczuciem.
Sertraliny jeszcze nie próbowałam, nie wiem jak to będzie ze zmniejszaniem dawek przy ssri, może od razu zejść do 1,5 i stopniowo schodzić? przy sertralinie działania się nie kolidują?
20 grudnia 2019kanabinoid pisze: Fenibut na zejściach jest wybitnie lękowy. Generuje mocno irracjonalne lęki, które nawet dla lękowca potrafią być zaskoczeniem.
Zasadnicze pytanie, to czy lęki występowały u Ciebie przed braniem fenibutu. Na co właściwie brałaś feni?
Najlepiej wyzerowac się z fenia, imo nie nadaje się on do długotrwałego stosowania (nie dokuczały Ci inne skutki uboczne w ciągu?). Nie jest źle, z 2.5g doba zejdziesz w miarę szybko. Spróbuj o 250mg dziennie schodzić, jak dodasz do tego pregabaline (zacznij od 75mg) i jakieś długo działające benzo (diazepam nada się idealnie, dodaj go dopiero będąc na 1g feni doba, albo doraźnie jak zejście będzie mocno odczuwalne), to nawet tego nie odczujesz. Przed braniem fenibutu pakowała byś się w Ssri?
Na wszelakie porycia / tolerki po fenibucie, baklofenie, ghb sprawdza się kuracja dziurawcem, bacopa, różeńcem, rumiankiem + plus fasoracetam. Ten miks naprawdę działa cuda, trzeba mu dać tylko szanse i zastosować odpowiednie dawki. Nie wiem dokładnie ile się dochodzi do siebie po takim ciągu.
@dash chyba przerabiał powrót po dłuższym ciągu na feni
@Hash_Oil tez może coś doradzi
Moje problemy zaczęły się dziać w tym ciągu w którym jetem teraz, czasami fen pomagał, czasami pogarszał, głównie pogarszał wtedy jak przekroczyłam dawki. Rok temu też piłam 3 miesiące wtedy dawki były większe, ale odstawiłam naraz, troche się pomęczyłam i było okej. A zaczęłam go pić ze względu na poprawę pewności siebie, samopoczucia i ogólnie miałam styczność z gbl także chęć na fenibut przyszła sama kiedy się o nim dowiedziałam.
Na odpowiedź czy przed braniem fenibutu pakowałabym się w ssri nie mogę odpowiedzieć, bo wtedy te problemy z samą sobą nie były tak dokuczliwe jak teraz i jakoś sobie z nimi radziłam, w sumie wtedy był inny tryb życia także nawet o ssri nie myślałam.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.