Wątki traktujące o muchomorze czerwonym (Amanita muscaria).
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 361 z 369
  • 151 / 67 / 0
Potwierdzam, wielokrotnie popijałem amanitę browarem/colą zero/wodą gazowaną i żadnych niepokojących sygnałów nie zauważyłem, działała dokładnie tak samo jak zawsze a ja sam nie umarłem.
Uwaga! Użytkownik Iacobus nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / 1 / 0
16 lutego 2023ermac107 pisze:
@markotyn
https://magicznyzielnikdziewanny.com/20 ... -poznania/
UWAGA! po spożyciu grzyba lub ambrozji z niego przygotowanej nie należy pić gazowanych płynów (np. piwa, słodzonych kolorowych puszkowanych wynalazków). Muscymol w obecności gazowanej wody prawdopodobnie wraca do postaci kwasu ibotenowego.
To jest zwykłe pierdolenie, tak samo jak potrzeba "kurowania" muchomorów na parę miesięcy po zbiorach. To by było kurwa zbyt proste, żeby zwykłym napojem gazowanym można było cofnąć proces dekarboksylacji i przekonwertować musymcol z powrotem do kwasu ibotenowego. Szczerze, to byłbym zadowolony gdyby tak było, bo całe zeszłoroczne zbiory suszyłem w dehydratorze ~80°C i ratio MUS:IBO wynosi ~4:1, a zależałoby mi też na efektach stymulujących za dnia.
Jeszcze raz dzięki, dokładnie to, co chciałem usłyszeć :).

Mam jeszcze jedno pytanie, ostatnie, promise. Czy rzeczywiście warto by przed wzięciem większej dawki (10 gramów czy coś podobnego, w sensie, żeby była już to dawna "ceremonialna") - i przy założeniu, że to mój pierwszy raz z amanitką - przez pewien czas (słyszałem o jakimś tygodniu, dziesięciu dniach) zażywać mikrodawki, bo jeżeli nigdy nie mając z muchomorem kontaktu pożrę z miejsca 10 gramów, mogę w ogóle nie poczuć efektów? Jeśli dobrze rozumiem, to ten pierwszy mikrodawkowy tydzień miałby służyć utworzeniu jakichś połączeń neuronalnych, bez których amanitki w ogóle nie poczuję.
  • 88 / 53 / 7
@markotyn
Kurde, naprawdę nie wiem. Nigdy się jeszcze nie spotkałem ze stwierdzeniem, że niezbędne jest mikro dawkowanie na ileś tam dni przed pierwszym trip'owaniem, żeby móc czegokolwiek doświadczyć. Pierwszy raz brałem z przyjacielem, wjebaliśmy trzy średnie kapelusze bez blaszek jak krakersy, popijając wodą. Jedyne czego doświadczyliśmy to "drunk like state" (stan podobny do najebania się), "pijacki" movement, "lżejsza" głowa/ciało, lepszy humor i chyba nic poza tym. Niestety nie wiem ile te trzy kapelusze ważyły, gdybym miał zgadywać to w okolicach ~5g, efekty wydawały się być adekwatne do takiej dawki.
  • 1100 / 273 / 0
spotkałem się z teorią, by dzień wcześniej przyjąć niedużą dawkę, ale to po to, by przyzwyczaić żołądek i nie rzygać potem. Ale to było jeszcze w czasach przedinternetowych, nie starałem sie tego potwierdzić w jakiś sposób. No ale to dla mnie sensowniejsze, niż tworzenie się jakichś połączeń, lol.
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 26 / / 0
Ja jadłem zmielonego w grinderze do zielska z jogurtem, nie czułem grzyba.
Podobno jest taki punkt na przedramieniu, pomiędzy tymi widocznymi ścięgnami, w odległości 2-3 palców od nadgarstka, jak się go uciska, to nudności mijają, możesz zjeść grzyba i podczas nudności sprawdzić, czy to prawda.
Samo życie.
  • 605 / 156 / 0
Ktoś tu w wątku chyba pisał o tym. O ile dobrze pamiętam, chodziło o przyjmowanie dawek rzędu 2-3 gramów przez tydzień, w celu wytrenowania receptorów. A potem jebnięcie właściwą dawką.

Edit: dobra, znalazłem tego posta. Tam jest rzeczywiście o tworzeniu nowych połączeń neuronalnych xd ale to może tak po prostu ubrał w słowa.

Strona 343, user Kamazz
'Never know who's behind the wheel,
The body or a conscious mind'
  • 2 / / 0
16 lutego 2023markotyn pisze:
16 lutego 2023ermac107 pisze:
@markotyn
https://magicznyzielnikdziewanny.com/20 ... -poznania/
UWAGA! po spożyciu grzyba lub ambrozji z niego przygotowanej nie należy pić gazowanych płynów (np. piwa, słodzonych kolorowych puszkowanych wynalazków). Muscymol w obecności gazowanej wody prawdopodobnie wraca do postaci kwasu ibotenowego.
To jest zwykłe pierdolenie, tak samo jak potrzeba "kurowania" muchomorów na parę miesięcy po zbiorach. To by było kurwa zbyt proste, żeby zwykłym napojem gazowanym można było cofnąć proces dekarboksylacji i przekonwertować musymcol z powrotem do kwasu ibotenowego. Szczerze, to byłbym zadowolony gdyby tak było, bo całe zeszłoroczne zbiory suszyłem w dehydratorze ~80°C i ratio MUS:IBO wynosi ~4:1, a zależałoby mi też na efektach stymulujących za dnia.
Jeszcze raz dzięki, dokładnie to, co chciałem usłyszeć :).

Mam jeszcze jedno pytanie, ostatnie, promise. Czy rzeczywiście warto by przed wzięciem większej dawki (10 gramów czy coś podobnego, w sensie, żeby była już to dawna "ceremonialna") - i przy założeniu, że to mój pierwszy raz z amanitką - przez pewien czas (słyszałem o jakimś tygodniu, dziesięciu dniach) zażywać mikrodawki, bo jeżeli nigdy nie mając z muchomorem kontaktu pożrę z miejsca 10 gramów, mogę w ogóle nie poczuć efektów?
nie warto imo
i wątrobe sobie roz&*iesz
  • 88 / 53 / 7
@Pierdofile
Masz na myśli jednorazowe przyjęcie 10g suszu ta?
Ja kilkukrotnie przyjąłem taką dawkę, bądź nieco więcej w przeciągu 2-3 lat i na zdrowie nie narzekam. Skutki uboczne na drugi dzień? Poza tym, że się zajebiście wyspałem i byłem trochę zdezorientowany, bo nagle podczas fazy zasnąłem i obudziłem się na drugi dzień, to nic przykrego nie doświadczyłem. A w zeszłym roku przez parę miesięcy, 5 dni w tyogdniu dozowałem 1.5-2.5g suszu w kapsułkach i nie doszukałem się jakichkolwiek negatywnych skutków ubocznych, może poza lekką zamułką przez muscymol.

Jedyne co się odjebało, to tripując na wysokiej dawce (~10g) miałem przy sobie całą paczkę gum owocowych. Następnego dnia po odcięciu, obudziłem się z mordą pełną gum i pustych opakowań (alumniowych?) po nich. Mogłem się zadławić.
  • 43 / 8 / 0
Muszę zejść z 300mg pregabaliny , żeby bezpiecznie wejść z mikrodawkowaniem amanity. ((( Brał wgl ktoś mikrodawki biorąc pregabaline?))) Pregabaline biorę mi kilka lat na lęki i tak te leki nie pomagają zbytnio więc podjąłem decyzję z mikro. Poprostu obie substancje bawią się receptorami GABA nie jest to tak złe połączenie jak np benzo/barbiturany plus muscymol , ale jednak lepiej zachować ostrożność.
Ostatnio zmieniony 16 marca 2023 przez Jankes323, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 43 / 8 / 0
Czy jest możliwe dostać/zachorować na HPPD po mikrodawkowaniu uprzednie wysuszonej w prawidłowy sposób amanity muscaria?
ODPOWIEDZ
Posty: 3690 • Strona 361 z 369
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.