Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
ODPOWIEDZ
Posty: 162 • Strona 17 z 17
  • 6 / 3 / 0
Oxazepam, jest ok slabe, lajtowe benzo. Latwo to dostac od lekarzy... Nie spodziewajcie sie niczego to dla was jak placebo bedzie. Tym ciezko sie nacpac. Oxazepam to lek, ma slabe dzialanie... Mieszkam w norwegii tu tylko oxazepam i valium normalnym ludzia przepisuja.
  • 3118 / 1071 / 0
ja ostatnio wykupiłem zamówioną e-receptę na paczkę Oxazepam GSK oraz 2 op. Bellergotu (fenobarbital), ponieważ byłem zmuszony zacząć redukować użycie silniejszych benzodwuazepin, które brałem 3-4 tyg. ciągiem, głównie Clonazepamum TZF 0.5 mg w ilościach 1-2 tbl., czyli raczej niedużo, ale jednak te ulotkowe cztery tygodnie stosowania ciągiem trzeba zakończyć. oczywiście obj. odstawiennych brak, a przynajmniej ich nie odczuwam, ale z nerwicą trzeba sobie doraźnie radzić i stąd pomysł na oksazepam i ten fenobarbital, który już opisałem w innym wątku.

oksazepam na pewno nie jest lekiem nadającym się do niczego. miałem już z nim styczność wielokrotną na przestrzeni lat, więc jestem świadomy profilu farmakologicznego leku oraz nasilenia zapewnianych efektów. oksazepam jest mniej uniwersalny od również słabych rolek (diazepam), ale jest środkiem przydatnym, gdy zażyty w odpowiednio zaordynowanej dawce. nie ma jednak po co tutaj się oszukiwać i trzeba stwierdzić jasno, że działanie jest słabe i trochę trzeba poczekać, zanim się pojawi - nawet przy tańszych zamiennikach wychodzi mało wydajnie, bo jednorazowo trzeba przyjąć te 20-30 mg, aby coś poczuć o umiarkowanym nasileniu. nie mówię tu o rekreacji i jedzeniu po listku na sesję, ale no faktem jest, iż jedna tabletka, to nawet dla kobiety przymało, moim zdaniem.

ja cenię go właśnie za ten jego słabszy kaliber, w porównaniu do klonazepanu to jest poziom wczesno-przedszkolny i nie ma w ogóle sensu robić jakiejkolwiek komparacji, bowiem poza Tranxene, tj. klorazepatem, to właśnie oksazepam jest najsłabszy w moim odczuciu, a próbowałem wielu benzodwuazepin (chyba tylko nie leku Noctofer). do doraźnej pomocy świetny, przy nasileniu objawów nerwicy i zażyciu tych 20-30 mg po 1,5 h trzęsawka i wewnętrzne rozbicie zanika, pojawia się wyraźnie odczuwalne uspokojenie i aknsjoliza, działanie nasenne, czy przeciwdrgawkowe jest natomiast słabsze. bardzo pomocny środek w takich sytuacjach oraz przy przerwie od regularnie zażywanych benzodiazepin. z tym, że biorąc trzy tabletki, to taki blister znika w mgnieniu oka, a preparat od GSK kosztował mnie aż 26 zł, bo nie mieli na stanie zamienników tańszych, a musiałem szybko wejść w posiadanie oksazepamu.

ja się na nim nie zawiodłem, gdzie na przykład doustne zażycie 30-40 mg Tranxene - klorazepatu nie dałoby praktycznie nic, klorazepan zażywany P.O. nadaję się tylko jako antykonwulsant lub środek do przerywania ataków bądź stopniowego schodzenia z leków uspokajających w przypadku fizycznej zależności. stosuję naprzemiennie z Bellergotem w niskich dawkach i dzięki temu radzę sobie bez Relanium, Clonazepamum TZF lub Lorafenu, które zażywam doraźnie od lat. ostatnio jednak ten ciąg wszystko popsuł i teraz muszę chwilę przeczekać nie biorąc lub zażywać w sytuacjach kryzysowych leki kalibru 20-stki oksazepamu, czy 60-tki fenobarbitalu.

jeśli ktoś ma już dosyć silniejszych benzodiazepin i szuka słabszej alternatywy, to polecam ten wynalazek, zaznaczając jednocześnie, że nie w kategoriach wydajności lub opłacalności, bo po prostu za mało jest tego w opakowaniu - 30 szt. już by znacznie polepszyło sytuację, ale nic się nie zrobi.

Oxazepamum GSK szatą graficzną i designem pudełka, formatem ulotki, czy konstrukcją listka przypomina jeden do jednego opakowanie Relanium (diazepam), tak samo również zaimplementowano w nim zabezpieczenie blistra przez co konieczne jest zerwanie warstwy ochronnej, aby wybić tabletkę z listka. podobnie sytuacja ma się z nitrazepamem produkcji w/w koncernu. stąd też w przypadku tych leków polecam wykupywanie zamienników, bo różnica w cenie jest widoczna.

poniżej załączam fotkę swojej "zdobyczy", szału to nie robi, ale zawsze coś.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
ODPOWIEDZ
Posty: 162 • Strona 17 z 17
Newsy
[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania

Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.