07 grudnia 2019jezus_chytrus pisze: ^
Też wybrałem (przerobiwszy wiele kształtów) takie niskie, ale szerokie - chmury ściągam takie, jak na filmach. Minus jest taki, że dym nie jest tak delikatny i zimny, jak z wysokiego.
Z mojego doświadczenia wynika, że akryl nie "toleruje" alkoholu (chyba, że pajęczynkę zrobił kwas salicylowy, bo próbowałem czyścić spirytusem salicylowym).
Wrzątek wytrzymuje? Jeśli tak, to spróbuję z proszkiem do prania i solą.
Ostatnio zainteresował mnie temat ash catcherów i dyfuzorów zewnętrznych. Mam dość duże bongo lodowe, z którego się przyjemnie pali, jednak wyczytałem, iż z pomocą tych akcesoriów może być jeszcze lepiej, a samo bonio ma się przez to mniej brudzić. Jednak jak to wygląda w praktyce? Opłaca się w to bawić i kupować kolejne akcesoria, czy jednak zmiany w samym paleniu nie będą zbyt duże?
Oprócz samego ash catchera musiałbym kupić dodatkowo adapter, więc czy się to wgl opłaci?
Nie testowałem jeszcze nowego nabytku, ale dziurka w cybuchu wydaje się dość spora - średnica ok 4-5mm. Obawiam się, że do rurki będę dostawały się komety, czy nawet niespalone zioło.
Czy ktoś ma patent na to? Próbowałem włożyć sitko, ale od razu wyskakuje. Wyciąłem z niego dużo mniejsze i jako tako się to trzyma, ale już zdążyło się zgubić : D
Generalnie bardzo fajny sprzęcik, tylko ten jeden mankament mnie nurtuje.
Spróbuję jeszcze powyginać te sitka (właściwie nie wiem, z czego są zrobione - ich trwałość jest niewielka, ale są tanie). Inny pomysł, jaki przychodzi mi do głowy, to kawałek szkła w odpowiednim kształcie, który umieściłbym na dnie. Kształt musiałby być taki, by zamiast 1 większej dziurki zrobiło się kilka mniejszych wlotów, przez które okruszki się nie przedostaną. Ostatecznie mogę zrobić z folii aluminiowej, ale nie wiem, czy to "zdrowe".
Czy ktoś stosuje takie bongo i może coś podpowiedzieć?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
