Częstotliwość zależy od wszystkiego w zasadzie, dużo sportu, więcej testosteronu, stres itd.
tak więc mogę zwalić sobie 2 razy dziennie, równie dobrze mogę walić raz na dwa, trzy czy nawet 4 dni. Po różnych substancjach też jest różnie- raz zdarzyło mi się walić z 4 godziny z przerwami- to już wtedy w trakcie masturbacji ciekła mi sperma samoczynnie w trakcie walenia, nie ma co się wstydzić, czy katować za to. Mój współlokator wchodzi do mojego pokoju i po prostu widzi, że walę konia, załatwia sprawę przez chwilę, albo wychodzi, żeby mi nie przeszkadzać.
No i niektórzy wiedzą jakie to może być uzależniające oraz destrukcyjne.
Wiek 17-21 lat bo w tym wieku byłem czysty od jakichkolwiek narko(nie liczę zioła i alko), libido wyjebane, pała kilka razy dziennie staje, nie ma problemu z erekcją.
W wieku 21 lat wpada 3/4cmc i 3mmc, no i się zaczyna, najpierw okazjonalnie, zaczyna się podobać, bo euforia nie do opisania, wieczny orgazm, kilku godzinny orgazm, jest bosko, pała cały czas stoi, całą noc w zasadzie no i zabawy przy porno, coraz ostrzejszym porno.
Większość pewnie to przerabiała, lub niektórzy są w trakcie - nie warto kurwa!!!.
Przez pierwszy rok było genialnie, nie potrzebna dziewczyna, czasami wkurwiały schizy gdy idziesz przez miasto i ci obrazy się odtwarzają z tego porno to było trochę przejebane ale z czasem ustawało tak jak ustawała cała przyjemność z masturbacji po porno.
Potem tylko zostaje takie walenie aby walic do porno naćpanym mimo że pała już nie stoi jak kiedyś.
Uzależnienie się pogłębiało, do tego stanu że już z ziomkami nie chciało się ćpac, tylko samemu przy kompie, przy porno, po około półtora roku pierwsze problemy, pała nie zawsze stoi, czasami taki pół wzwód,mniejsze podniecie.
Samo ćpanie się znudził... ale nałóg został, więć ogarniało się temat tylko po to aby konia powalić z coraz to mniejszym skutkiem.
Po 2 latach katastrofa, przy dziewczynach w realu nie stoi, przy porno różnie, często po czasie opada, nie ma żadnego podniecenia lub minimalne, pół wzwód albo wcale nie stoi.
Teraz w wieku 24 lata czas wziąć się za siebie... no i tu jest problem.
Przy dziewczynie nie chce stać mimo że fajna/ładna, czasami stanie i jest git, czasami tylko na chwilę, czasami za miękki więc przejebana akcja.
Od 2 tygodni tematu(ćpania) nie ruszam, nie walę konia, zarzucam suplementy, żeńszeń, maca, guaranana,testosteron i kilka innych, zdrowy tryb życia, dużo ruchu.
Robię eksperymenty z Viagrą i innymi środkami lecz praktycznie nie działają, viagry 100mg mogę i 3 zarzucić, najwyżej ciepło się zrobi i tyle.
Więc moi drodzy nie warto ćpać po to by walić konia czy ruchać laski bo jest kurwa bosko i zajebiście w tym stanie,no bo potem koniec końców jest bolesny, nie ma podniecenia, problemy z erekcją.
I tu pytanie do kogoś kto to przechodził, czy po 3 latach ćpania i walenia konia po tym, w wieku 24 lat jest jeszcze szansa aby powrócić do normalności? czy to już na zawsze zostanie? Da się wrócić do stanu sprzed ćpania?
Czy już w jakimś stopniu to problemy zostaną do końca życia.
Bo teraz w chuj żałuje, przed cmc nie było takie problemu, było podniecnie, erekcja.
A teraz kaplica i jeden wielki wstyd.
Da się to naprawić? Jak?
Ktoś coś?
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
Napisałeś, że wyrzuciłeś z życia masturbację ale o pornografii już nie wspomniałeś, a to jest IMO ważniejsze.
I poczytaj wątki podlinkowane wyżej.
Ja jadę też teraz m.in. na żeńszeniu i maca. Dziś mija dwudziesty dzień z rzędu bez pornografii. Libido mam duże jak nigdy. Może spróbuj jeszcze dorzucic tribulusa i argininę do tego. Więcej na ten moment nie mam pomysłów.
Najgorzej jak powiązałem zastrzyk dopaminy z waleniem konia. Zawsze jak przypływało mi energii przez naukę i pracę to mechanicznie musiałem dojść. Bardzo ciężkie do ogarnięcia, ale ważne jest, żeby coś robić w kierunku, a nie tylko planować.
Dziś dzień 26. Jest moc.
01 czerwca 2021pawoleh666 pisze: CZy przeszkadza wam w abstynencji przypadkowe oglądanie nieprzyzwoitch treści? Widziałem dzisiaj kilka razy awatar @DexPL i nie czuję się z tym w pełni komfortowo
Zadam też pytanie z innej strony - ogólne. Czy wy nie macie jakichś kobiet, żeby zamiast trzepać dżordża, to uprawiać klasyczny, normalny seks jak większość? Nie kręcą was już kobiety w ogóle? Rozumiem seksoholizm, ale powstrzymywanie się od ejakulacji przez 26 dni jest po prostu szkodliwe dla zdrowia psychicznego jak i fizycznego. Co na to wasze partnerki? "Szanują" jak pisze Ema? Czy raczej szukają rozkoszy poza domem?
utożsamianie orgazmu z poczuciem winy i złością na siebie jest kiepskie
jeżeli chwilowo nie jest się w związku i funkcjonuje się w trybie pojedynczym, manualne upuszczanie trucizny raz/ dwa razy w tygodniu widocznie wpływa u mnie na prospołeczność i koncentrację
dex co do pytania czy faceci mają jakiś kobietowstręt- niekoniecznie, nie każdy jest burzliwym lekarzem- ruchaczem. Kobiety bardziej niż mężczyzni szukają partnera seksualnego według statusu społecznego, widać to w podejściu do emigrantów z krajów biedniejszych- polak nie ma problemu w umawianiu się z ukrainką, polka z ukraińcem- już nie bardzo. Twój zawód sam w sobie stawia cię na wyższej drabince tego statusu, więc pewnie nie masz problemów ze znajdywaniem partnerki, ale pretensjonalne byłoby dziwienie się, czemu inni mają taki problem, bo wielu facetów, zwłaszcza na forum o ćpaniu, jest trochę niżej na tej drabince. Wpływ na to może mieć gnębienie w dzieciństwie, zjebani starzy, nałóg, albo warunku czysto losowe- kompleksy związane z krótkim fiutem, niskim wzrostem, zakolami itd Wyobrażam sobie, że czasami zespół tego typu okoliczności może kogoś naprowadzić na podobne pomysły jak niewalenie konia przez 26 dni, by dostać kopa pewności siebie w kontaktach z płcią przeciwną, co wielu nofapowców raportuje.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE
Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
