26 grudnia 2020mietowy3 pisze: @SaNope ile masz lat, jakie studia skończyłaś?
28 grudnia 2020mietowy3 pisze: @SaNope Zastanawia mnie po prostu KTO będzie tutaj nauczał o weganizmie, jaki ma life skills.
Przejdę do rzeczy, mój pogląd na ten temat jest taki, że skoro te zwierzęta cierpią, często żyją w okropnych warunkach i umierają masowo dla nas po to żebyśmy mogli to mięso mieć to chociaż go nie marnujmy i go jedzmy. Im więcej ludzi w danym mieście przestanie jeść mięso tym więcej mięsa ze sklepów pójdzie tak na prawdę do kosza a wtedy całe to cierpienie zwierząt i ich umieranie jest na marne. A wydaje mi się że tak czy siak nie prędką zmienią się warunki hodowania zwierząt i niestety będą skazane na bytowanie w złych warunkach. Pozdrawiam
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
Jak dla mnie poktetny sposob na zracjonalizowanie jedzenia miesa. Nie chce nie jem. Nie kupuję zmniejszam popyt wiec i podaz. Proste.
Mnie najbardziej odrzuca mysl o mordowaniu i jedzeniu ciala innej istoty. W gruncie rzeczy moim zdaniem niewiele sie to rozni od kanibalizmu. Tyle ze mamy jakies ramy.
Psa nie zjem bo to moj przyjaciel.
A świnia? Czym sie rozni swinia od psa?
A czym sie rozni człowiek od swini?
(Niektorzy niewiele to fakt chocby z ilosci tuszy).
Czekam az zaczniecie sie zjadać nawzajem co predzej czy pozniej nastapi. To dopiero będzie Dance Macabre.
a jak ktos probuje usprawiedliwiac jedzenie miesa argumentami typu "wiekszosc ludzi i tak bedzie jadlo mieso", albo "i tak nic sie nie zmieni jak nie kupie miesa, tylko pojdzie do kosza i cierpienie pojdzie na marne" to niech zapozna sie z pojeciem popytu i podazy, bo kazdy moze sobie zyc wedlug wlasnych zasad moralnych, ale wykonujac takie fikolki logiczne wychodzi sie na kretyna, sorry :v nie wmawiajcie sobie, ze kupujac mieso w ogole nie przyczyniacie sie do utrzymywania popytu na rynku miesnym, bo to nie ma zadnego sensu, to tylko proba negowania odpowiedzialnosci za decyzje ktore swiadomie podejmujemy
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
