Blue_Berry pisze:@up2
Bo jestem dobrą, często za dobrą, obserwatorką, przez co jeszcze lepszą manipulantką, ale o tym doskonale wiesz.
Podaj pierwszą przyczynę występowania fobii społecznej, jaka przyjdzie Ci do głowy.
Załóżmy - obawa przed odrzuceniem. Znowu lęk. Zaniżona samoocena, brak świadomości własnej wartości i strach przed pogłębieniem tego odczucia. Osoba boi się, że obcowanie z otoczeniem potwierdzi jej obawy. Nie chce czuć się wyalienowana, a jednocześnie do tego właśnie dąży. Izoluje się, zamyka w swoim bezpiecznym kręgu ze strachu przed bólem.
Załóżmy - poczucie niepewności w miejscach publicznych, gdzie znajduje się duża ilość osób - uczucie bycia obserwowanym/śledzonym. Strach przed tym, jak wypadasz na tle innych ludzi - znów zaniżona samoocena, brak pewności siebie. Lęk przed byciem ocenianym, krytykowanym, besztanym przez społeczeństwo. Dążenie do uniknięcia dyskomfortu psychicznego - szukanie schronienia. Ucieczka.
Można wymieniać w nieskończoność. Większość przyczyn fobii społecznej opiera się na mechanizmie odczuwania i przekazywania lęku.
Huk pisze: tego ze lęk jest przyczyna fobii spolecznej nie kwestionuje. nie wiem czemu zakladasz ze osoba ktora boi sie przed odrzuceniem nie chce czuc sie wyalienowana
a co ze schozoidalnymi ktorzy boja sie odrzucenia ale nie gra to u nich roli bo nie czuja potrzeby z kims sie wiazac w jakies nieformalne znajomości
napisalas ze wiekszosc przyczyn fobii spolecznej opiera sie na mechanizmie odczuwania i przekazywania lęku, rozumiem ze sa takie przyczyny (mniejszosc) fobii spolecznej ktore sie nie opieraja na tym mechanizmie? jakie?
Innym powodem jest oczywiście wspomniana schizoidalność w różnych odmianach.
mysle ze moze wolec byc wyalienowanym/ną ze wzgledu na strach przed cierpieniem spowodowanym odrzuceniem, tak samo z chlopakami ktorzy nigdy nie zagadaja do dziewczyny bo boja sie zbłaźnić
" Strach przed odrzuceniem sam w sobie jest dowodem na to, że osoba nie chce być dyskryminowana przez otoczenie, nie chce zostać przez nie odepchnięta, odrzucona, odstawiona na bok"
mylisz strach przed byciem odrzuconym ze strachem przed odrzuceniem
"ponieważ część ich myśli i zachowań nie ma racjonalnego podłoża, które dałoby się zweryfikować."
ta samo mozna powiedziec o neurotypowcach
"Na tym mechanizmie nie opiera się wspomniana wcześniej mizantropia. Odczuwanie wstrętu do własnej rasy, niechęć do nawiązywania relacji, kontaktów z przedstawicielami gatunku ludzkiego, poczucie obrzydzenia. Również czysty nihilizm może być przyczyną fobii społecznej. Brak dostrzegania sensu i korzyści w interakcjach międzyludzkich bez występowania konkretnych zaburzeń depresyjnych. "
myślę że powinno się rozróżniać aspołeczność od fobii społecznej, tak jak rozróżnia się ocd od praktyk religijnych przypominające ocd (w obu przypakach mamy do czynienia ze sztywną sekwencją czynności)
cancerous pisze:U mnie dużo czasu zabrało mi dochodzenie do konkluzji, że gniew i agresja wobec społeczeństwa jest de facto fobią.
" agresja w stosunku do ludzi oznacza, ze nam przeszkadzaja w jakis sposob "
nieprawda, patrz: sadyzm
Blue_Berry pisze:Etam, po cóż od razu sprowadzać wszystko do "przesiadywania na ćpuńskim forum" i tego, co to mówi o człowieku? Masz prawo przesiadywać w różnych odmętach internetu z wiadomych dla Ciebie powodów, a to, że hyperreal potrafi wywierać wyjątkowo negatywny wpływ na użyszkodników, wiadome jest nie od dziś.JanBreivik2 pisze:Fakt, że cała rozmowa odbywa się na forum dla ćpunów tym bardziej pogrąża mnie w świadomości jak bardzo żałosna jest moja egzystencja. :emo:
Wielu z was ma iście dekadencko-nihilistyczne podejście do omawianych zagadnień. Radzę nad tym popracować. Dostrzeganie zbyt wielu negatywów bywa zgubne dla osób o wątłych charakterkach, a sama przekonałam się o tym, że duszyczki z tutejszego foruma potrafią być takie kruche...
Tak więc, przynależność do wyjątkowych jednostek pośród tego robactwa to chyba jednak przekleństwo, a nie dar. :old: Gdybym nie wydał Wam się jeszcze wystarczająco "normalny-inaczej" ( :nuts: ), to dla kontrastu jeszcze dodam, że moją codziennością jest bycie chyba najbardziej uśmiechniętą i śmiejącą się z byle głupoty osobą, w równie pozytywnym otoczeniu. Jest jakiś sposób na określenie takich rozbieżnych i skrajnie różnych poglądów świata? Jestem serio ciekawy co mi dolega.
FUCK
Właśnie przypomniałem sobie, że temat był o fobii społecznej. Najs, dałem się ponieść na wietrze. Po przeczytaniu swojego posta i ogarnięciu go jako część tej rozmowy, doszedłem do wniosku, że to właśnie może jest rozwiązaniem problemu. Fobia społeczna tak naprawdę nie istnieje, jest tylko zakorzeniona w ludziach od zawsze, instynktowna chęć przetrwania, która z czasem rozwinęła się w chęć zapewnienia sobie jak najlepszych warunków, następnie w ambicje itd. To nie my jesteśmy aspołeczni i uciekamy od problemu rzeczywistości - od innych ludzi, albo już wcześniej poruszanego tematu uciekania przed samym sobą. TO ONI MAJĄ TEN PROBLEM I UCIEKAJĄ PRZED NAMI. Pamiętajcie, droga zwycięzcy jest drogą samotną... czy jakoś tak.
:scared:
ambisentencja
Huk pisze: mylisz strach przed byciem odrzuconym ze strachem przed odrzuceniem
ta samo mozna powiedziec o neurotypowcach
myślę że powinno się rozróżniać aspołeczność od fobii społecznej
neurotypowość =/= neurotyczność
neurotypowość to psychiczna normalność
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
