Mnie najbardziej poryło po benzadyminie (czy jak się to tam pisze) ale przeszło jakoś po 2-3dniach, o co dokłądnie mi chodzi opiszę później jak wrócę z pracy.
Opisz co i jak. I nie stresuj się tak, wiem, że to trudno ogarnąć... jeśli po dłuższym czasie naprawdę będziesz dalej pewny tego "że nie zeszło, że coś jest nie tak" wybierz się do lekarza - to najlepsze co mogę Ci polecić.
Pozdr.
Rada na przyszłość: przed zażyciem jakiejkolwiek substancji czytamy o niej FAQ, w przypadku DXM będzie to ten temat.
I nie panikuj, jutro powinieneś już czuć się w miarę normalnie.
Ech..
HardCoreSex pisze:acodin zajadam od 3 lat prawie dzień w dzień
To chyba najwyższy czas zrobić sobie przerwę.
Ale mi wkręty wchodziły że mi lewa półkula mózgu przestała działać czy coś :|
Ale widać że działanie słabnie , wcześniej jak się kładłem nagle wszystko było inne łożko i szafka przypominały czołg i takie tam a gdy podnosiłem głowe to robilo sie normalne a teraz juz tego nie ma
Czlowieku, przestań to brać najlepiej wogóle, i nie pierdol tutaj na forum o poszukiwaniach recepty na Twój "uszkodzony umysł".
Kolejne leki chcesz czy co? Idź spać, na tydzień, i pomyśl wtedy.
Samo ćpanie Acodinu dzień w dzień to męczarnia, nie wiem jak trzeba być zdesperowanym żeby sobie życie tak "ubarwiać".
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.