nie wiedziałem gdzie ten wątek wpierzdolić więc jak źle to przepraszam (wogole przepraszam że żyje)
ogólnie jakie macie przemyślenia nad samobójstwem?
generalnie myślałem nad samobójem, skomplementowałem już wszystkie potrzebne środki. wśród nich alkohol i...
<bład> odpieczętowałem go najpierw, usłyszałem ulubiony kawałek w eterze ... plany nagle wzięły w łeb... nastąpiło rozmarzenie... to bardzo źle gdyż myślałem aby połączyć całą przemyślnie wyselekcjonowaną strukturę leków i alkoholu... niestety nic z tego (zły wpływ alkoholu i muzyki). może następnym razem, ale będę o tym myślał w przyszłości na pewno...tej najbliższej.
czy też jesteście w potrzasku??
wszystko goni, czas ucieka, zrealizowanie planów wydaje się niemożliwe. jestem ciekaw jak wy się do tego odnosicie.
ja już nie wiem jak żyć dlatego chętnie skorzystam z waszych doświadzceń, przemyśleń itd.
co robić gdy sytuacja wydaje się beznadziejna??
A na poważnie? Jeśli samobójstwo to tylko sznur na kark i siup. Żadnych leków, przedawkowań, skoków z mostów ect. -gdybym przeżył to np. mógłbym wylądować na całe życie na wózku ze świadomością, że sam sobie to zrobiłem. Przy powieszeniu mam w sumie 100% pewności.
A co bym zrobił GDYBYM CZUŁ, ŻE SYTUACJA JEST BEZNADZIEJNA? Poszukał bym pomocy, u każdego u kogo mogę. Mam zbyt wielką chęć życia (mimo wszystko). Także - zakładam, że przemknęła ci myśl o samobójstwie -WALCZ!
A ciekawe jest, że leki etc. wybierają kobiety, mężczyźni to właśnie sznur. Ciekawe z czego to wynika? podobno samobójstwo u kobiet to bardziej wołanie o pomoc niż chęć faktycznej śmierci, a u mężczyzn faktyczna chęć śmierci.
Jebaj paranoje która Cie otacza. Idź do psychiatry - ale nie żeby pogadać, tylko poproś o tabletki, które na Ciebie działają, jeśli nie wiesz którę są Ci najlepsze, to pogadaj z psychiatrą, albo z innymi , którzy przeżyli taką sytuację.
Hitori pozdrawia
btw- fajne powyższe odpowiedzi - w końcu to forum odzyskuje blask który miało parę lat temu <- (nie cytujcie tego :D:D)
przeczekać
Jeśli samobójstwo to tylko sznur na kark i siup
edit: @up: no dokładnie, ważne żeby sznur był dobry
hitori pisze:nie jebaj bromo-dfa. Nie jebaj nic.
Jebaj paranoje która Cie otacza. Idź do psychiatry - ale nie żeby pogadać, tylko poproś o tabletki, które na Ciebie działają, jeśli nie wiesz którę są Ci najlepsze, to pogadaj z psychiatrą, albo z innymi , którzy przeżyli taką sytuację.
Hitori pozdrawia
btw- fajne powyższe odpowiedzi - w końcu to forum odzyskuje blask który miało parę lat temu <- (nie cytujcie tego :D:D)
szczerze mówiąc, to wolałbym się chyba zajebać niż być warzywem po benzodiazepinach, czy podobnym gównie.
również polecam przeczekać.
warto poczekać, naprawdę
poćpaj, znieczul się, jeżeli nie możesz wytrzymać. jeżeli musisz, zacznij brać opioidy. samobójstwo to ostateczność
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Narkofabryka w dawnej stadninie
Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.