Ogólne wrażenia to pobudzenie, euforia ale zapłacić bym za to nie zapłacił (dostałem jako gratis do 2cka)
Jednak zejście po tym było mega chu-jowe : drgawki , szczekościsk, nadmierne pocenie sie itp
Osobiście nie polecam , przynajmniej z 2c-e
chce doświadczyc: sporo jeszcze :d
Na pierwszy raz jaką dawke polecacie? Myślałem żeby zarzucić z koleżanką na pół, po 125'iu mg na łebka wystarczy? Czy nie dzielić sie i przyjebać samemu wszystko?
Aha i warto brać donosowo czy lepiej zjeść?
Sorry za tyle pytań ale nie miałem do czynienia, ani z M1, B1, ani nawet mefedronem i wogule sie nie orientuje w temacie dawkowania...
Z góry dzięki za odpowiedzi :-)
podobno donosowo nie działa, ale sprawdź, może akurat to 250 coś ci zrobi :P ale jak chcesz mieć pewność że zadziała to do wody i wypić.
w szklanke, zamieszaj i hola
mam w kieszeni klonazepam.
Dzięki
- byloby to zapewne na imprezie jakis czas po zejsciu 4acodmt (dorzucanego na dodatek, czyli 2 dawki w jakims tam odstepie czasowym)
- glowny cel i zamiar to delikatne lizniecie swiata ketonow, rozbudzenie sie i ozywienie po zejsciu acodmt, bardziej niz na poznanie typowej fazy butli w pelni licze na jakies tam minimum efektow, dodanie energii wigoru i pozytywu na ostatnie godziny nocnej imprezki:> no i tak zeby ta koncowke urozmaicic, coby mozg nie musial sie na zejsciu meczyc z trzezwoscia juz do konca, tylko zeby znowu jakas namiastka cyrku w bani powstala lol
- w zwiazku z tym, ze impreza, to pewnie poza 4acodmt bylbym tez po spozyciu jakiejs nieduzej ilosci alko (ale pewnie max. ze 2-3 browary rozciagniete w czasie) i zapewne pod wplywem THC...i jak sie znam to pewnie obie te substancje chcialbym dalej spozywac hyhy
- krotko mowiac jestem mega paranoikiem jesli chodzi o zdrowie, hipochondria w chÓj, ladne rzeczy se potrafie wkrecac, czesto np. w zwiazku z sercem/krazeniem, mimo ze z tego co wiem to (chyba) jako tako zdrowy jestem hehe...wiec od razu mowie, ze jesli nawet po tak malej dawce jest pewnosc albo chociaz baaardzo wysokie prawdopodobienstwo, ze wystapilby jakis fizycznie chÓjowy zjazd, ktory bylby w stanie uaktywnic te moje paranoje...to wtedy raczej zdecydowanie podziekuje za te poltorej godziny przyjemnosci, jesli jej cena mialyby byc znowu jakies schizy...
majac na uwadze wszystkie powyzsze kwestie - radzicie sobie takie male 100mg zarzucic mimo wszystko, moze byc ciekawym dodatkiem i moze sie oplacic, czy odrzucic taka opcje i miec to w chÓju?:)
thx za sugestie
mam w kieszeni klonazepam.
ostatnio zarzucałem m1 dzień po 2c-e. dawka 200 mg. zdrowotnie wszystko wporzo, ale zadziałało słabiej niż zwykle (możliwe, że kwestia s&s i niewyspania).
ps. a Ty Qlimax nie miałeś czasem z koleżanką zarzucać? :D
So enjoy life, you only get one
Z 4mmc albo z m1 za to jest wyśmienity. Mefedron z b1 jak dla mnie najlepszy substytut xtc jaki żarłem.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
