Więcej informacji: Pentedron w Narkopedii [H]yperreala
scalono
Tak widać post 2011, dzisiaj przyjety gram pentedronu na dwóch w 3 turach, faza fajna dość mocna ale do ogarnięcia, ale po powrocie do domu serce zaczeło walić jak szalone, bałem sie ze zwariuje albo ze to koniec. To wskazuje że dopalacze są coraz gorszej jakości, coraz więcej chemikaliów i świństwa jest dodawanych. Np. 3mmc kiedys faza jak po MDMA a teraz? praiwe nie czuć euforii, nie warto już chyba się tym truć, gra nie warta świeczki. ;)
hess pisze:Po sztuce pentaka przerobionego w noc na drugi dzien zawsze lecial soczysty paw.
Po alfie nigdy takie cos nie wystepowalo, a nie oszczedzane było.
Z tymi mdłościami to nie jest tylko moje wrażenie, z kilkoma osobami już zdarzało mi się to brać i kilka z nich potwierdziło, że ciśnie od tego ustrojstwa na wymioty. U niektórych na samym ciśnięciu się nie skończyło.
Po alfie też łapały mnie mdłości. Ale nie aż takie jak po pentedronie, to jest jedyny keton który powoduje u mnie takie parcie na wymioty.
I wargi mi spierzchły od suszy
w duszy.
47828580/missiv@protonmail.com - napisz mi coś miłego
adamiix pisze:Można na chwile obecną dostać coś podobneho do pente(chodzi mi o zajebistego speeda a nie euforie)
a odnosnie pentka to stymulacja bardzo mocna i jak dla mnie srednio do ogarniecia. zdecydowanie wole euforie, choc taki kozacki speedzik czasami tez mile widziany, naprawde energia rozpiera :-D
NIE CPAJ! :old:
Wszystko napisane powyzej jest wytworem mojego umyslu i wyobrazni. Zadne przedstawione wydarzenia nie zdarzyly sie naprawde.
KONTAKT: - erchemik@hushmail.com
adamiix pisze:Można na chwile obecną dostać coś podobneho do pente(chodzi mi o zajebistego speeda a nie euforie)
gadającyh, oceniających, tępiących mnie.. lubię po prostu sobię czasem popłynąć. Staram się tylko robić
to z odpowiednimi osoba, bo po niektorych akcjach, imprezach i stresach.. zauważyłam, że były OGROMNYM czynnikiem
niektórych moich paranoi,zachowania i przykrych sytuacji i nie przyjemności.
Wszystko zależy od wszystkiego.
Czasem mała dawka zaszkodzi innym razem po dużej(co jest niebezpieczne)jest dobrze.
Znasz ryzyko.. dobre nastawienie, nie przginać] :D
I w sumie z ciekawości zapytam, może to głupię, ale odwiedzacie to forum i szukacie odpowiedzi lub po prostu się wygadać, bo nie macie takiej osoby.. której opowiesz to wszystko?
chujowo być z tym samemu.
I w związku z tą przygodą mam pytanko. Czy amfetamina + pento wchodzą ze sobą w jakieś chujowe interakcje?
A co do pentedronu samego w sobie to mam do niego uraz po tym jak przyjąłem na pierwszy raz z substancją 100mg sniff + 150mg sniff po jakichś 30 minutach. Troszkę mi wtedy rozjebało mózg i miałem największy zjazd w życiu.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.