23 października 2020Keprex pisze: 1. metylofenidat (Medikinet CR) zażyty sniffem ok 3mg spowodował u mnie bardzo silne uspokojenie, redukcje wszelkich lęków. Na codzień z zewnątrz wyglądam na osobę spokojną, natomiast nic bardziej mylnego. Gonitwa negatywnych myśli, lęk uogólniony, ogromne trudności ze skupieniem się na jednej rzeczy. Gdy mam do wykonania wiele zadań to ich priorytetyzacja jest dla mnie ogromnym wysiłkiem, graniczącym z cudem. Czy takie objawy mogą świadczyć o tym, że cierpię na ADD? Dodam, że kiedyś miałem do czynienia z kokainą (zamierzchłe czasy) i efekt był bardzo podobny - osoby obok mnie wystrzelone w kosmos a ja wychillowany.
2. Źródła podają, że czas działania MPH to około 6 godzin. Rozumiem, że dotyczy to drogi PO. Jak sytuacja wygląda w przypadku sniffu?
23 października 2020Keprex pisze: 1. metylofenidat (Medikinet CR) zażyty sniffem ok 3mg spowodował u mnie bardzo silne uspokojenie, redukcje wszelkich lęków. Na codzień z zewnątrz wyglądam na osobę spokojną, natomiast nic bardziej mylnego. Gonitwa negatywnych myśli, lęk uogólniony, ogromne trudności ze skupieniem się na jednej rzeczy. Gdy mam do wykonania wiele zadań to ich priorytetyzacja jest dla mnie ogromnym wysiłkiem, graniczącym z cudem. Czy takie objawy mogą świadczyć o tym, że cierpię na ADD? Dodam, że kiedyś miałem do czynienia z kokainą (zamierzchłe czasy) i efekt był bardzo podobny - osoby obok mnie wystrzelone w kosmos a ja wychillowany.
2. Źródła podają, że czas działania MPH to około 6 godzin. Rozumiem, że dotyczy to drogi PO. Jak sytuacja wygląda w przypadku sniffu?
Co do pytania pierwszego to wszystkie objawy ADD masz tutaj. Ale co do uspokojenia to na pewno. Milego czytania zyczy Morfeo :D
A prosze :3
https://www.reddit.com/r/DrugNerds/comm ... successes/
Sam testuje teraz. Po kilku testach napisze wam
Ten natychmiastowo uwalniany 10 mg działa straaasznie krótko, ale świetnie mnie wycisza, kasuje całe to wewnętrzne rozedrganie i pozwala usiąść z książką i cokolwiek z tej lektury wynieść. Gdyby mogłoby tak działać cały dzień, to życie byłoby piękne, doprawdy. Dorzutek ani większych dawek jeszcze nie próbowałem.
CRki z kolei wydają mi się trochę słabe i mało wygodne ze względu na tę czasową lukę w działaniu: po przyjęciu leku rano coś tam się zaczyna dziać (chociaż też nie na tyle, abym mógł ogarniać życie na najwyższych obrotach), potem nagle przestaje, by wrócić wieczorem (i to też delikatnie). Na pewno stestuję za jakiś czas większe dawki niż 20 mg, ciekawi mnie też Concerta, bo ma inny system terapeutyczny i podobno trzyma cały dzień.
Bardzo za to podoba mi się w MPH to, że pomógł mi z uregulowaniem snu. Po przyjęciu rano jestem w stanie wstać z łóżka i zająć się swoim życiem, zamiast przysypiać do południa, a potem nie móc zasnąć do późnych godzin nocnych ze względu na wcześniejszą nadwyżkę snu.
Dobrze zadziałał też na chęć rekreacyjnego zażycia alkoholu bądź innych używek. W ogóle nie mam ochoty z okazji weekendu się czymś znieczulić, bo wolę się skoncentrować na czymś pożytecznym.
Za to jeśli chodzi o przyjmowanie MPH w celach rekreacyjnych to oceniam bardzo słabo, chyba jeden z najmniej rozrywkowych stimów ever - niby jest chęć dorzutki, ale tak naprawdę to stan fazy nie jest czymś szczególnie przyjemnym i nie towarzyszy temu żadna euforia. Zjadłem łącznie 100 mg IR i zabawy miałem z tego tyle, co nic, przesiedziałem zamulony przed komputerem, szkoda czasu i zdrowia.
Zażywacie inne leki równolegle z MPH, jakieś NRI czy coś?
27 października 2020mietowy3 pisze:Sam fakt, że w twojej głowie rodzi się pomysł wciągnięcia tabletki sniffem świadczy już o czymś.23 października 2020Keprex pisze: 1. metylofenidat (Medikinet CR) zażyty sniffem ok 3mg spowodował u mnie bardzo silne uspokojenie, redukcje wszelkich lęków. Na codzień z zewnątrz wyglądam na osobę spokojną, natomiast nic bardziej mylnego. Gonitwa negatywnych myśli, lęk uogólniony, ogromne trudności ze skupieniem się na jednej rzeczy. Gdy mam do wykonania wiele zadań to ich priorytetyzacja jest dla mnie ogromnym wysiłkiem, graniczącym z cudem. Czy takie objawy mogą świadczyć o tym, że cierpię na ADD? Dodam, że kiedyś miałem do czynienia z kokainą (zamierzchłe czasy) i efekt był bardzo podobny - osoby obok mnie wystrzelone w kosmos a ja wychillowany.
2. Źródła podają, że czas działania MPH to około 6 godzin. Rozumiem, że dotyczy to drogi PO. Jak sytuacja wygląda w przypadku sniffu?
Odpocząłem kilka dni po tamtym wieczorze (łącznie przerobiłem 50mg) i w tę środę zażyłem 20mg doustnie rano po posiłku, wczoraj również. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej substancji. Dawno nie odczułem takiej poprawy nastroju z jednoczesną umiejętnością multitaskingu. Efektywność mojej pracy wzrosła diametralnie (pracuję dużo umysłowo i koncepcyjnie). Gdybym nie był osobą uzależnioną to prawdopodobnie rozpocząłbym kurację tym środkiem. Z drugiej strony może kiedyś jeszcze zrobię podejście pod concertę, którą podobno jest bardzo trudna w przerobieniu do podania donosowego.
Czy przy stałym zażywaniu dawki terapeutycznej 20mg dziennie rośnie tolerancja?
P.S. @Morfeo bardzo serdecznie Ci dziękuję za opracowanie. W weekend się zapoznam - o ile nie sprokrastynuję ;)
Zaznaczę że zapodałem 10mg.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
