Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
oxan pisze: natomiast psychikę mi zrył totalnie. jestem od niego uzależniony, jak od powietrza, czy wody. bez niego męczarnie, stała deprecha, doły etc.
genialny potwór hehe
Pisze specjalnie do ciebie bo daze cie pewna sympatia, nie traktuj tego jako zaczepki czy proby nawrwacania.
Mialem okazje poznac osobe w twoim wieku z podobnym starzem, umoczona w heroine.Znam to wszystko z jego
opowiesci - wujka z niemiec.Mielismy okazje porozmawiac kilka razy szczerze, przy alkocholu i marihuanie jak byl
czysty w Polsce u matki.Opowiedzial mi wszystko o tym jak wpadal w ciagi, odtrucia, mechanizm uzaleznienia. Pzwole sobie zacytowac:
"Bo zrozum, pomysl sobie co najbardziej lubisz robic, co sprawia ci najwieksza radosc i satysfakcje, i teraz pomysl ze masz to wszystko w strzykawce, mozg wariuje wszystko przestaje sprawiac przyjemnosc i liczy sie tylko heroina ten jeden stral i nastepny, nie liczy sie nic.Zacieraja sie granice twoj mozg zaczyna inaczej myslec, zapominamy o normalnej przyjemnosci, mysli juz tylko o heroinie.Szczescie w zastrzyku, a jak jeszce jestes na glodzie to strzal jest jak lekarstwo, zaczynasz dopiero normalnie myslec" to sa dokladne slowa 45 letniego heroinisty.On juz nic niema: pracy, rodziny, pieniedzy, dzieci - nic totalna pustka, a byl normalnym facetem mozna powiedziec , ze nawet inteligentnym.
Miales naprawde pecha, ze wszedles w posiadanie tak duzej wiedzy, to cie zgubilo.Gdybys skonczyl informatyke, psychologie co kolwiek, uchronilo by cie to.Ja mialem to szczescie , ze jestem inzynierem mechanikiem i moja wiedza sie nie nacpam. Nie mialem mozliwosci zaglebienia wiedzy z chemi czy biologi.Poszedl pan w zla strone panie oxan.Szkoda mi Ciebie na prawde , wiem o twoim glebokim uzaleznieniu od fenta i wiem , ze wyjsc ci bedzie bardzo ciezkobede musial to niestety napisac, ale wydaje mi sie to juz nie mozliwe.To tylko moje zdanie.Poszedles chyba juz za daleko,polowa zycia w najlepszym wypadku jeszcze przed Tobą.To juz ostatni dzwonek, zeby ratowac Siebie.Naprawde.Wydaje mi sie , ze w twoim przypadku w gre wchodzi tylko osrodek na rok, dwa lub metadon.Ratuj sie puki mozesz, bedzie ciezko i dluga droga do normalnosci.Trzymam kciuki naprawde za Ciebie, bo Cie lubie.Chcialbym, zeby twoje zycie wrocilo do normalnosci.
Ja np. nie tykam sie wogole opiatow, oprocz sporadycznych przygod z kodeina, nie tykam tego bo to zdradzieckie gowno.Chce zdrowo funkcjonowac, cieszyc sie normalnie na trzezwo lub zjarany, czerpac z zycia garsciami, a opiaty niszcza to wszystko.Znieczulaja na bol , ale takze na rados, kasuja system wartosci, niszcza podstepnie i powoli.Dobra koniec smutow.
Trzymaj sie oxan
Pozdro Oxan.
Umiejetnosci? Umniejestdoscich
Yesterday is a history, Today is a gift, Tommorow is a mystery
!!!!!!!! STOP ACTA !!!!!!!!
No nie wesoło....oxan...leczenie metadonem....czy coś da...statystycznie 15% leczonych nie wraca do nałogu
a ci co wyszli na trzeźwą ....to wystarczy że jakaś większa załamka dopadnie,dziewczyna rzuci ,ktoś znajomy lubiany umrze i wiadomo gdzie szukać ukojenia ...w ćpaniu
Tak w sumie to smutnie wygląda ,życie nie daje przyjemności poza hajem ,wyjałowienie ....myślenie jaki sens miało życie co osiągnąłem ...czy do śmierci zawsze..będę czuł tylko dwie emocje...haj i głód \nawet jak się wyleczy to i tak do śmierci nie będzie już normalnie czuł jak inni ,ja nie oceniam tu nikogo bo sam byłem w ciągach tylko że tych amfetaminowych ...i takich emocji zajebistych dostałem że bez xanaxu nie dało się wyjść z domu
ale najgorsze co można zrobić to odebrać sobie radość z robienia codziennych rzeczy jeśli w życiu był miód
,bo jeśli ktoś miał zafundowane piekło od narodzin ,to opio są jedyną chwilą kiedy przestają płynąć łzy
heh prawie esej ..
oxan ciekawe kim byś był teraz ,co byś robił i gdzie mieszkał gdybyś w życiu nigdy nie ćpał
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
wydaje mi się, że trzeba mieć jakieś predyspozycje do tego, większość osób uzna fnt za gówno, nie daje takiej euforii jak heroina.
uczucie spełnienia wszystkich najskrytszych pragnień, uczucie, na które normalny człowiek latami czekać musi, o ile je osiągnie.
ja i oxaś to jedno - fentanyl.
zimno, zimno mi potwornie. a było dobrze, było prawie dobrze...
Ja to widze w ten sposob. Trzymam za was kciuki. Ja juz tez jestem wjebany chociaz poczatkujacy i teraz moge powiedziec ze nigdy nie sprobuje fnt. Mam wrazenie ze rozumiem bardzo dobrze jak go oposujecie i jak na was dziala i sadze, ze wlasnie jak to ktos wyzej pisal fnt jest u mnie tym brakujacym elementem.
PS. jak co to jestem troche haj, ale pisze od serca:)
Umiejetnosci? Umniejestdoscich
Yesterday is a history, Today is a gift, Tommorow is a mystery
!!!!!!!! STOP ACTA !!!!!!!!
Jest tak mięciutko i cieplutko. Absolut.
Heroina jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie odpocząć mogę,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po ścieżkach właściwych
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym, przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska
są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach moich wrogów,
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia.
I zamieszka, w domu Pana
po najdłuższe czasy.
xzx
qiuru18 pisze:
oxan ciekawe kim byś był teraz ,co byś robił i gdzie mieszkał gdybyś w życiu nigdy nie ćpał
thx wszystkim :)
ps. przeczytajcie post jona, może wtedy zrozumiecie, idealnie to opisał
konsultacja ze mną zagraża życiu i zdrowiu
Janssen-Cilag powinien mnie dożywotnio sponsorować
matka chemia kocha swoje dzieci i nie pozwoli im umrzeć w samotności
ja jestem fentanylem, a fentanyl mną, jesteśmy wtedy jednością, niczego mi więcej nie potrzeba
uczucie spełnienia wszystkich najskrytszych pragnień, uczucie, na które normalny człowiek latami czekać musi, o ile je osiągnie.
część swoich najskrytszych pragnień spełniłem, poczułem to uczucie spełnienia i radości;przygotowywałem się długo do pewnego wydarzenia ,szanse na wygraną były bardzo niepewne...w chwili decydującej napełniał mnie stres i niepewność ....ale rozstrzygnięcie było moje ,poczułem to uczucie spełnienia najskrytszych pragnień ,jest ono podobne do fnt i opioidów ogólnie ...lecz opioidy wyglądają przy nim jak tylko marna namiastka i sztuczna imitacja
(oczywiście są to moje prywatne spostrzeżenia i bez zamiaru wytykania tu komuś czegoś ,bo sam po części czerpałem radość po równo z dragów i realizowania życiowych marzeń)
Nadal krzywdzę ludzi, gdy ludzie mnie krzywdzą
Daleką drogę mam, jakie to ma znaczenie
Że w moich butach stopy kaleczą kamienie
qiuru18 pisze: Pytanie do bardziej doświadczonych użytkowników![]()
Z morfiną mam średnie doświadczenie w używaniu i nie uzależniłem się,ale w szawce ostatnio znalazłem od cholery tych plastrów 100mcg/h i czy naklejenie takiego daje jakieś ciekawe efekty lub poprawia nastrój ....czy mija to się z celem rekreacyjnego brania ,rozważam zaaplikowanie pod językowo ...ale czy po pierwszej takiej dawce czuć fizyczny głód narkotyczny ...czy raczej skręca tylko w przypadkach podawania w kable ?
I Tobie się system wartości popierdoli-jedynym co bedzie sprawiać Ci radość to fentanyl-jak już się w niego wpierdolisz-to On będzie Twoim najwiekszym marzeniem i nagrodą.
Z postów oxana jasno wynika iż ćpanie jest mu tak potrzebne jak chleb i powietrze-bo niestety tak się wydaje jego uzależnionemu mózgowi-czego oxan wcale nie ukrywa.
Oby tak nie było w twoim przypadku-ale masz spore szanse na to aby już nie czerpać przyjemności po równo z zycia i z dragów.Bedzie Cię cieszyć życie i sukcesy odniesione na fencie-bo sukcesy które odniesiesz bez niego nie bedą dla Twojego mózgu sukcesami-o ile wogule jakieś bedzie chciało Ci się odnosić.
Nie znam się na fentanylu-nigdy go nie brałem-jednak sama heroina szybko potrafi w głowie przewrócić drabinkę wartości "do góry nogami",a fent bardziej uzależnia psychicznie niż heroina.
Ogólnie to powodzenia życze.Ale chyba nie do końca zdajesz sobie sprawe z tego co piszesz po kilkukrotnym użyciu fentanylu-próbując "pouczać czy tam edukować"ludzi ktozi tego fenta użyli znacznie znacznie więcej.
Obym się mylił ale jesteś na najlepszej drodze do zmiany swojego myslenia zwłaszcza że piszesz że masz nieograniczony do fenta dostęp,a jeszcze 2tygodnie temu pytałeś czy po jednorazowym żuciu plastra czeka Cię głód fizyczny-wynika z tego że Twoja wiedza na temat tego srodka jest bardzo znikoma...
Pewnie niejeden co to przeczyta już zapali Ci internetowego znicza...
POWODZENIA STARY nie odbierz tego jako atak na swoją osobe-ale jednak do narkotyków o takiej mocy jak najsilniesze opoidy trzeba podchodzić z dużą dozą ostrożności oraz pokory-i trzeba je poznać-co jest niemożliwe w czasie2tygodni!!
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
