Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 26 • Strona 1 z 3
  • 0 / / 0
Cześć,próbuje żucić ,wytrzymuje maksymalnie tydzień i muszę znowu przywalić żeby jakoś funkcjonować,dopada mnie depresja nic mi się nie chcę ,nie chce już brać ale gdy przestaje i się oczyszczam nie mogę normalnie funkcjonować w sensie praca DOM dzieci najchętniej schowalbym się pod ziemię .Zaczynam się obawiać że jedynym moim wyjściem jest zamknięty ośrodek ale to pociągnęło by za sobą lawinę zdarzeń ,kredyty ,żona sama z dziećmi strata nowej pracy .Już nie wiem co mam robic,,pomocy ...
Ps mieszkam w uk
  • 48 / 3 / 0
Koniecznie idź do tego ośrodka zamkniętego. Im dalej będziesz szedł z fetą to będzie gorzej.
  • 509 / 195 / 1
Czemu wracasz? Boś uzależniony.
Co robić? Osrodeku,terapia, dobry psychiatra.

Na tym forum masz masę, naprawdę całą masę wątków o uzależnieniu i jak przestać brać. Oczywiście łatwo nie będzie,ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Za to pewnie słyszałeś jak trudno "żucić" zanim zacząłeś brać,a coś cię skłoniło do zarzucenia..Nie oceniam. Powodzenia w długiej, trudnej jednakże opłacalnej walce z nałogiem.
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 48 / 3 / 0
@SerioSergio jak w takim razie oszacować kiedy jesteśmy uzależnieni a kiedy nie?
  • 163 / 27 / 0
Możesz spróbować ewentualnie rozsądnych dawek substancji typu DXM, ketamina. Moim zdaniem mają ogromny potencjał w leczeniu uzależnień. Dasz sobie rade wiele osób poradziło sobie z uzależnieniem amfetaminą i mają szczęśliwe życia. Nie trać wiary w to że będzie lepiej. Trzymaj sie
  • 509 / 195 / 1
23 maja 2024somelora pisze:
@SerioSergio jak w takim razie oszacować kiedy jesteśmy uzależnieni a kiedy nie?
Jak musisz spożywać. Jak w przypadku ziomka co nie zrobi tygodnia bez fety to nie ma wątpliwości.
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 0 / / 0
Jak pójdę do zamkniętego to wpędzę rodzinę w długi sytuacja patowa . Szczerze mówiąc chętnie bym poszedł ale jak to uporządkować wszystko?Szkoda mi żony ona też ciężko to znosi.Przeliczylem się z możliwościami,co bym nie zrobił to źle.
  • 509 / 195 / 1
Potrzebujesz pomocy z zewnątrz jak sam nie dajesz rady. Zobacz opcję, nie wiem jak w UK lecz napewno są jacyś terapeuci uzależnień.
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 248 / 86 / 0
Czemu po tygodniu wracasz do fety? Bo jesteś uzależniony. Proste🤷🏻‍♀️
Uwaga! Użytkownik nieoszukujsiee nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3245 / 622 / 0
Zastanów się czy masz normalne treści podejścia do świata i je studiuj ucząc się ich na pamięć, o rzeczach nie związanych z prochami. Rzeczywiście rzeczy za które jesteś odpowiedzialny są poważne i ważne, a wyjście z uzależnienia które nie przynosi przyjemności i jest punktem wyjścia do jakiejkolwiek egzystencji jest wielowątkową składową pozornych drobnostek, ale trzeba z nimi zrobić mix i złożyć w całość chęci zmian.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 26 • Strona 1 z 3
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.