Zależy mi aby wyekstrahować działające substancje a pozbyć się np. chlorofilu. Czym mógłbym przepłukać roślinę? W czym się rozpuszcza chlorofil a nie rozpuszczają substancje czynne zawarte w roślinach (na pewno zależy to od rośliny, w przypadku kocimiętki jest to nepetolakton który jest terpenem, chociaż wydaje mi się że to nie on (albo nie tylko on) działa psychoaktywnie na ludzi)?
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
Tak jest terpenem a dokładniej:
Nepetalakton – organiczny związek chemiczny z grupy monoterpenów typu irydoidów. Występuje w olejkach eterycznych zawartych w kocimiętce (Nepeta cataria). Produkt naturalny jest mieszaniną głównie diastereoizomerów cis-trans (75%) i trans-cis (25%).
15:30 jadę z ziomem do niego na chatę
16:00 jesteśmy u niego. Jemy obiad, gramy w osu i guitar hero.
16:45 przeglądamy na szybko kilka poradników jak to palić.
17:20 wiemy wszystko. Bierzemy wcześniej zakupione lufki i zapalniczkę. Upewniamy się, że to odpowiedni typ kocimiętki i idziemy na nasz spot.
17:25 zaczynamy palić przez lufki, ale ziomowi coś nie idzie. Ja wypaliłem dwie pełne, a on pół. Wysypaliśmy tytoń ze szlugów dwóch i wsypaliśmy tam kocimiętkę.
17:30 zaczynamy palić szlugi z kocimiętka. Wypalilimśy... nic.
17:40 czekam na efekty pijąc jakiegoś energola. Jedyne co się stało, to wrażenie baaaardzo lekkiego podchmielenia bądź relaksu. Najprawdopodobniej placebo.
18:30 czas wracać do domu. W autobusie odkryłem, że daje mi fajami z buzi. Gdy wysiadłem, kupiłem gumy miętowe, wpierdzieliłem na raz 8 i poszedłem na tramwaj
19:10 jestem w domu. Z gęby nie daje mi już fajami, a po umyciu rąk nie czuć ich także na rękach. Jestem zawiedziony
0:00 idę spać
11:00 dopiero się obudziłem. Nie śpię NIGDY tak długo. Tymczasem mój ziom nagle się zrelaksował. Nie wiem czy u niego to też nie jest placebo, ale zamierzamy drugi raz wypalić zdecydowanie więszą dawkę.
Jak na razie nie czuć było żadnych efektów. Palona kocimiętka smakuje lepiej niż fajki, więc używałbym jej do leczenia uzależnionych od papierosów.
Może waporyzacja suszu lepsza niż ekstrakcja rozpuszczalnikiem? Możliwe, że niedługo będę próbował waporyzować różne ziółka i kocimiętka znajdzie się na liście. Dam znać co i jak ;)
Co do palenia suszu z jointa/lufki/bonga - nie próbowałem ale skuteczność tego musi być słaba + szkoda sobie płuc katować dymem ze spalonej rośliny.
Posiąść wszelką wiedzę leży w zasięgu możliwości człowieka ~ Leonardo da Vinci
Szukaj mnie na: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
