Leki stosowane w leczeniu zaburzeń psychicznych.
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 208 • Strona 21 z 21
  • 3 / / 0
To ja się wypowiem. Haloperidol biorę 3 razy dziennie po 1mg na dawkę. Jako lek jest zajebisty nic dodać nic ująć. Na zjazdy tez pomaga- tylko po betaketonach i krajowie próbowałem ,nie masz spięć mięśni i tyle, a od mojej dziewczyny która normalnie tego nie bierze:teraz mówi ze nic nie pamięta xD ale pare dni temu mówiła, właśnie, ze mięśnie nie bolą. Teraz testujemy nowego matiego i akurat mi wykręca mordę a jej uda ściska. Wrzucamy to i testujemy jak zadziała w trakcie walenia bo może się okazać złotym środkiem na wykrecacze jakieś najgorsze a nie mixuje się z niczym. Będę dorzucać z laską co 30minut
Trzymajta sie
Uwaga! Użytkownik Zoha1312 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1458 / 378 / 13
Nie wiem o co kaman ale ziomek ma to przepisane na schizofrenię w dawce 5mg, zażywa kilka razy dziennie z innymi proszkami i mówi, że znacznie lepiej się po tym czuje (mijają mu głosy itp) i nawet jeździ samochodem %-D Brzmi absurdalnie patrząc na wcześniejsze strony tematu ale sam zjadłem pół tej tabletki kilka godzin temu na deikatnej zwale po ścierwie no i dupa. Spodziewałem się, że mnie jebnie jak młotek i złoży do wyra a w zasadzie to nie czuję żadnej różnicy tzn leci 3 doba jak latam wyćpany a nic lepszego nie mam poza vudą i jaraniem na zbicie fazy. To się aż tak długo rozkręca czy może w tabletce substancja czynna nie jest proporcjonalnie rozłożona? Dodam tylko, że zaczynam dostrzegać bakterie na oknie i robaczki ale to raczej nie jest efekt uboczny halo :zombie:
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 112 / 19 / 0
Ja po krajówce 4 dni nie śpiąc już w nocy pojawiały mi się demony w kołdrze poduszkach kwiatkach i w kuchni na firance stara zgniła. babcia lat ponad 100 na pół zgniła i się patrzała na mnie, kurwa juz do kuchni nie wszedłem, naszczescie mialem paczke fajek w szufladzie, no ale potem w pokoju zaczęły się demony pojawiać to się wkurwiłem i jebłem 10 mg haloperidolu, dostałem jakiś drgawek chyba dawka za duza, haluny nie zniknęły ale miałem już na nie wyjabane, przeszły jak poszedłem spać.
Przyjebałem sobie 5 mg haloperidolu, wczoraj o 20:00 dostałem napadu lękowego i z paranojami, potem głosy pod oknem jebani blokersi wypici oczywiście gadali na mój temat co mi zrobią jak wyjde na osiedlu itd potem dostałem ostrych fal w głowie gdzieś tak o 4:00 rano nacisk na skronie głosy i haluny jak zamykałem oczy do ktorych sie przyzwyczaiłem demony piekło i itd.
Dzisiaj rano już kurwa zaczęli mi jeździć po psychice jakieś osiedlowe lumpy z 2 stron mieszkania, się wkurwiłem i wziąłem haloperidolek po pol godz głosy się sciszyły, pierwsze myśli sięgnąć po alko z braku benzo, jestem uzalezniony od benzo i alko, jeszcze mnie głód alkoholowy złapał by lecieć po browary (ratować się) poczekalem 40 min i dojebałem 200 mg amisulpridu i potem 100 mg promazyny i jak narazie mam wyjebane na głosy (bo wszystko się tyczy mojej osoby od amfy)
KUrwa 3 h przyjemności od kreski a potem miesiące leczenia się z mega stresem lękami prawie obłędem na granicy wytrzymałości, a zasnąć się w nocy nie dało bo ktoś mi naciskał skronie plus haluny i głośne głosy
  • 3 / / 0
Wracam po prawie roku do tego postu. Haloperidol to lek, tego się nie ćpa. Szczerze na zjazdy pomaga w jakiś sposób, ale są lepsze rzeczy. Żarcie neurolepow po krajowie czy Mateuszu poniszczy wam główki kochani. Są lepsze możliwości. Czytałem gdzieś, ze żarcie neurolepow regularnie jeżeli to nie jest wam przepisane na prawdę może wam zaszkodzić wiec uważajcie z tym. Poza tym to gowno jest na prawdę mocne, jeżeli sie nie mylę jest to jest to jeden z mocniejszy neurolepow. Ja wywaliłem pol roku temu z 4 paczki tego gowna do śmieci w aptece bo jeżeli sie tym nie leczysz to sie trujesz i tyle
Uwaga! Użytkownik Zoha1312 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 7 / / 0
Najgorszy ściek jaki wymyślili. W dawce 5 mg powodował u mnie gigantyczną akatazje i spięcie mięśni na całym ciele. Sen był płytki.
Stosowałem przez 2 tygodnie w ilości od 30 do 5.
  • 71 / 4 / 0
Przestarzały lek bardzo mocny,uratował mi życie bo miałem takie halucynacje że straciłem kontakt z żeczywistością o mały włos nie wskoczyłem do rzeki (Bo mnie gonili wiecie o co chodzi) Jak ćpałem i wiedziałem że nie mam haloperidolu pod ręką wpadałem w panikę i srałem pod siebie
  • 61 / 8 / 0
Cześć. Po roku wracam. Ostra psychoza na banie mi wleciała, a razem z nią 10 mg haloperidolu dziennie. W międzyczasie mojej nieobecności przerobiłam już wszystkie neuroleptyki dostępne na rynku i halo wygrywa tę bitwę.
rzeczy dzieją się tylko w twojej głowie
  • 10 / 1 / 0
Domyślam się, że od lekarza rodzinneego ciężko dostać halo ? Biorę na detoxie. Też mam te ciarki, zimne poty i dreszcze, da się z tym coś zrobić ?
ODPOWIEDZ
Posty: 208 • Strona 21 z 21
Artykuły
Newsy
[img]
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy

Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.

[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.