Paoliusz pisze:Dlatego jeśli już próbować zamawiać coś na poste restante to nie na dane odbiorcy, tylko na hasło odbioru. Teoretycznie przez pocztę polską takiej paczki nie można wysyłać, ale odebrać? Jeżeli wysłana z zagranicy to jaki problem? A skoro znamy hasło odbioru, to z jakiej racji na poczcie mieliby nam paczki nie dać? I w ten sposób Hóia mają policjanci jak taką paczkę skontrolują! Jedynie musieliby chyba stać pod pocztą, albo sporządzać rysopis na podstawie zeznań pracownika poczty :-p .
Zrozum że kontrola odbywa się wcześniej. Zanim paczka przyjdzie na pocztę. W razie przypalu panowie juz czekaja :-) .
W razie przypału można nie odebrać. Oczywiście zakładając, że będzie im się chciało tydzień stać nieoznakowanym przed/koło poczty, to można, ot tak, przechadzać się obok poczty, żeby wyczaić, czy charakterystyczny nietutejszy pojazd nie stoi. Zwłaszcza, w małej miejscowości, gdzie samochody pracowników poczty są znane.
Pewnie, można przysłać na czysty adres. Ale w przypadku kontroli i tak narobi się syfu jak nie sobie, to znajomemu. I tak źle i tak niedobrze.
Paoliusz pisze: Serio? A ja myślałem, że mają taką budkę antynarkotykową z kompaktowym psem przy każdej poczcie... :rolleyes:
Paoliusz pisze:Dlatego jeśli już próbować zamawiać coś na poste restante to nie na dane odbiorcy, tylko na hasło odbioru. Teoretycznie przez pocztę polską takiej paczki nie można wysyłać, ale odebrać? Jeżeli wysłana z zagranicy to jaki problem? A skoro znamy hasło odbioru, to z jakiej racji na poczcie mieliby nam paczki nie dać? I w ten sposób Hóia mają policjanci jak taką paczkę skontrolują! Jedynie musieliby chyba stać pod pocztą, albo sporządzać rysopis na podstawie zeznań pracownika poczty :-p .
A tego już im się raczej nie będzie chciało - w tym czasie mogliby zarobić kilka stówek z mandatów, albo podbić statystyki gimbazą z pół lufki.
Poste restante (wym. post restãt fr. "poczta pozostająca") – sposób wysyłki polegający na dostarczeniu przesyłki pod adres dowolnego urzędu pocztowego, wygodny dla odbiorcy, zamiast pod jego adres. Nie musi to być urząd "właściwy" miejscu zamieszkania, nie musi to być nawet urząd w miejscowości, w której mieszka. Może to być też przesyłka na hasło, bez imienia i nazwiska adresata
I nie jest to dopisek nic nie znaczący. Jest to informacja dla poczty, że paczka ma tam czekać: Poste Restante - fr. Poczta Pozostająca. :rolleyes:
P.S.
Wysłać to pół problemu. Jak zza granice wysyłają, to skąd mają wiedziec, czy ktoś nie nazywa się Gargamelos Blebleble. Problem jest jedynie przy odbiorze. Bo jak trafi się na upierdliwych pracowników poczty, typu: "I co z tego, że znasz hasło?! Lepiej, żeby ta paczka tu zgniła, niż miałbym/miałabym ci ją dać, chłopcze!" - Ale to już kwestia przekupności/trzymania zasad przez nich.
@Kuban13
Możesz słać. Jak roślina nie jest nielegalna to ci nie zatrzymają. Tak jakby peyotle zatrzymywali...
-Rady tego użytkownika są niewiążące i mogą się zmienić w każdej chwili. Słuchasz ich na własne ryzyko! (C)-
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór
Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD
Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.
