SmerfGargamel pisze:Mam dwa pytania:
1. Parę dni temu wlecieli osobie z osiedla na mieszkanie pod zarzutem wprowadzenia do obrotu kilkuset gram zioła (200-300). Przy nim nic nie znaleźli. Podobno wysypał go ktoś. Czy jako dowód w sprawie (skazujący) może być zeznanie kogoś, komu np. powiedział, że tyle zrzucił? Czy mogą to być rozmowy telefoniczne? W przypadku, gdzie przy nim nic nie zabezpieczyli, a będzie na bank miał zawiasy.
Też trzeba pamiętać że policja może kręcić, mieć jakiegoś lewego świadka, po to tylko by zdobyć nakaz w nadziei że znajdą coś itp.
To też zależy czy chodzi o treść rozmów czy same billingi bo przecież billigi są tylko dowodem że ktoś z kimś się kontaktował - więc nie wiem dlaczego zakładasz 'że na bank będzie miał zawiasy'
Dostał w ogóle areszt?
ps bo nie doczytałem - nie jest żadnym dowodem procesowym to że ktoś komuś coś powiedział
Jak ja ci powiem że zabiłem x a ty pójdziesz na policję, to samo twoje zeznanie , nie wystarczy żeby mnie skazać;). Natomiast jest to informacja, która umożliwi policji zajęcie się mną - włącznie z kilkuletnim aresztem(były takie przypadki)
SmerfGargamel pisze: Chłop co mi to mówił, mówił, że operator nagrywa rozmowy ale przecież nagrywa je cały czas, bo ma taki obowiązek przewidziany prawem.
Chłop co mi to mówił, mówił, że operator nagrywa rozmowy ale przecież nagrywa je cały czas, bo ma taki obowiązek przewidziany prawem.
Że co?...
SmerfGargamel pisze:Aresztu nie dostał. Bo za co ma dostać? Przecież w takich sprawach poniżej pół kg, gdzie jeszcze nic nie znaleziono, nie był hurtownikiem rzadko idzie się na areszt.
Tak mi kiedyś ktoś mówił...Chłop co mi to mówił, mówił, że operator nagrywa rozmowy ale przecież nagrywa je cały czas, bo ma taki obowiązek przewidziany prawem.
Że co?...
Jeśli się przyznał to zdecydowanie powinien zmienić zawód;)
A co do nagrywania - nie ma żadnego nagrywania - są jedynie 'nagrywane' logi czyli dajmy na to
o tej godzinie , ten i ten numer(w tym i tym miejscu) ,łączył się z tym i tym numerem(w tym i tym miejscu) - jest czas rozmowy i wsjo.
Nagrywać rozmowy może tylko policja
A propos nagrywania, przypomniała mi się taka historia znajomej - Lata temu u niej w miasteczku, chyba wszystkim się nudziło bo zrobili wielką akcje. Wpadł 'wielki' diler tej zbrodniczej marihuany i kilkudziesięciu klientów - w tym i nauczyciele, ludzie z urzędu itp;)
Generalnie jak w USA;) - mieli nagrania rozmów, zdjęcia transakcji - więc wszyscy musieli się przyznać.
Co ciekawe zdecydowana większość poddała się dobrowolnie karze(zawiasy) a niedobitki(w tym znajoma) nie dały się ,no i oczywiście skończy ło się jedynie na jakiejś niewielkiej grzywnie.
Co najlepsze to ci z wyrokami potem w zasadzie mieli pretensje do tych co grzywny dostali...że jak to że oni nie wiedzieli.
Normalnie parodia :-D
Ale to jego problem.
Oczywiście nie jest to do końca legalne, ale baaardzo często stosowane.
Odnośnie telefonów:
Polecam bezpłatne startery rozmaitych sieci+ 2 telefon kilka połączeń i starter leci do śmieci. Nawet jak skojarza numery IMEA z numerami tel to chuj im to daje.
Duże prawdopodobieństwo, że unikniesz wielu nie przyjemności, które potem wychodzą jak przedstawiają bilingi.
Tak czy inaczej warto kombinować bo nie w każdej sprawie będą aż tak głęboko kopać.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.