Organiczne związki chemiczne oddziałujące na receptory kannabinoidowe w mózgu.
Więcej informacji: Kannabinoidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1642 • Strona 87 z 165
  • 269 / 3 / 0
Od siebie polecam podbiał. Szałwia jest też nie najgorsza, kiedyś jeszcze paliliśmy na habrze bławatku, fajnie wyglądało, ale czasem się lufki zapychały. damiany możesz nie dostać w zielarskim, ale spróbuj z tym podbiałem.
cannabacchus
  • 212 / 3 / 0
Podbiał, wygotować go żeby nie jebał zbukiem, do tego troszkę szałwii (ta jest cięższa przy tej samej objętości co podbiał więc wyjdzie dużo "mniej" maczanki gdybyśmy zrobili na samej). Melisa też pali się nie najgorzej. Do tego sypiemy troszeczkę mięty i wuala ^^
Najlepiej bierz to wszystko z zielarskiego w paczkach po 50g. Z apteki możesz dostać w saszetkach a Ciebie forma "jebanego pyłu" nie interesuje bo w końcu robisz maczankę a nie gotujesz metkatynon.
"Co Cię nie zabije to zryje Ci psychę"
  • 214 / 1 / 0
Wychodzę na ogród i poszukuje roślin do mieszanek ziołowych

Póki co przoduje u mnie 20g mięta polna + 10g liści maliny.
Co jeszcze może mięc ciekawy smaczek z domowego ogródka?
  • 987 / 8 / 0
Na jakich terenach rośnie miętą?
Uwaga! Użytkownik greenwave nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 214 / 1 / 0
Ogródek własny,a właściwie to mojej babuni :-D
  • 2372 / 57 / 0
@green
Rośnie też dziko na czarnych ziemiach. Szukaj pozamiejskie pola uprawne (ich okolice), blisko ogródków również.
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 1079 / 126 / 3
green:

Nieużytki, wilgotne, rowy z wodą, pierdolniki nad rzekami.
  • 131 / 2 / 0
prawoślaz w zielarskim czy aptece to będzie to samo co sprzedają jako marshmallow?
  • 1472 / 26 / 0
Tak marshmallow to angielska nazwa Prawoślazu :-)
  • 62 / 1 / 0
racja, to jest to samo, ale z tego co wiem susz prawoślazu nie często jest w aptekach, za to podbiał zawsze.
ODPOWIEDZ
Posty: 1642 • Strona 87 z 165
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.