Kwas gamma-hydroksymasłowy i jego pro-drugs (w tym GBL i 1,4-butanodiol).
Więcej informacji: GHB w Narkopedii [H]yperreala. GBL w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 265 • Strona 13 z 27
  • 1472 / 197 / 0
Jeśli chodzi o ochronę żołądka to najlepiej przerobić sobie gibla na GHB :P
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 1205 / 10 / 0
Jak chce dluzej stosowac browar to pantoprazol bedzie "lepsiejszy"... Polecany jest jako oslonowka przy stosowaniu duzej ilosci lekow... omeprazol jednak przy wrzodach i nie dlugotrwalych ;)
Ostatnio zmieniony 13 września 2013 przez BSKY, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1141 / 9 / 0
Może już mam wrzody jak Tyler, tylko też o nich nie wiem? ;-)

Jak bez recki to biorę, tylko pewnie jakoś 1.5 miecha mi jeszcze na g zejdzie :-)
  • 1205 / 10 / 0
Ale pentoprazol jest bez recepty np controloc control czy jakos tak, ale są tansze odpowiedniki... zresztą taki omeprazol jest milion razy lepszy niz ranigast :)
Ostatnio zmieniony 13 września 2013 przez BSKY, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1141 / 9 / 0
Ranigast to moja babka zajada i co niektórzy desperacji i nie będę tutaj bił kierunku konkretnych osób :lol:

A tego penta to można dzień w dzień łykać, czy to jakoś okresowo się bierze jak antykoncepcje ;-)
  • 1174 / 22 / 15
Ja ostatnio zjechałem z dawek do max 1,2 ml. Najczęściej w ciągu dnia po 1,1 ml. Odkryłem, że tak niskie dawki wywołują lubiany przeze mnie efekt "ciepełka" gieblowego. Nie wiem jak to wyjaśnić.

Zapewne to ten słynny "sweet point" - dla każdego widocznie indywidualna dawka wywołująca stymulację odpowiednich neuroprzekaźników w odpowiedniej proporcji.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1472 / 197 / 0
Ranigast to lek, który nie działa tylko na żołądek ale też ma dużo fajnych działań w OUN, dlatego go używam.
Ja ostatnio zjechałem z dawek do max 1,2 ml. Najczęściej w ciągu dnia po 1,1 ml. Odkryłem, że tak niskie dawki wywołują lubiany przeze mnie efekt "ciepełka" gieblowego. Nie wiem jak to wyjaśnić.

Zapewne to ten słynny "sweet point" - dla każdego widocznie indywidualna dawka wywołująca stymulację odpowiednich neuroprzekaźników w odpowiedniej proporcji.

Czytaj więcej na: http://talk.hyperreal.info/gbl-wasze-da ... z2em0ZDPtz
1,2 ml to może coś działa jak się jest bez stimów. Ja na PEA to bym po takiej dawce nie poczuł nic może prócz ewentualnego usunięcia niepokoju po zbyt dużej dawce PEA :P

Także widzę, że te ciągli giblowe i alkoholowe opisywane na tym forum to na niskich dawkach lecą. Ja jestem wjebany w stymulanty i musiałem pić więcej alko, a teraz gibla na imprezach też, dlatego ciąg ani jednego ani drugiego nie byłby wskazany %-D
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 1205 / 10 / 0
Tyler Durden pisze:
Także widzę, że te ciągli giblowe ... opisywane na tym forum to na niskich dawkach lecą
Tja :D

ja teraz troche przesadzilem 2.5ml i po chyba 20min 3ml ---> mi sie w oczach pie*doli :D i mnie nosi :-D ale tak negatywnie...
  • 1472 / 197 / 0
No tyle to ja walnąłem na PEA właśnie ostatnio jak same 3 ml (startowa dawka) nic nie klepały i było za moooocno, ogólnie ogar był do czasu jak PEA trzymała, jak zapomniałem dorzucać to zaczęły się zwiechy, zasypianie chwilowe w różnych miejscach itp. :P Nigdy więcej :P
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 9 / / 0
Dokładnie, dawki 1-1,3ml /2 godziny to optimum takie.
Ale jak sort chujowy to po 2ml za słabo czyści i czeba dokraplac na fele
Uwaga! Użytkownik poomidor nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 265 • Strona 13 z 27
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.