Pozdrawiam.
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas
Everybody's looking for something
W NL bez recepty nic sensownego nie znajdziesz. Jedynie nieopłacalne syropki w markecie.
Po trzech dniach tłumaczenia holenderskich stron znalazłem jeden lek z kodeina i kilka z DXM bez recepty.
DXM: Daro tabletki. 10 sztuk, 29,5 DXM każda, Bronchosedal Dextromethorphan, Toularynx Dextromethorphan 180ml. Dawka podobna wszędzie, około 300mg na opakowanie
kodeina: Natterman Bronchicum Edyta Sterk Hoestsiroop - bardzo nieopłacalne, 70mg kodeiny za około 8-9 euro. Innych leków z kodeina nie znalazłem bez recepty.
Kupowałem tylko Daro z DXM, ogolnie farmaceutka powiedziała ze to specjalny lek w Holandii i musiała wprowadzić wszystkie moje dane z dowodu do komputera, ze kupowałem to..
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
