05 sierpnia 2023oooizneb pisze: Wszyscy są jacyś "inni" niż ja. Skazano mnie na życie w samotności i z dostępem do internetu. (zdiagnozowali mi zaburzenie schizotypowe). Boli mnie kiedy inni się bawią a ja siedzę przed tym ekranem i ględzę. Zostaje wegetacja i cały mix alchemii. Kontaktu z człowiekiem innym nic nie odda.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Też czasem samotność na plus. Mając problemy ze sobą szkoda pakować się w związki, nie będąc dorosłym, nie potrafiąć ogarniać swoich problemów.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Zauważ jedną kwestię, które trzeba rozbić. Jeżeli jesteś sam, żyjesz sam dla siebie — ok! Zaćpać, zachlej się, zatrać - rób co chcesz! Ale jeżeli: masz rodzinę (a większość ma), masz partnerkę, dziecko, cokolwiek - a zwłaszcza dziecko i partnerkę, to masz też obowiązki! Nie zostawiaj ludzi z czymś samemu, tylko bierz odpowiedzialność na barki!
Można to puentować na wiele sposobów. Najlepszym z nich będzie to, że samotność ma swoje plusy i minusy, ale często, zanim wchodzimy w związek, odpowiedzmy sobie na kilka podstawowych pytań: czy jestem na pewno dorosły do tego związku, czy na pewno umiem żyć z kimś, czy pogodziłem się ze starym związkiem, czy znam swoje słabe strony?
Słabe przede wszystkim, bo te mocne to każdy o nich ma świadomość. Dobry rachunek sumienia to wypunktowanie tych słabych i poprawianie ich. Nie ma ludzi idealnych, dlatego praca ze samym sobą zaczyna się od urodzenia do końca życia. Rozmowa ze znajomymi, a nie ich zmienianie. Szukanie błędów w sobie, a nie tylko dookoła. Na początku patrzmy na siebie, a potem ewentualnie szukajmy problemów w innych.
Zapytacie, dlaczego tak? A no dlatego, że najczęściej sami nie zdajemy sobie sprawy, jak toksyczni jesteśmy, ale innych od 'toxic energy boy/girl' wyzywać byśmy chcieli. Często doświadczam sytuacji, w których ludzie kompletnie już w dzisiejszych czasach nie mają epatii, a dziwią się, że są samotni.
Są i będą, bo nieempatyczne podchodzenie do sytuacji zawsze idzie w parze z byciem bucem i w większości patrzeniem na siebie. A nie można patrzeć na siebie i być pępkiem świata, bo wtedy właśnie ta samotność będzie doskwierać bardziej i dłużej. Pomijam fakt ekstrawertyków i introwertyków, bo to głębsza rzezc i możnaby to rozbijać na wiele punktów.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Samotnosc ma swoje plusy i minusy wiec nie neguje ze to jest chujowka.
Ktos z was nie mial problemow z druga polowka, znajomymi albo pojebane akcje
Podejmowanie decyzji na poziomie kumam/nie kumam znajomosci i dopiero jakas tam rozkmina.
Wychodze z zalozenia ogolnie, ze lepiej zyc samemu i nie szkodzic nikomu, niz mialabym byc np z jakims facetem, albo miec nzjoamych ktorych nie rozumiem czy tez nie czuje sie z nimi dobrze.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
