Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 4 z 4
  • 493 / 105 / 0
Na badtripy jest tylko jeden sposób - poznać naturę samego tripu ( przeżycia psychodelicznego ), a przynajmniej uwierzyć, że paradygmat newtonowsko-kartezjański (rozdzielający materię i świadomość, skrajnie deterministyczny) nie jest jedynym możliwym , że istnieją inne (głębiej i dokładniej opisujące Rzeczywistość- obejmujące też obecnie nie wyjaśnione zjawiska jak : telekineza,intuicja,prekognicja, "bioenargioterapia", telepatia...) niż powszechnie dziś przyjęte, "naukowo"- materialistyczne teorie istoty świata.
Wtedy umysł dla sensownego wytłumaczenia odbieranych podczas tripu wrażeń (stworzenia niesprzecznego obrazu rzeczywistości) nie będzie się musiał posiłkować ucieczką w paranoję i tworzeniem złudzeń . To pozwala nawet na stanięcie obok kaskady potężnych,szybko następujących/ nakładających się na siebie sprzecznych, czy skrajnie różnych emocji.
Wtedy nawet "zagubienie się w rzeczywistości", ani rollercoster emocjonalny nie będzie musiał skutkować badem.
P S .
:) Dobra, sprowokowaliście mnie (nareszcie, bo piszę to faq (a właściwie NIEpiszę ) i piszę .... :) ) !!!! Zawsze mnie drażniła lekkomyślność i brak umysłowego settingu przy przyjmowaniu sajko ... Wkrótce zamieszczę skróconą beta wersję FAQ "Przeżycie psychodeliczne ".
Po zażyciu nie kontaktuj się ani z farmaceutą, ani z lekarzem, sam(a) wiesz, że Ci sz(kodzi)...
  • 834 / 18 / 0
@up a to nie jest tak ze paradygmat newtonowsko-kartezjanski nie rozdziela materii i swiadomoci? jesli twierdzisz ze rozdziela to udowodnij. z tego co mi wiadomo jest on materialistyczny wiec swiadomosc traktuje jako funkcje materii. telepatie i inne czary dobrze tlumaczy parapsychologia.
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
  • 1312 / 234 / 0
virr pisze:
telekineza,intuicja,prekognicja, "bioenargioterapia", telepatia
O, mój latający potworze spaghetti! A myślałeś o tym żeby przystopować z psychodelikami?
Huk pisze:
telepatie i inne czary dobrze tlumaczy parapsychologia.
Chyba psychiatria...
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 834 / 18 / 0
"Chyba psychiatria..."
psychiatria tez, masz racje
Treść postu autora to jakieś pierdolenie - tak w skrócie dla tych, którym nie chce się czytać heh
  • 152 / 8 / 0
GSE pisze:

A tak po 6 - jeżeli masz skłonności do bad tripowania to nie ćpaj, po co ci to?
PO 1 skąd ma ktoś wiedzieć, że ma skołonności jak jeszcze nie tripował ? chyba, ze proaktywne działanie jakim jest pytanie na przód o uniknięcie bad tripa uważasz za skłonność ....
PO 2- ja mam chyba najwybitniejsze skłonności do bad tripów jakie istnieją i nie zawsze mam bad tripa, bo dzięki swojemu niezrównoważeniu i nieumiejętnością radzenia sobie z emocjami potrafię się też cieszyć i przeżywać radość 5000000 razy mocniej niż inni, wiele razy po kwasie płakałam ze szczęścia. Myślę, że w odpowiednim S&S bad trip może wyjść na dobre (napisałam MOŻE, bo uważam za bardzo zły czyn wkręcanie kogoś w większego bad tripa i o ile ktoś sobie nie zrobi fizycznej krzywdy po tym)

Ja np. teraz walczę z lękiem o tripa z ayahuascą, chciałabym, ale bardzo się boję i tak odkładam to.
  • 65 / 6 / 0
Po 1 - czy ja napisałem, że to miniściąga dla tych, co jeszcze nigdy nie tripowali lub dla tych, którym efekty przepowiadał wróżbita Maciej?
Po 2 - co mnie to obchodzi? Chcesz to ćpaj, nie ćpaj, badtripuj lub też nie itd. Jednakże nie rozumiem co mam Ci odpowiedzieć na ten drugi punkt. Pochwalić Cię czy co?
Moralniaki, zjazdy, demony, deprecha,
Blizny na psychice, nie obeszło się bez echa.
Posypana krecha towarzyszy zjazdom,
Wciąż to samo gówno, tylko pod inną nazwą.
To zaburzeń pasmo, efekty spożycia,
Ocknij się nim zwichnie cię do końca życia.
  • 3732 / 45 / 0
Jeśli wszystkie wspomniane wyżej rady zawodzą, to trzeba głębiej przyjrzec się higienie psychicznej, w jakiej żyje się na codzień. Każdy też ma inny temperament, więc może łatwo mi mówic, bo mam wybitnie olewacki charakter i potrafię znaleźc coś śmiesznego nawet w sytuacjach tragicznych, co czasami nie jest takie fajne, jakby się wydawało. Może ludziom z żelaznymi autorytetami i żyjącym w nienaginających się ramach reguł pod pewnymi względami żyje się prościej, ja potrafię co jakiś czas tworzyc nowy paradygmat moralny %-D Jest wiele książek, praktyk, które pomagają nabrac dystansu do rzeczywistości, więc warto się zainteresowac. Jeśli ktoś żyje w stresie, wyrzutach sumienia i niepogodzony z rzeczywistością, to chyba lepiej, żeby odłożył tripowanie na czas, kiedy sobie posprząta. Zwłaszcza, jeśli doświadczenia psychodeliczne traktuje bardzo poważnie, bo ja przyznam, że czasami chcę się pobawic, eksploruje tą gałąź tripowania, która podbija kreatywne skillsy, nie zawsze siedzę pod drzewem zadając sobie fundamentalne pytania, hehe. W gruncie rzeczy to często łamie niemal wszystkie ww. porady i mimo to jest fajnie, ale ja to zwyczajnie lubię. I chyba o to chodzi.
osobisty kawalek internetu
Bożyszcze niedojebów, biblia degeneratów.
CosmoDo pisze:
Przed zadaniem pytania skonsultuj się ze sobą"
  • 1180 / 103 / 0
FajnieJest pisze:
Mam za soba kilkanascie tripow jako tripsitter i jeszcze wiecej jako 'pasazer', wiec mam doswiadczenie w 'wyrywaniu z badtripa'.
Po pierwsze, obowiazkowa lektura: https://erowid.org/psychoactives/faqs/p ... _faq.shtml
Po drugie: nie lapac za rece, nie trzasc czlowiekiem, nie powtarzac w kolko to samo.
Tripsitter ma byc przewodnikiem po tripie, a nie doradca! To jest najwazniejsze! Gdy ktos lapie zla faze nie wolno mowic 'wszystko ok? Cos nie tak? Lapiesz krzywa faze?'. W zadnym wypadku! Nalezy zachowac czysty, spokojny ton glosu, przyjazna mine i racjonalizm! Czesto tripsitterzy bardziej zaczynaja panikowac nad stanem tripowicza niz on sam - blad. Nalezy empatyzowac z tripperem, rozmawiac, ewentualnie przyjacielsko dotykac.
Nie wolno tez zapominac, ze kryzysy psychodeliczne nie biora sie z niczego, sa konsekwencja skrywanych mysli, zakopanych szkieletow i duchow w umysle czlowieka. Zatem nalezy przez ten kryzys przejsc, aby rozwiazac przyczyne badtripu. Jak to zrobic? Spokojna rozmowa. Przyklad:
- Ej, fj, chyba mam zla faze. Chce zeby to sie skonczylo, nie chce tak na zawsze!
- Spoko Tomek, jestem z toba, masz szklanke wody, jestem pewien ze ci sie przyda. :)
- Ale ja juz naprawde nie chce, to trwa tak dlugoooo i widze potwory!
- Rozumiem, ale tak naprawde minelo tylko kilka minut. Ja jestem w porzadku, zobacz ze spokojnie oddycham [mozna polozyc teraz reke trippera na swoim brzuchu/klatce piersiowej], wszystko jest ze mna, a przedewszystkim z toba w porzadku. Powiedz mi, co widzisz, lub czujesz, Tomek?
- Widze potwory i czuje sie jakbym umieral, boje sie ze zwariuje i ze matka mnie przylapie.
- E tam, Tomek, z tego co widze to siedzisz tutaj przedemna i jestes caly i zdrowy. Uczucia ktore czujesz sa skutkiem tego kartonu co zjadles, pamietasz? On nie trwa tak dlugo jak by ci sie wydawalo, zobacz, jestes juz w polowie! A poza tym, moze u ciebie w glowie wszystko sie wali, ale tutaj, na zewnatrz jest tak jak zawsze, czyli normalnie, ty tez! [Dotyk reki lub ramiona nieinwazyjny moze pomoc]. Gdybys cos potrzebowal, jestem tutaj, zawsze mozesz ze mna porozmawiac.


Mowie tutaj o badtripach gdzie da sie jeszcze z kims komunikowac i / lub nie jest agresywny. Gdy ktos staje sie agresywny na tripie i stwarza zagrozenie dla siebie lub innych, to czas na zaproponowanie benzodiazepiny, lub zadzwonienie po ambulans. Tak, dzwonilem juz kiedys po ambulans gdy osobnika nie dalo sie opanowac. Ale nie zyje w Polsce, wiec podejscie do zazywania narkotykow jest inne.
Co jeszcze moze pomoc to zmiana otoczenia, muzyki, swiatla, podanie jakies miekkiej rzeczy, lub czegos slodkiego - owoce zawsze sie sprawdzaja.

Trip responsible!
:finger: [ external image ] :gun: + :gun: [ external image ] :heart: + :heart: [ external image ] :arrow: >>> :arrow: [ external image ] :old:

eso pisze:
raz wedrujac po wiosce ze swoja dziewczyna, na tripie spotkalismy konie, zaczelismy je glaskac i zachwycac sie nimi, to byla bardzo fajna sprawa.
a najczesciej tripowalem w towarzystwie ulubionego kota/kotow, zawsze wplywalo to na mnie bardzo pozytywnie, zwlaszcza gdy na peaku siersciuchowi zbieralo sie na pieszczoty i na mnie wchodzil mruczac i sie przytulajac. ^_^


[ external image ]

Ja z kotami mam ambiwalentne doświadczenia, i były one różne w zależności od substancji, która była podkładem podróży, ale też myślę, że znaczenie miało miejsce, gdzie trip się odbywał i to czy był on samotno-zwierzęcy czy też w towarzystwie ludzkim. W pomieszczeniu zamkniętym, pustym mieszkaniu i samotnie, na Aco-dmt czy też homecie, łapałem badtripy, które najczęściej charakteryzowały się tym, że miałem poczucie głębokiej krzywdy, którą wyrządzam kotu będąc w psychodelicznej czasoprzestrzeni wspólnie z nim, męcząca huśtawka bliskości i zrozumienia, a zarazem bariery i oddalenia, i kocie oczy, nastroszenia, sierść w rozdygotanym od światła i gorąca powietrzu, kocie ruchy, wibrysy i dźwięki spotęgowane i z potężnym rezonansem w moich zmysłach.

[ external image ]

Po lsd, mimo identycznych czy też podobnych set&setting "zła podróż" nigdy nie wystąpiła, choćby nie wiem jak kwaśna była.
Po 2c-p masakra, po nbomach i słabszych tryptaminach czy fenylo... tak sobie...

[ external image ]
Co innego wiosenno-letnie stworzenia leśne i łąk, z całym anturażem przyrody ożywionej i nieożywionej, zwłaszcza ptaki i owady, ich odczuwalna obecność: widzialność, słyszalność, skala dźwięków i paleta odczuć - pszczoły, muszki, bąki, dzięcioły, jastrzębie, żuki, kaczki-dziwaczki, pliszki, biedronki, sikory i jaskółki, wróble, szpaki, ważki, motyle, trzmiele i całe to tałatajstwo - zawsze coś wspaniałego...
[ external image ]

[ external image ]
Feeria zapachów, ciepły podmuch wiatru, wilgotna, skoszona trawa, strumyk, jeziorko i pająki topiki, szum trzcin, kumkanie żab, ziarenka gorącego piachu pod stopami i pomiędzy palcami, szelest listowia, dotyk kory brzeziny, stare dęby i wierzby, chłód parowów i leśnych wąwozów, szuwary i mroczne dziuple, wędrówka przez leśne ostępy, dróżka, gęstwina, ścieżka itd., światłocień szmaragdowych listków, mikroświaty i wszechświaty pod, poprzez, ponad nami, korzenie, pnie, gałęzie, wspólny oddech, organiczna orgia życia... promienie Słońca na skórze, Cisza i Zachwyt, Pytań-Odpowiedzi, Uśmiech od Ucha do Ucha, fale eteryczne, elektryczność-spontaniczność, Dziecko Kosmosu...

[ external image ]

sami wiecie....

[ external image ]
Nie znam stworzeń nocy i lasu, przynajmniej na tripach psychodelicznych, jedynie przeczute to co o zmierzchu było mi dane poczuć, gdy znikają barwy i kolory, na skraju dnia wracałem zawsze do bezpiecznego Domu, czując tą ciemność skradającą się za moimi plecami...

[ external image ]

Posty połączone. MrRabbit.
Uwaga! Użytkownik jan potocki jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 13 / / 0
Ktoś tu wspominał o masturbacji z wyobraźnią... musze powiedzieć że raz mi to pomogło. Strasznie się skopciłem trawą, strzelam, że była maczana i nawet moja ulubiona piosenka była przytłaczająca i odrazu do łóżka skoczyłem, wyobrażałem sobie same popierdolone rzeczy i już mi się niedobrze robiło... stwierdziłem, że nie dam zapanować nad sobą jakiejś substancji, zacząłem sobie wyobrażać nagą płeć przeciwną i dokonałem tego co trzeba, po czym doznałem zajebistej euforii cielesnej i zasnąłem doświadczając ciągu fajnych snów a rano czułem sie jak młody bóg, haha.

A no i oczywiste, jak ma sie obawe przed bad tripem to nie podejmować tripowania i tyle, tylko na pewniaka choć i to nie zawsze pomagało z tego co pamiętam ^^
siemanko, nie wiem co tu by napisać, więc chciałbym pozdrowić Ciebie, czytelniku tego o to bezsensownego kawałka tekstu. :)
ODPOWIEDZ
Posty: 39 • Strona 4 z 4
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył

Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.

[img]
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem

Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.