Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 16 / 1 / 0
Siema, każdy z was pewnie słuchał muzyki pod wpływem jakiejś substancji. Logiczne, że doznania wtedy są o wiele mocniejsze i przyjemniejsze. Można usłyszeć dźwięki, których na trzeźwo próżno szukać. Jednak czy kiedy słuchamy pewnych utworów pod wpływem, nie zmniejsza to potem radości, podczas słuchania ich kiedy nie jesteśmy już odurzeni? Zauważyłem u siebie coś takiego, że niektóre utwory brzmią wspaniale, kiedy jestem porobiony, ale na trzeźwo albo nie mam ochoty ich w ogóle słuchać, albo brak mam jakiejkolwiek przyjemności (może też zależeć to od substancji podczas której rozkoszuję się muzyką). Macie jakieś doświadczenie w tym temacie? Nie znalazłem podobnego wątku na forum.
  • 1 / / 0
Niestety, ale tak jest z wszystkim.. kiedy już doznasz błogiej przyjemności przy słuchaniu muzy czy chem seksie, potem już nic nie będzie takie samo. Twój mózg choćby niewiadomo co będzie miał porównanie, jak było po substancji, a jak jest teraz na trzeźwo. Nawet sprzątanie pod wpływem fety wydaje się takie przyjemne, a pote
m na trzeźwo już wgl nigdy możesz nie umieć się do tego zmotywować. Sama mam wiele kawałków, których uwielbiałam słuchać po pigułach czy kr, a teraz wydają się takie zupełnie nijakie. Pewnie muszą minać lata sober, żeby wszystko wróciło do normy. Szczerze radziłabym, żebyś swoich ulubionych nutek nie słuchał pod wpływem niczego, prócz może mj, bo tak to niestety działa na układ limbiczny.
  • 4482 / 712 / 2198
@Solu to zupełnie naturalna kolej rzeczy – każde kolejne zażycie substancji psychoaktywnej może powodować, że świat wokół nas staje się mniej barwny, mniej wyrazisty. Podobne zjawisko zachodzi również przy słuchaniu muzyki (mówimy po zejściu).

Odpowiedź na bodźce rzeczywiste, na te, które napotykamy w codziennym życiu, stopniowo słabnie, ponieważ dopamina i jej wyrzut zaczynają być kojarzone głównie z doznaniami indukowanymi przez substancje psychoaktywne. Po prostu, w takich momentach doświadczana przyjemność przewyższa to, co odczuwamy na trzeźwo.

Dobra wiadomość jest taka, że dłuższy okres abstynencji niesie wysokie prawdopodobieństwo poprawy, jednakże wymaga to czasu. W przeciwnym razie, przy dalszym kompulsywnym zażywaniu dragów i nieprzerwanym słuchaniu muzyki w takich okolicznościach, ten efekt może się pogłębiać.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 781 / 120 / 0
po mefedronie i MDMA najczęściej jest tak, że na zwale nie ma co słuchać muzyki bo brzmi jak mielone trociny

ale też każde inne długotrwałe skojarzenie substancji X z czynnością Y może prowadzić do takich konotacji np. u mnie oglądanie anime i branie LSD, jak śmiesznie to nie brzmi, a bardziej pospolity przypadek to chloroketony i masturbacja
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.

[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.