11:39 Ricsson[257]: w ogóle
11:39 Ricsson[257]: uwierzyłem w boga, w cuda
11:39 Ricsson[257]: miałem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: wypiłem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: otwieram rano plecak
11:40 Ricsson[257]: mam 3 piwa
neurogroove.info - zarzuć trip raportem
@Devixo wyczerpał temat i napisał nawet więcej niż ja miałbym do dodania, bo jedyne co bym Ci powiedział to to, że się nie znam, nie znam praktycznych, ani teoretycznych przykładów używania memantyny jako dyso. Także wybacz, ale nie czuję się kompetentny w tym temacie, bo nigdy nie wziąłem więcej niż raz przypadkowo 40mg memantyny, a biorę ją codziennie od 3 lub już nawet 4 lat. Also coś mi świta, że jedno użycie memantyny jako dyso ze względu na dawkę którą trzeba przyjąć, jest rozjebaniem po całości jej potencjału w kwestii niwelowania zjawiska tolerancji - do researchu, wybacz ale nie mam czasu niestety.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
11:39 Ricsson[257]: w ogóle
11:39 Ricsson[257]: uwierzyłem w boga, w cuda
11:39 Ricsson[257]: miałem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: wypiłem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: otwieram rano plecak
11:40 Ricsson[257]: mam 3 piwa
neurogroove.info - zarzuć trip raportem
I szukam też pocieszenia. Bo jak wiadomo i jak każdy pisał w tym wątku, początkowo jest pogorszenie kognitywne, potem jest polepszenie jak organizm się przyzwyczai, receptory sensytyzują, czy coś. Okej, ale ja oprócz tego czuję się "nie sobą", choć nie powiem, że czuję się źle. Ale pytanie, czy po jakimś czasie wróci dawne odczuwanie bodźców, orientacja w czasoprzestrzeni itd, czy już zawsze będę za taką zamuloną szybką?
Jak coś, to biorę memantynę od 10 dni, najpierw 7 dni 5 mg, od 3 dni 10 mg, pani psychiatrka mi zaleciła docelowo 20 mg, ale no way, ja chyba zostanę max na tych 10...
Przestrzegam wszystkich (bo już parę osób relacjonowało tutaj rzeczy tego rodzaju), że jeśli podczas stosowania memantyny zauważacie jakieś zupełnie nietypowe dla Was samych zmiany w zachowaniu czy poważne oznaki "zawężania się" osobowości (w tym m.in. perseweracji), to NATYCHMIAST poinformujcie o tym lekarza, który w 99% prawdopodobnie zaleci Wam całkowite odstawienie memantyny. Oczywiście nie odstawiajcie na własną rękę, chyba macie takie przyzwolenie od lekarza, że możecie odstawić samodzielnie, jakby było coś nie halo.
Przy okazji powiem, że łączenie memantyny m.in. z bupropionem zostało uznane za bardzo niebezpieczne. Naprawdę pamiętajcie że ten układ GABA-ergiczny i glutaminergiczny, gdy są rozregulowane, to naprawdę nie ma śmiechów.
Co do łączenia z bupropionem, to prawda? Nie mogę znaleźć żadnego info, a np. z MPH się ją łączy, parę osób na forum tak bierze, i ja też, z polecenia lekarza.
Ja biorę memantynę razem z kilkoma innymi lekami. Biorę ją w celu zwalczania natrętnych myśli i zbyt dużego napięcia mięśni. Akurat memantyna wymaga odpowiedniego dostosowania dawki, bo zbyt duża dawka to swego rodzaju "powolne obumieranie neuronów". U mnie było to zależne od dawki. Dla mnie odpowiednią dawką jest 10mg. Przy 15-20mg zacząłem mieć dziwne lęki (bałem się np. lalek), ogółem czułem się też dziwnie zmieszany. Postanowiłem czym prędzej zmniejszyć dawkę do 10mg, to wszystko wróciło do normy, ale te dziwne objawy dysocjacyjne i lękowe to jeśli brałbym zbyt długo tę nieodpowiednią dawkę, to podobno miałbym je już przewlekłe. Także przestrzegam przed naprawdę uważnym podchodzeniem do antagonistów glutaminianu. Osobiście nie znam osoby, która by sobie tym lekiem zryła mózg do końca życia, ale czytałem dosyć mądry artykuł naukowy o ryzyku nasilenia neurotoksyczności memantyny w połączeniu z bupropionem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
