W temacie używek jestem pewnie +12 lat. Najczęściej mef / ewentualnie MDMA. Już samo to, że to trwa tyle lat, można uznać za problem.
Ale czy tak jest?
Nigdy przez to nic nie zawaliłem, nie byłem pod wpływem w pracy czy w „realnym” życiu. Nigdy nie miałem ciągów kilkudniowych, najczęściej impreza w nocy + ewentualnie poprawka następny dzień (bez spania pomiędzy). I do spania.
Ja to po prostu lubię. Ten stan. Z niczym nie można porównać.
Takie 2g to pewnie max, ile zejdzie. A często mniej (ok 1g). Z częstotliwością jest różnie. Czasami co 2 tygodnie kilka razy (przez te +12 lat były może 3-4 takie serie), częściej np raz w miesiącu lub rzadziej. Bywały też przerwy 2-3 miesięczne, chociaż kiedyś częściej niż teraz.
Wiadomo, że najchętniej do seksu, wtedy można wszystko.
Na raz biorę pewnie ok 150 mg donosowo + drugie tyle w wodzie. To trzyma 2-3 godz. Później uzupełnianie donosowo po ok 150 mg, raczej nie więcej, ale mówię na oko.
Nie mam porównania, jak to wygląda u innych. To dużo? Mało? Wiem, jak na mnie działa i nie zamierzam tego zmieniać, ale jak to pozycjonuje się wśród innych „zawodników”? Jakie były / są Wasze dawki? Jak często?
Traktuję to czysto rozrywkowo. Nie chcę tego zmienić, chociaż ma to kilka minusów. Czy jestem chory?
01 listopada 2024Wazzup85 pisze: Pomożecie?
W temacie używek jestem pewnie +12 lat. Najczęściej mef / ewentualnie MDMA. Już samo to, że to trwa tyle lat, można uznać za problem.
Ale czy tak jest?
Nigdy przez to nic nie zawaliłem, nie byłem pod wpływem w pracy czy w „realnym” życiu. Nigdy nie miałem ciągów kilkudniowych, najczęściej impreza w nocy + ewentualnie poprawka następny dzień (bez spania pomiędzy). I do spania.
Ja to po prostu lubię. Ten stan. Z niczym nie można porównać.
Takie 2g to pewnie max, ile zejdzie. A często mniej (ok 1g). Z częstotliwością jest różnie. Czasami co 2 tygodnie kilka razy (przez te +12 lat były może 3-4 takie serie), częściej np raz w miesiącu lub rzadziej. Bywały też przerwy 2-3 miesięczne, chociaż kiedyś częściej niż teraz.
Wiadomo, że najchętniej do seksu, wtedy można wszystko.
Na raz biorę pewnie ok 150 mg donosowo + drugie tyle w wodzie. To trzyma 2-3 godz. Później uzupełnianie donosowo po ok 150 mg, raczej nie więcej, ale mówię na oko.
Nie mam porównania, jak to wygląda u innych. To dużo? Mało? Wiem, jak na mnie działa i nie zamierzam tego zmieniać, ale jak to pozycjonuje się wśród innych „zawodników”? Jakie były / są Wasze dawki? Jak często?
Traktuję to czysto rozrywkowo. Nie chcę tego zmienić, chociaż ma to kilka minusów. Czy jestem chory?
Wg mnie pojęcie dużo i często jest totalnie osobiste. Jak wszystko inne, narkotyki działają na człowieka bardzo indywidualnie. Jeden ma większą wrodzoną tolerancję niż drugi człowiek. Osobiście nie mam dużego doświadczenia, od imprezy do imprezy, czasami na tańce, czasami do wódki itp. Ale od pewnego czasu zauważyłem, że spotkania z dobrym szwagrem nie odbywają się bez czegoś do nosa, z dobrym przyjacielem koksik itp. Czy to teraz objaw czasów współczesnych czy zawsze tam było to ciężko powiedzieć. Ja osobiście teraz sporo bawimy się z żoną. I teoretycznie wszystko pod kontrolą, dzieciaki zaopiekowane, praca nie zawalona. Ale często też było tak ze juz kończymy, maks do 2 a robiła się 5 nad ranem;) Skończyliśmy torbę kryształu to często się człowiek łapał że myślał już o zakupie kolejnej... No wciąga:) Ja myślę że każdy musi sam sobie postawić jakąś granicę, coś co mu powie, że trzeba zrobić stop i skończyć zabawę. Ale nie każdy też tak będzie potrafił;) Znam mnóstwo ludzi, którzy się w coś wciągnęli, żyją i pracują "normalnie" ale jednak ciągle na bani.
Wytrwałości i rozsądku życzę każdemu:)
każda kreska, którą jeden czuje mniej - drugi więcej , zaburza to postrzeganie "stanu naszego ciała",
i to czy jeden z drugim zażyłeś "za dużo" objawi się w najbliższych godzinach po opróżnieniu wora ( bo coś wątpię, że jeden z drugim sobie nagle przestanie mefka smyrać ).
wszystko będzie zależeć od:
- dawki nr 1
- dorzutek
- częstości dorzucania
- wielkości tych dorzutek
- no i ile sobie ogarnąłeś tematu na noc
- - - już na marginesie piszę o jedzeniu bo rzadko kto o tym pamiętam kiedy gram/dwa/5? przed Tobą.
mef to nie zabawka, ratując siebie zawsze zamawiaj tyle, ile ew. wiesz że możesz ogarnąć w określonym czasie.
Jeśli pojawi się:
- gorączka
- drżenie rąk/nóg ogólnie mięśni
- klatkowanie obrazu które nie ustaje do 10-15 min a trwa ponad godzinę
- silny ból głowy
- paraliż którejś części ciała
ODSTAW TOWAR!
jeśli któraś z wyżej wymienionych rzeczy nie będzie ustępować do około godziny... zadzwoń po karetkę, prawdopodobnie przedawakowałeś.
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
