A więc tak:
1. Na czym kruszyć? Najlepsze powierzchnie do kruszenia są sztywne i twarde, przykładem może być dosyć popularny motyw robienia lajnów z telefonów np. w klubach.
Nie jest to niestety najhigieniczniejszy sposób.
Bardzo dobry do kruszenia jest Talerz oraz Lustro
2. Czego użyć do kruszenia? Zwykle naszym MUST HAVE jest karta oraz banknot, ja w ciągu kilkuletniej kariery spotkałem się z kruszeniem w moździerzu kuchennym. Wracając, polecam użyć karty, sztywnej i twardej jak np. bankowa (UWAGA: Długotrwałe używanie kart może je niszczyć, przynajmniej tak było w moim przypadku gdzie po roku używania KKM nie dało się jej używać zbliżeniowo w biletomacie)
Co do czegoś przez co będziemy kruszyć: Można użyć banknotu, biletu, kartki papieru.
3. Zwija/Rurka
Tutaj już zależy od nas, czym łatwiej jest wciągać. Jeżeli masz mocno rozdupcony nos, nie zalecam używać twardych rurek ponieważ mogą uszkodzić nos jeszcze bardziej a kto chciałby zalać temat litrami krwi
Jeżeli wciągamy w towarzystwie zawsze pamiętajcie o używaniu swojej i tylko swojej rurki, unikniecie tym zarażenia się HIV.
4. A więc jak kruszyć? Wysypujecie pożądaną ilość kryształu na wasze podłoże, przykrywacie papierkiem tak aby żadna ilość kryształu nie wystawała i naciskacie poziomo kartą dopóki wszystko nie chrupnie, po tym procesie rozbijania na mniejsze kryształki zaczynamy przejeżdżać bokiem karty po papierku do momentu kiedy nie przestanie „strzelać”.
Po tym odsłaniamy nasz stuff, zdrapujemy wszystko z papierka (Naprawde duże ilości potrafiom na nim zostać) wszystko formujemy tak aby cały w połowie skruszony stuff był jak najbardziej płaski, a wtedy powtarzamy czynność z kruszeniem 2/3 razy.
Kiedy cały stuff już skruszyliśmy to polecam na postukanie karta po mefedronie aby porozbijać grudki ,które się mogły uformować. Po wszystkim ztrzepujemy stuff z naszej karty, układamy lajna i wciągamy :)
Co do wciągania polecam zawsze rozdzielić temat na dwie dziury, większa wchłanialność.
I to chyba będzie na tyle, proszę o wyrozumiałość to mój pierwszy „poważniejszy” post
ja, głupiutka i początkująca kruszyłam temat moją kartą płatniczą. jeszcze rok do końca jej daty ważności, a karta praktycznie zgina się w pół… nie mam problemów z płaceniem, ale wygląda to ewidentnie niepokojąco, bo kto to widział żeby wzdłuż karty był pożółkły pasek:d jakbym chciała ją wymienić to czy potrzebuje bankowi jakoś udowadniać stan karty? kogoś to w ogóle obchodzi? jak to wygląda?
a i troche offtop kolejny - czym polecacie dzielić i kruszyć zamiast karty? mam dużo kart z jakiśch drogerii, ale one wszystkie są tekturowe a nie plastikowe, więc od razu się wyginają. da sie gdzies dostać kartę z takiego sztywnego plastiku z jakiego jest oryginalna karta bankowa? moje ulubione narzędzie pracy niestety tak jak pisałam ucierpiało XD
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.