...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 4050 • Strona 213 z 405
  • 375 / 102 / 0
[mention]-][/mention] Dokładnie tak jak pisze [mention]Ankaaa[/mention], jeśli ktoś sam nie będzie chciał przestać ćpać, to nie ma co go przekonywać, pokazywać że ćpanie jest be. Przestanie ćpania tylko, przede wszystkim dla kogoś zazwyczaj kończy się niepowodzeniem. To musi być własna, autonomiczna decyzja, która oczywiście może być motywowana chęcią utrzymania relacji, ale nie wymuszoną.
Oczywiście kiedy zostanie juz podjęta, można taką osobę wspierać, ale też z ograniczonym zaufanie. Moim zdaniem, jedyny komunikat, który może paść to, to że jest się dla takiej osoby, jeśli tylko tego będzie potrzebowała do trzeźwienia. Ale sprawa nie jest prosta, bo w to wszystko wplątują się mechanizmy współuzależnienia, jeśli jest się z taką osobą w bliskiej relacji emocjonalnej. Cały czas trzeba być na oriencie.
Uwaga! Użytkownik drmjp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / 1 / 0
Wiem. Jestem tego świadomy. Jednak co zrobić żeby chociaż nakierować taką myśl.
fazy są różne. raz jest super bo działa i w ogóle innym razem już ma dość. Ja się nie dowiem, jak jest naprawdę. Nie chce jednak obserwować sytuacji z założonymi rękami.
To musi być własna, autonomiczna decyzja, która oczywiście może być motywowana chęcią utrzymania relacji, ale nie wymuszoną.
A jeżeli takowa nie nastąpi?
Może trochę jęcze ale ból i strach jest nie do opisania. A zapewne będzie gorzej.
jak taką osobę kontrolować nie osaczając jej? Teraz nie wiem co jest prawdą a co kłamstwem.
  • 1545 / 1586 / 0
@ -]

kolego, a co Ty chcesz kontrolowac ? dorosla osobe i jej decyzje ? wybacz, ale to jakis absurd, to sie nigdy nie uda, zajmij sie NAJPIERW soba, bo w tej chwili to Ty masz problem, a jesli nie ogarniesz siebie, to bedzie ciezko, bo latwiej wyjsc z nalogu niz ze wspoluzaleznienia ! jasno wynika z Twoich postow, ze jestes wspoluzalezniony. jesli jednak osoba, o ktorej piszesz, zechce ( jej wlasna decyzja ) sie leczyc, to mozesz udzielac wsparcia, to sie nazywa ´twarda milosc´. poczytaj o mechanizmach wspoluzaleznienia i o twardej milosci, jest tego w necie mnostwo. wybierz sie tez gdzies do grupy wsparcia, bo sam nie ogarniesz.
Uwaga! Użytkownik MaryJayDu nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 591 / 144 / 0
Jest taki jeden sposób i nie pisze tego jako podśmiechujki, bo to wielu terapeutów proponuje. Bierzesz za łeb, zabierasz klucze, zmieniasz zamki i wypieprzasz z domu. Jak jej dupa zmarźnie, skończą się pieniądze, to wróci i może to jej coś da i nabierze świadomości że może zbyt wiele stracić.
Oczywiście istnieje ryzyko, że może polubić takie życie.

Mimo wszystko to od niej zależy jak się doćpa i kiedy osiągnie ten punkt, w którym stwierdzi, że to czas na leczenie. Jak na razie to Ty masz w sumie bardziej przejebane pomimo że nie ćpasz, to jesteś współuzależniony.
Uwaga! Użytkownik thermogrippp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 375 / 102 / 0
05 marca 2018-] pisze:
A zapewne będzie gorzej.
jak taką osobę kontrolować nie osaczając jej? Teraz nie wiem co jest prawdą a co kłamstwem.
Jeśli ta osoba nie jest twoim niepełnoletnim dzieckiem, będącym na twoim utrzymaniu, to nie ma możliwości kontrolowania (chociaż nawet takie dzieciaki trudno jest kontrolować). Oczywiście taka osoba może poprosić o jakiś rodzaj kontroli taka motywacja zewnętrzna np. niezapowiedziane testy, ale jeśli będzie chciała ćpać to, to też można ściemnić.

Można tak jak pisałam przestać ćpać dla kogoś - ja jak byłam w ośrodku na początku terapii to ściemniałam i ćpałam, ale też w poznałam tam takiego chłopaka, z którym bardzo się zbliżyłam i był fla mnie jak starszy brat. Jak wyszło, że ćpałam to go to strasznie rozwaliło, bardzo płakał, a to był taki twardy koleś. Wtedy do mnie dotarło, że są ludzie, którym na mnie zależy i to była moja motywacja do niebrania. Z resztą teraz jest podobnie. Ale to wyszło ode mnie, ta chęć do niećpania.

To co ew. możesz zrobić to przedstawić to jak ty widzisz całą sytuację, jakie emocje to w tobie wzbudza i dać tej drugiej osobie wolny wybór.
Uwaga! Użytkownik drmjp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / 1 / 0
Wtedy do mnie dotarło, że są ludzie, którym na mnie zależy i to była moja motywacja do niebrania.
No to właśnie jest poniekąd dla nas. Żeby mieć siły funkcjonować. Robić cokolwiek. wynieść głupie śmieci. inaczej jest tylko siedzenie w fotelu w telefonie. Tak całe dnie.
Jest taki jeden sposób i nie pisze tego jako podśmiechujki, bo to wielu terapeutów proponuje. Bierzesz za łeb, zabierasz klucze, zmieniasz zamki i wypieprzasz z domu. Jak jej dupa zmarźnie, skończą się pieniądze, to wróci i może to jej coś da i nabierze świadomości że może zbyt wiele stracić.
może i tak. Jednak w takiej sytuacji może potrzebować oparcia a nie wpadać w głębszą depresje. Więc to nie do końca dobry pomysł.
Jeśli nie będę sobie radzić to to rozważe. Jednak po takim czasie krycia może powieedzieć nie pójść nawet na terapie a po czasie wrócić do tego samego jednak bez mojej wiedzy i kontroli. a tego bym nie chciał.
Jak na razie to Ty masz w sumie bardziej przejebane pomimo że nie ćpasz, to jesteś współuzależniony.
Zgadzam się dlatego szukam jakiejkolwiek pomocy bo na lekarzy rodzinę czy znajomych raczej w takich sytuacjach o rade lepiej nie pytać.
To co ew. możesz zrobić to przedstawić to jak ty widzisz całą sytuację, jakie emocje to w tobie wzbudza i dać tej drugiej osobie wolny wybór.
Wiem, że istnieje możliwości nakierowania na różne działania, bo człowiek jest za słaby żeby ze wszystkim sam dać sobie rade. Jednak to nie to samo co standardowe czynności.
  • 375 / 102 / 0
05 marca 2018-] pisze:
Jest taki jeden sposób i nie pisze tego jako podśmiechujki, bo to wielu terapeutów proponuje. Bierzesz za łeb, zabierasz klucze, zmieniasz zamki i wypieprzasz z domu. Jak jej dupa zmarźnie, skończą się pieniądze, to wróci i może to jej coś da i nabierze świadomości że może zbyt wiele stracić.
może i tak. Jednak w takiej sytuacji może potrzebować oparcia a nie wpadać w głębszą depresje. Więc to nie do końca dobry pomysł.
Jeśli nie będę sobie radzić to to rozważe. Jednak po takim czasie krycia może powieedzieć nie pójść nawet na terapie a po czasie wrócić do tego samego jednak bez mojej wiedzy i kontroli. a tego bym nie chciał.
To co ew. możesz zrobić to przedstawić to jak ty widzisz całą sytuację, jakie emocje to w tobie wzbudza i dać tej drugiej osobie wolny wybór.
Wiem, że istnieje możliwości nakierowania na różne działania, bo człowiek jest za słaby żeby ze wszystkim sam dać sobie rade. Jednak to nie to samo co standardowe czynności.
To wszystko brzmi jakbyś był totalnie współuzależniony. To nie jest twoja odpowiedzialność czy ktoś ma depresję czy nie. Jak ktoś ćpa to sam podejmuje za siebie decyzje (no chyba, ze dosypujesz jej bez jej wiedzy dragów do jedzenia) - lepsze lub gorsze, ale chronienie osoby uzależnionej to najgorsze go można zrobić. [mention]thermogrippp[/mention] ma rację - ułatwianie osobie ćpania, przez wsparcie czy to materialne, psychyiczne czy emocjonalne to najgorsze co można zrobić, bo dlaczego w takim wypadku miałoby się przestać ćpać jeśli ma się dach nad głową, jedzenie, ktoś cię pozbiera i zaopiekuje się tobą jak jesteś na zejściu, poda towar. Znam wiele takich osób, które właśnie przez takie sytuacje ćpały/ ćpają wiele lat. Wsparcie jak najbardziej, ale jak ktoś nie ćpa, albo podejmuje szczerą (co oczywiście trudno jest sprawdzić) decyzję o niećpaniu.

[mention]-] [/mention] mało napisałeś o całej sytuacji - kim jest dla ciebie ta osoba, jaka jest wasza relacja, co, jak długo i jak intensywnie ćpa, jak wygląda obecnie cała wasza sytuacja. Jakbyś napisał coś więcej myślę, że łatwiej byłoby nam się do tego odnieść, podzielić się naszymi doświadczeniami i może coś ci podpowiedzieć.
Uwaga! Użytkownik drmjp nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 17 / 1 / 0
Żona. W domu małe dziecko.
Nie wiem jak długo jeszcze się nie dowiedziałem.
Od co najmniej tygodnia (było po prostu widac) po 2,3 razy dziennie.
Ponoć 'odrobine' sztuka starcza na kilka razy. Nie jestem w stanie tego sprawdzić.
Tak. Zapewne jestem współuzależniony. Na pewno od niej samej. Aktualnie nie jem nie śpię i nie mam pomysłu co dalej.
Jest inne rozwiązanie niż odejście? Może to forma obrony ale jeszcze nie jest źle. Jeszcze dalibyśmy rade. Tylko jak?
Jeśli trwa to miesiące czy dłużej jak się dowiem czy znów nie bierze. Przecież wiem stosunkowo mało.
Nie jestem aż tak silny psychicznie.
Propo depresji. Odejdziemy zostawimy ja sama. Coś sie stanie. Ty byś sobie darował? I milion pytań w stylu gdzie popełniłem błąd. Może to przeze mnie. Nie. Tego nie dam rady znieść.
  • 2990 / 1653 / 35
Po pierwsze to nie pora na załamanie się sporo z nas ma nałogi lub je rzuciła.
Teraz musisz wykrzesać siebie najwięcej.
Otocz ta osoba wsparciem, da zmienić się wszystko.
Siadzccie razem pomowcie na temat dzieci , my kobiety mamy wyższe uczucia , które nałóg nie jest w stanie zniszczyć.
Detox to drugie , znaleźć ośrodek, zapytaj co ja skłoniło do tego.
Może być zagubiona w świecie, po porodzie tak bywa.
Zapewnij ,że ja kochasz , spróbuj zrozumieć i wskrzesic wasza miłość na nowo.
Dacie radę dziś pod wozem jutro na wozie.
Głowa do góry, wiary chłopie wiary .
Bądź wyrozumiały ale stanowczy .
Pogadaj z psychologiem , jeśli uzna ,że to depresja to wyśle do psychiatry .
Jeśli nie zaproponuje detox szukaj takiego z dobrymi opiniami.
Dasz radę!!!!
Uwaga! Użytkownik AnnaS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3216 / 395 / 0
05 marca 2018-] pisze:
Aktualnie nie jem nie śpię i nie mam pomysłu co dalej.
Jest inne rozwiązanie niż odejście?
Dlaczego nie pójdziesz porozmawiać o tym z terapeutą specjalistą od uzależnień? Po to są właśnie, żeby doradzać w takich przypadkach.
ODPOWIEDZ
Posty: 4050 • Strona 213 z 405
Artykuły
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.