Jest kilku psychologów.
Obecnie chodzę na terapie indywidualna i jest ok.
Wiadomo bez motywacji nic to nie da.
Jest ciężko ale arbeit macht frei, i coś w tym jest, szczególnie przy F11.2
monaroka pisze:Wielu uzależnionym wydaje się że są wyjątkowi i ich zasady nie powinny dotyczyć , lub nie dotyczyć w części ( najlepiej żeby sami mogli zdecydować których będą przestrzegać).
Bo tu kurwa chyba chodzi o chorobe i wszystko co z nia zwiazane, a nie ze kurwa szafka niedomknieta przescieradlo krzywe
W ciagu zdarza nam sie duzo zaniedbac, ale trzezwiejac wszystko wraca do normy.
Ps
Jezeli cpuny to tacy "faceci z blizna" z niedopalonym cygarem i wiejskim kubanskim akcentem w ujebanym poliestrowym bialym dresie to wtedy monary mialyby racje bytu. Chyba
.
And life ain't worth a dime
Get a girl with far away eyes
matiguzior pisze:Takie pytanko... czy tak jest w każdym ośrodku monarowskim? Czy po prostu tak trafiłem?
jezus_chytrus pisze:^
Większość ćpunów, które wczasują się w takich kurortach, to właśnie margines, recydywa itd. Jednak z takimi ludźmi też da się normalnie pogadać. Ich pochodzenie i doświadczenie życiowe (więzienia) zmieniają ich naturalnie, jednak człowiek inteligentny pozostanie inteligentny. Może mówić innym językiem, zacząć wyznawać inne wartości itd.
Nie sądzę, by był jakiś ośrodek monarowski tylko dla grzecznych ćpunów.
Przesiadywalm glownie z psychiatrykami, wjebanymi lekarzami (tez w temacie ale na spokojnie) i alkoholiczkami (mlodymi oczywiscie) i chyba najlepiej na tym wyszedlem.
Uwazam ze z kim sie leczysz ma duze znaczenie i nie jest to wymowka...
Ps. Byli jeszcze hazardzisci, ale nie wiem co moge powiedziec o nic... Strasznie sie nakrecaja, az wlosy mi sie jezyly gdy gralismy w pingla
And life ain't worth a dime
Get a girl with far away eyes
Czy na mój pobyt w ośrodku miał wpływ innych? Na pewno tak, miał wpływ głównie tych, którzy ukończyli leczenie i żyją. Pewny wpływ miał też tych, co teraz płyną z różnych powodów. Resztę albo lubiłem, albo po prostu tolerowane i nie interesowałem się ich losem.
Jednak uwazam, ze czuja sie lepsi od opiatowcow i tych ktorzy wala iv, to psuje nawiazanie kontaktu
And life ain't worth a dime
Get a girl with far away eyes
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.