A więc czy jeśli używałbym w czasie detoxu narkotyków które pobudzają działanie noradrenaliny jak crack to czy mógłbym "wyczerpać " zapasy tego neuroprzekaźnika i w ten sposób ułatwić sobie detox?
Skoro endorfiny też są problemem to czy wpierdalanie kakao, kawy, czekolady itp. Pozwoliłoby mi wykonywać takie czynności jak kurwa oddychanie bez płakania z bólu?
EDIT: W sumie tak mi przyszło do głowy po namyśle, że jak chcesz "wyczerpać" zapas noradrenaliny, żeby na skręcie nie było jej tak bardzo czuć, to czy nie lepiej zrobić tego tuż przed detoksem? Wtedy to mogłoby mieć jakiś sens.
Ale za to czekolada, kawa - nie mają na detoksie większego sensu. Są za słabe, by w jakikolwiek zauważalny sposób pobudzić organizm do wytwarzania endorfin. Po prostu receptory są już przyzwyczajone, że otrzymują stale coś o wiele lepszego, niż endorfiny - i zanim to się wyreguluje, to wiele wody w rzece musi upłynąć.
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Do tego sama ketamina (podobno) ma jakieś działanie antydepresyjne, więc może potencjalnie nadawać się do łagodzenia objawów : ) Gdybym miał jak potrzebowałem, pewnie bym spróbował.
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Chodzi o ten "ekspresowy" detoks? (liczony w godzinach)?
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Gdybym miała presję, żeby odstawić "na szybko" i chciałabym zrobić coś na kształt UROD, to zdecydowanie wolałabym użyć benzo lub barbi, niż ketaminy. Bardziej je znam, a prócz tego wydają mi się łatwiejsze do kontroli od dysocjantów. Warto tylko pamiętać, że benzo mogą nie wystarczyć do uśpienia w takiej sytuacji... trawki nie palę, ale użycie jej nie jest złym pomysłem, jeśli dobrze na Ciebie działa w takich sytuacjach. Oczywiście lepiej użyć tej odmiany bardziej "odprężającej". Do tego dodałabym jakąś pregabalinę, leki przeciwbólowe (to wszystko do stosowania, jak już się obudzisz) no i jedziemy...
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
