Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 8 z 177
  • 186 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: chem1st »
Mam pytanie o druid's fantasy z shamanshopu. Czy warto je kupić? Jeśli tak to ile tych kaspułek zaaplikować?
  • 151 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Toudy »
Co do druidów stosowanie, dawkowanie itd masz w tym temacie:
http://talk.hyperreal.info/viewtopic.php?t=21544

kfit te nasiona są spoko i jak najbardziej aktywne. Fakt że HMWR szczególnie z Hawajów było o wiele lepsze ale jeśli odpowiedni zarzucisz albo zrobisz ekstrakcje to na pewno będziesz zadowolony.
Uwaga! Użytkownik Toudy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2129 / 30 / 0
Pan Inny pisze:
Czy macie jakieś doświadczenia lub wiedzę odnośnie rytuałów związanych z MG? patrzyłem na erowid'zie i magicznych duckduckgo'ach ale informacje są raczej skąpe. A chciałbym sobie coś takiego urządzić ze znajomymi.
W dolinie Oaxaca przygotowywano morning glory w następujący sposób :W ceremonii używano 26 nasion które były tłuczone przez dziewice w wieku 10 -15 lat i następnie miksowane z wodą. Wierzono, że metoda ta pozwala nasionom " mówić ". Kapłan łączył swoją szamańską mądrość z magią tego świętego napoju w celu komunikacji z bogami.
Kapłan miał na głowie " przybranie" składające się z głowy jaguara. Jaguar jest dla Indian symbolem słońca i sprzymierzeńcem kapłana w jego duchowej podróży. Wierzono, że kapłan może zmienić się w jaguara i połączony z jego zwierzęcą mocą, w trakcie przyjmowania morning glory, zostanie poddany dramatycznemu doświadczeniu wizjonerskiemu podczas którego kapłan zyskiwał specjalne moce umierając jako człowiek i odradzając się ponownie jako szaman. Odradzając się jako szaman mógł kontaktować się z bogami słońca.
Toksyczna chemia z 15 metrów
  • 12 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Pan Inny »
Dzięki Kuba, właśnie o coś takiego mi chodziło.
Kazik
"Mniejsza o rytuał, najpierw potrzebujesz działających nasion"
Nasionka mam pewne i przyjmowałem je już kilkukrotnie, teraz chodziło by mi właśnie o odtworzenie całego rytuału. Swoja drogą takie przygotowanie mogło by sprawić ze trip byłby dużo ciekawszy i głębszy.
  • 2129 / 30 / 0
Pan Inny pisze:
Nasionka mam pewne i przyjmowałem je już kilkukrotnie, teraz chodziło by mi właśnie o odtworzenie całego rytuału. Swoja drogą takie przygotowanie mogło by sprawić ze trip byłby dużo ciekawszy i głębszy.
Zawsze możesz spróbować. Osobiście nigdy nie przeszczepiałem takich praktyk na nasz grunt i średnio mi się one widzą. Zresztą, zależy kto czego szuka. Moim zdaniem, powojowy trip najlepiej jest spędzić gdzieś na łonie natury. Z dala od cywilizacji dać się ponieść myślom. Nie chodzi tu o kadzidełka i odpowiednie stroje tylko o nastawienie.
Mam jeszcze jedno pytanie - gdzie kupiłeś owe " działające " nasiona ?
Toksyczna chemia z 15 metrów
  • 12 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Pan Inny »
Zgadzam się, najbardziej niesamowite tripy miałem właśnie podczas spacerów w lesie czy przy Wiśle. Bardziej niż o stroje chodzi mi o pełny cykl postu, szamania nasion i ewentualnej "gwałtownej reakcji odpornościowej organizmu" Nasionka firmy Legutko kupuje w sklepie lub przez neta. Przy ilosci 15 gram bóle brzucha są w miarę łagodne, a zapewniają trip pełen rozkmin i CEV'ów
  • 913 / 39 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kazik »
Pan Inny pisze:
Zgadzam się, najbardziej niesamowite tripy miałem właśnie podczas spacerów w lesie czy przy Wiśle. Bardziej niż o stroje chodzi mi o pełny cykl postu, szamania nasion i ewentualnej "gwałtownej reakcji odpornościowej organizmu" Nasionka firmy Legutko kupuje w sklepie lub przez neta. Przy ilosci 15 gram bóle brzucha są w miarę łagodne, a zapewniają trip pełen rozkmin i CEV'ów
Sorry w takim razie, widzę że kolega przygotowany. Też uważam, że nie ma co za bardzo przeszczepiać tradycyjnych szamańskich zachowań na nasz grunt. Ja wybrałbym odludne miejsce w lesie, najlepiej w słońcu.

Dzięki za dane o Legutkach, potwierdzasz dotychczasowe informacje.

Może ja w takim razie, żeby nie wyjść na marudę, podzielę się sumą notatek o działających odmianach - spisałem to na podstawie informacji w wątku-gigancie n/t Morning Glory ze starego HR:

TAK:
Plantico in plus (3 op)
rekwiat - ponoc ok, drugi post ze ok, trzeci Ipomoea Purpurea
topstar - clark's blue -- OK, OK (5 paczek), ale ponoc nie rubro-preacox
semenarna
legutko, dwa posty, ale tylko "heavenly blue", nie "wilec purporowy" ani "powoj pnacy"
legutko - kupione przez net 15 g dziala
asteria - 10 paczek ekstrakt robiony w ciemności, OK
selecta - delikatnie

NIE:
Plantico in minus (3 op, ale tylko pogryzione)
ozarow mazowiecki, wilec mieszany - nieaktywny
plantani - jeden post, ze nieaktywny
torseed - jeden post, ze nieaktywny (generalnie polskie nie bardzo)
Your circuit's dead, there's something wrong, can you hear me, major Tom?
  • 2129 / 30 / 0
@kazik, bardzo przydatne info, ale przydałaby się jeszcze podobna lista odnosząca się do nasion Morning Glory pochodzących ze sklepów etnobotanicznych. Sugeruję, żeby każdy kto miał kontakt z tym gatunkiem powoju napisał tu działanie/ miejsce zakupu nasion. Pozwoli to oszczędzić wielu osobom niepotrzebnych zakupów.
Ostatnio zmieniony 18 czerwca 2009 przez Kuba Powiatowy, łącznie zmieniany 1 raz.
Toksyczna chemia z 15 metrów
  • 5 / 1 / 0
Zamówiłem na Allegro 5 paczek nasion Ipomoea heavenely blue (nie podaję nazwy sprzedawcy, jest jeden, największy - szukajcie "Ipomoea heavenly blue" w opisach aukcji). Koszt z wysyłką nieco ponad 20 zł. Dość długo szło, prawie 2 tygodnie. Po odebraniu koperty na poczcie wrzuciłem ją do szuflady na 2-3 tygodnie, czekając na odpowiedni moment. W dniu konsumpcji dokładnie zmiksowałem zawartość torebek (około 300-350 sztuk nasion) w blenderze razem z pół szklanki tłustego mleka i 2 łyżeczkami cukru, nie było łatwo bo nasiona są bardzo twarde. Odstawiłem do wieczora, na około 8 godzin w szklance pod barem, w temp. pokojowej ale w cieniu. Wieczorem wypiłem piwko, zapaliłem zioło i włączyłem film. Około 20-tej zdecydowałem wypić miksturę. Posłodzona z mlekiem smakowała bardzo dobrze, nie było żadnych problemów z przełknięciem. Wróciłem do łóżka, chyba jeszcze zapaliłem i włączyłem następny film. Czekałem na wejście ponad godzinę az przestałem o tym mysleć. Przyszło znienacka, może po 2-2,5 godziny. Dobrze znana "kwaśna" fazka, wizualizacje itp. Nie dało oglądać się filmu, więc włączyłem muzykę. Nie pamiętam dokładnie wszystkiego, jakoś tak wyszło, że nie bawiłem się dobrze. Około 2 w nocy biegałem w slipach po mieszkaniu wyrzucając do śmietnika (wiem, głupie ;) wszystkie nielegalne substancje jakie miałem w domu w przekonaniu, że za chwilę będę miał wjazd na chatę. Przeprowadziłem poważną rozmowę ze swoim sumieniem obiecując mu ze "już nigdy" i ostatecznie ubłagałem rzeczywistość aby tym razem jeszcze nic złego się nie działo. Na drugi dzień odzyskalem wszystkie uzywki grzebiąc się w śmieciach i śmiejąc z samego siebie. Nie byłem przygotowany na taką moc nasion, wkręciło mnie jak nowicjusz po bardzo mocnym kwasie, a tych się kilkadziesiąt w życiu zjadło (tyle, że dawno:). Generalnie polecam, myślę, że 350 nasion to bardzo dobra dawka. Dzisiaj dokonałem zakupu na 2 kolejne tripy.
A, byłbym zapomniał, żadnych mdłości czy innych fizycznych dolegliwości.
Ostatnio zmieniony 13 lipca 2009 przez fragi, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik fragi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2129 / 30 / 0
Hehe, typowy moralniak. Powój ma tendencję do wywoływania takich stanów. Pozwala to zauważyć rzeczy, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Nic głupiego nie widzę w tym, że wyrzuciłeś dragi do kosza. Może to jakiś sygnał, żeby dać sobie spokój z używkami ? Osobiście nie miałem takich negatywnych stanów. Na tripie polecam załączyć jakąś spokojną, psychodeliczną muzykę i zająć myśli czymś konkretnym.
Toksyczna chemia z 15 metrów
ODPOWIEDZ
Posty: 1765 • Strona 8 z 177
Artykuły
Newsy
[img]
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia

Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.

[img]
Czy kawa zmniejsza skuteczność leczenia depresji?

Naukowcy odkryli, że podstawą terapii stosowanych w leczeniu depresji opornej na leczenie jest wzrost stężenia adenozyny. Do tych metod leczenia zalicza się podawanie ketaminy oraz terapię elektrowstrząsową (ECT). To odkrycie skłoniło badaczy do zadania na nowo pytania o wpływ spożycia kawy na depresję. Czy częste picie kawy rzeczywiście działa ochronnie, jak wykazują liczne badania, czy może utrudniać skuteczność leczenia?

[img]
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?

Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?