tinos pisze:Powiem Ci tak nigdy nie będę gotowy. Powiedz, a co jest neutralne dla organizmu. O szkodliwości ssri słyszałem wiele ale w praktyce nie wygląda to tak źle. Do tego na bieżąco robię badania krwi, wątroby i nie zauważyłem nic niepokojącego.
Nie wiem, pewno źle zrobiłam odstawiając lek tak nagle, nie zmniejszałam dawki. Nawet nie konsultowałam tego z lekarką, nie chciało mi się słuchać jej gadania.
Kotus : udanego nowego roku bez leków jak i lęków.
Tomix : a jezeli twoj dzien wyglada tak samo jak moj podczas brania leku - czyli ciagle ospanie i nic nie robienie i ogolnie marnotrawienie energi . to po przestaniu brania moze czas zaczac sie meczyc a sen przyjdzie sam ! hej ho
Troszkę jestem rozdrażniona i nerwowa ostatnio ale daję radę. Gorzej z moją rodzinką, nie wiem jak oni ze mną wytrzymują :rolleyes:.To taka przedświąteczna gorączka hehe, ale dziś czuję już jak napięcie spada - wszystko przygotowane, pozostaje tylko cieszyć się świętami. Wesołych życzę Wszystkim :)
Po miesiacu brania paro (20mg/d) na fobie spoleczna odstawilem z dnia na dzien bo raz ze mnie wkurwialo to zretardzenie i ciasnota umyslowa, a dwa ze poczulem ze co to mialem zrobic to zrobilem i pozbylem sie zrodla problemu. Po tygodniu od odstawki zauwazylem tylko jeden objaw ktory ma miejsce w dwoch sytuacjach:
1) gdy przymierzam sie do spania i jestem na granicy jawy i snu to odczuwam straszne napierdalanie serca i ogromny swist w uszach jakby zaraz miala z nich trysnac krew pod ogromnym cisnieniem (kto przedawkowal stymulanty ten wie ocb ;p). Zanim jednak 'to' nastapi to czuje to i jestem tego swiadom, cos jak stan przeddrgawkowy na tramcu (swiadomosc typu 'zawiesisz sie czy zamulisz to bedzie padaka wiec sie ruszaj')
2) to co wyzej, z tym ze ma miejsce jak spie, tzn jest faza w ktorej sa sny (rem ?) ale jeszcze ciezko je spamietac, gdy mozg chce zejsc 'nizej', do glebszej fazy snu to mu sie to nie udaje, nastepuje 'to' i mnie wywala do gory
Mam nadzieje ze to szybko minie, poza tym jednym efektem ubocznym wszystko jest super.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.