Półsyntetyczna pochodna alkaloidów krasnodrzewu pospolitego.
Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
Gdybyś miał możliwość spróbowania
Tak
1538
63%
Nie
921
37%

Liczba głosów: 2459

ODPOWIEDZ
Posty: 162 • Strona 2 z 17
  • 382 / 7 / 0
W sumie też jest gorszy dostęp do koksu, bo trzeba kombinować, dila szukać dobrego. To też idzie za tym, że sie odechciewa. A koda na wyciągnięcie ręki, kilkaset metrów od domu.

Ale głównie mi chodziło o to uzależnienie ogólne, nie w przypadku kiedy np. schodzi i masz wielką ochotę na dorzutkę, tylko np. na drugi, trzeci dzień.
Bo jak wezmę np. 300mg kody to na cały dzień mam spokój z ciśnieniem, a biorę ją tylko po to, żeby zbić to ciśnienie. Zdaję sobie sprawę z tego, że w czasie zejścia stanu po zjaraniu cracka jest niesamowita chęć na dorzucenie dalej i skończy się to co się ma :-)

A alfę może spróbuje spalić któregoś dnia, tylko muszę trochę o tym poczytać, bo jestem w tym aktualnie zielony ;-)
  • 3219 / 395 / 0
Są tacy co kochają dopaminowy rush i tacy co kochają opiatowe ciepło i znieczulenie. Dla tych pierwszych crack będzie nieporównywalnei bardziej atrakcyjny i uzależniajacy a dla tych drugich odwrotnie - kodeina. Siła uzaleznienia to bardziej kwestia preferencji i psychiki danej osoby a nie jakichś cech konkretnej substancji.
  • 1615 / 29 / 0
Są też tacy co lubią jedno i drugie w zależności od okoliczności. A i tacy co pizgają jedno i drugie na raz...
  • 584 / 22 / 0
Podpisuje sie rekami i nogami pod tym. Nie ma to jak dzwonki i ciepelko!
  • 924 / 138 / 0
Chyba jedyna substancja, ktora moglabym postawic przy podawaniu iv w jednym rzędzie.
Słuchaj, malutki, nie będę ci tłumaczyć życia.
  • 8103 / 914 / 0
@up
Crack chyba działa lepiej palony, ale może jestem w błędzie wiec niech jakiś crackhead mnie poprawi.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 12835 / 2503 / 0
^
Miałem okazję poznać kilku crackheadów i oni zawsze to palili. Nie słyszałem, by wspominali coś o igłach.

To jest wg. mnie najbardziej upadlające ścierwo wynalezione przez człowieka. Podobno naprawdę dobrze i mocno jest tyle 2-3 razy. Potem to gonienie za smokiem i wydawanie grubego hajsu dla 3 minut odlotu. Nie wiem dlaczego, ale bardziej podatni na wyniszczające działanie są murzyni (albo nie znają umiaru). Biali w podobnym stadium uzależnienia nie wyglądali aż tak upiornie i dało się z nimi w miarę normalnie pogadać.
  • 4 / 1 / 0
Crack paliłam raz w życiu na urodzinach kumpla. Wielka impreza, prawie wesele, na 50-60 osób, sami starzy dobrzy znajomi, więc swojsko w opór. Kumpel zgarnął ćpających, zamknęliśmy się w kotłowni, paliliśmy sobie z butli i powiem Wam, że ZAJEBIŚCIE się gadało. Tyle że po trzech godzinach przyszedł solenizant i powiedział, że szukał nas wszędzie i myślał, że zezgonowaliśmy gdzieś w lesie (gdyż to na wsi było). Podaliśmy mu butlę i on sam zniknął z nami na kolejne parę godzin, zatapiając się w dialogach o polityce, sensie istnienia i tym, jak bardzo się kochamy jako przyjaciele na śmierć i życie :D

Fajna zabawa, ale jakoś mnie nie ciągnie do stałego użytkowania. To też dlatego, że raczej nie jestem podatna na uzależnienia, raz na rok mogę się tak pobawić.
Dużo zależy od czystości. Mi się trafiła klasa prima sort. Nie wiem, czy jeszcze będę miała na coś takiego okazję :P

PS. Jak się dowiedziałam, ile ta zabawa kosztowała, to ręce mi opadły. Faza bajkowa, ale krótka, nie opyla się w to wpieprzać w sensie nałogowym. Do dziś traktuję to jako ciekawe, raczej jednorazowe doświadczenie :)
  • 61 / 6 / 0
siema, mam takie pytanie do ogarniajacych temat. bo zawsze gotowalem w amoniaku a tera niemam, ale mam sode (natriumcarbonat) cos takiego soda. da rade w tym ugotowac? i to mneijwiecej jak sie gotuje tak samo jak w amoniaku?
:pacman: :amfa: :liść: :tabletki: :kreska: :hel: :pacman:
  • 1052 / 77 / 0
nwm jak robiles to w amoniaku, natomiast jesli chodzi o sode, to moja metoda jest taka:

na lyzke sypiesz koks (chociaz te 150mg) i sode w proporcjach 3:1 (tak naprawde wartosc troche z dupy, bo wszystko zalezy od czystosci koksu. no ale z doswiadczenia przyjmuje ze taka proporcja zwykle dziala). Dajesz doslownie kilka kropel wody, tak zeby mialo to bardziej konsystencje blota niz cieczy. Mieszasz i podgrzewasz zapalniczka, trzymajac ja na tyle daleko, zeby sie nie gotowalo (widzisz babelki - odsuwasz plomien) i tak krecac lyzka zeby nic sie nie przyjaralo czekasz az odparuje woda do momentu, kiedy zostanie Ci cos o konsystencji hmm takiej jakby tlustej plasteliny. Zeskrobujes to z lyzki, kladziesz na kawlku papieru zeby wsiaknal jescze troche wody i jarasz :) wiesz jak jarac?
Uwaga! Użytkownik zioloziolo jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 162 • Strona 2 z 17
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.