- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
11 kwietnia 2020ZakazanyOwoc pisze: Ogólnie to wczoraj z ziomkiem wzięliśmy po 150 mg, wypiłem 2 piwka i mj. Bania taka jak po MDA, coś w tym stylu. Nie sądziłem że będzie tak przyjemnie przy małej dawcę + alko.
Ogólnie to ja zawsze mieszam alkohol, czy to mak, koda , tramal, MDMA. Ale oczywiście w rozsądnych dawkach
Pisałem tutaj setki razy, że źle to robicie, za dużo dexa wrzucacie a ma być odwrotnie.
I nic wam nie będzie, oczywiście jak ktoś nie ma mocnych problemów z wątrobą czy sercem.
Ale jeśli jesteś zwykłym typkiem to zalecam od razu kupić 4pak i to z 7% piw i pijesz jedno sobie i wrzucasz z 200mg dexa i znowu pijesz, trzeba kontrolować aby dex i piwa nie przebiły się za bardzo tylko były na równym poziomie, a nawet lepiej jak alko jest więcej.
Ja to doświadczyłem kiedyś na 210mg dexa i 7 piwach takiego tripa że na mieście z mp3 na uszach, kolesie do mnie podbijali czy nie mam sprzedać pixów.
No totalne śnienie na jawie, morda rozjebana jak po 15 pigułach, z muzyką można było rozmawiać, 7-8h albo i nawet więcej euforii na najwyższym poziomie, cały czas zajebiste lekkie przyjemne drapanie na całym ciele i ciary, nogi miękkie jak piórko, polecam jakąś muzykę elektroniczną z kobiecym wokalem.
Uwierz mi, że jak dobrze opracujesz ten mix i głośno przywalisz ten kawałek na słuchawkach to zaliczysz takiego zwisa że się obudzisz jak z wszystko wyparuje z krwioobiegu.
A pomarzyć sobie możesz.
https://youtu.be/i2dHLgC00rA
Nause - From Now.
I polecam tripować samemu.
Generalnie na czasie chcę powtórzyć to co kiedyś, możliwe że w ten weekend.
Chyba przetestuję słuchanie Tomasza Stańki, elektronikę z kobiecym wokalem poznałem na deksach już bardzo dobrze.
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze: Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
Może jeszcze ci jakoś spróbuje pomoc, w sensie jaką masz tolerke na DXM, albo inaczej ile musisz zjeść mg aby być na 1-2 lvl ?
300 mg daje mi II plateau. Najlepsze wspomnienia mam związane właśnie z tą dawką. W maju do 200 mg wypiłem 200 ml napoju spirytusowego vel wódki kolorowej 30% i portera 8,5-9%, to, kurwa, pływałem na łóżku, które w moim mniemaniu było pirackim statkiem, a później robiłem inbę w Żabce, w której pracuje moja narzeczona, na przykład pytając klientki sklepu, czy słuchają Scorpionsów, albo ogólnie zaczepiając je i zagadując na tematy ekonomii i polityki. Było baaardzo rozrywkowo.
Uwielbiałem w 2018 przepijać DXM kilkoma piwami (tak z pięć, sześć piw) w pubie, gdzie zawsze gra stary blues i jest, jakby to młodsi powiedzieli, "boomersko". Ach... Żeby ten DXM nie podnosił tak ciśnienia.
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze: Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
Wygrzebałem stary post właśnie jak pierwszy raz połączyłem dexa z piwkami.
dxm-watek-ogolny-t26152-5070.html#p1630057
A jednak to było 180mg, zawsze sądziłem że 210mg...
- Im więcej deksa, tym łatwiejsza odcina (logiczne)
- Raczej nie polecam picia na peaku, raz po czteropaku na 450mg zaliczyłem blackout. Może na 300mg jeszcze to ujdzie, ale to zależy od waszej tolerki
- Jako że ciało jest znieczulone, warto przy takiej deksopopijawie dbać o regularne oddawanie moczu żeby się nie obudzić... z ręką w nocniku
- Generalnie jest granica wypijanych piw na deksie. Jak przeholujesz na zjeździe, to w pewnym momencie po prostu uśniesz, nawet nie będziesz wiedział kiedy.
- Z rana jest dziwne uczucie nacisku w głowie, które nie pojawia się przy alko/deksie solo
- Sam miks jest o tyle spoko, że eliminuje negatywne efekty obu substancji, dzięki czemu jednocześnie czuć ten alkoholowy luz, z drugiej deksową odkleje
- Nie polecam wrzucania/dorzucania deksa jak się jest już pijanym. Chujowy efekt imo. A raz gdy wrzuciłem 300, wstawiłem się, a jakiś czas później dorzuciłem 450, po prostu mnie odcięło
Przypominam, że to moje subiektywne odczucia, i wasze mogą się diametralnie różnić
i po tych 2 piwach miałam takie śmigło, do tego czułam się jak pirat bo bez zamknięcia jednego oka widziałam podwójnie nawet z bliska, na drugi dzień ledwo pamietam o czym gadałam z kolega i szczerze mowiac nie wiem czy to powtórzę bo to była taka ciezka faza, nogi miałam jak z waty i czułam każdy mój krok jakbym chodziła po rozżarzonym węglu, samego dexika lubię i rzadko wkręca mi się krzywa faza ale z piwami to było ciężkie przeżycie
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.