Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Mercy, mercy me, that Murcielago
That's me, the first year that I blow
How you say broke in Spanish? Me no hablo
Nirvana pisze:[...]
A o swojej arbitralnej moralności "najlepiej nic nie mów", bo kurwa aprioryzacji sumienia na MOIM hyperrealu nie zniosę.
Twoja dziewczyna odmówiła? A co ona o tym wiedziała? Gówno? Czy może ona była ekspertką w dziedzinie cpania, a ty głupi gówniaż próbowałeś ją tym ogłupić?
Przyjacielowi byś zajebał? Bo co? Jak ci chce pokazać muzykę którą usłyszał i mu sie spodobała też go po mordzie lejesz? O kim my kurwa gadamy? O szczurach laboratoryjnych co wpierdolą wszystko co im dasz? Czy o ludziach? To my pokazujemy ludziom alternatywe, wybór zawsze jest po ich stronie. Jeżeli ty uważasz inaczej to tobie ci ludzie powinni wpierdolić w pierwszej kolejności za brak szacunku. To państwo i media zatajają i naginają prawdę aby manipulować ludzmi "dla ich dobra" my jako ludzie rozumiejący wartość i godność człowieka powinniśmy dzielić sie z nimi naszą wiedzą. Naturalne, że odkrywając coś wspaniałego chcę sie tym dzielić ze światem. Jeśli bym tego nie robił to albo byłbym egoistą albo frajerem co chowa sie po kątach ze swoimi przekonaniami. Kim ty zatem jestes?
Najbardziej mnie denerwuje ukrywanie czegokolwiek przed ludźmi dla jakiejś chorej idei, że to "dla ich dobra". Przez ten szajs żyjemy w totalnie ogłupionym społeczeństwie.
Edit @Nirvana. A czemu by nie proponować komuś ćpania? Tylko dlatego że to ćpanie? Może nie chodzi mi tu stricte o proponowanie, ale przekazanie jakiejś informacji jak to wygląda. Bowiem w społeczeństwie wiedza o tym jest bardzo uboga, a ludzie nie będą dociekać prawdy kiedy im sie wydaje że ją znają. Już w polityce po wynikach wyborów widac jak ludzie dają sobie srać do głów, a w temacjie dragów manipulacja jest jeszcze wieksza i trwa juz dziesiątki lat.
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM
Pozdrawiam
Edukacja? Tak! Jestem jak najbardziej za tym by edukować społeczeństwo czy pojedyncze jednostki.
Ćpanie nie jest złe jako ćpanie.
Zacytuję sam siebie i wytłuszczę oraz wytłumaczę to, o co mi głównie chodziło.
"Jeśli osoba wyraża chęć spróbowania czegoś sama z siebie - inna rozmowa, wtedy powiedzmy że zaznajomienie danej osoby z dragami pozostawiam waszej ocenie i sumieniu".
Nie oszukujmy się, świat nie składa się tylko z osób rozgarniętych, są osoby które nie powinny pić legalnego alko, a co dopiero bawić się w inne, "poważniejsze" dragi.
Jeśli chodzi, o kaszlodyn (wszak to o nim temat) to nie oszukujmy się kaszlak jako "substancja, po której leży się w łóżku i rozmyśla" wcale nie jest taka idealna i potrafi zostawić poważne rysy na mózgu (zapewne kojarzycie różnych bywalców forum).
Kolejny przykład - wchodzimy w towarzystwo, które nigdy nie ćpało i nagle zaczynamy mówić o "super jazdach" po czymś tam.
Normalne?
Nie.
I mi właśnie chodzi by nie bawić się w patologię w której stawiamy kogoś przed faktem dokonanym czy próbujemy dokonać wyboru (bądź wpłynąć na niego) za drugą osobę.
Żeby nie było - nie twierdzę że Wy napędzacie taką patologię, ale chyba jesteście świadomi że takie jednostki istnieją.
zmieńmy towarzystwo :)
Dobra, żartuję, ale np. dla mnie to gadanie ile kto wyjebał tych "%" [lans lans w opisach na gg musi być!] w weekend i czego nie pamięta '.' jest cholernie wkurzające. No ale przecież picie "jest normalne"...
A zaznajamiać powinniśmy. Każdy ma własny rozum, ewolucja jest dobra, przetrwają najsilniejsi, którzy w ciągu kilku tygodni nie wylądują w zakładzie odwykowym... Nie żebym aluzje robił tutaj...
I co do rys, to myślę jednak, że jest przynajmniej dwie substancje gorsze, a bardziej popularne, mj [jebany kinderdrag... i do tego ci 'rastamanie' huehe] i alkohol.
Dziękuję za nieuwagę, do widzenia.
jogurt pisze: Nosz kurwa d*m, to nawet nie jest sztywność to jest jakaś parodia umoralniania pod telewizyjną cnotke rodem z rozmów w toku.
jogurt pisze:Twoja dziewczyna odmówiła? A co ona o tym wiedziała? Gówno? Czy może ona była ekspertką w dziedzinie cpania, a ty głupi gówniaż próbowałeś ją tym ogłupić?
jogurt pisze:Przyjacielowi byś zajebał? Bo co?
Zajebałbym za taki tekst bo jak oferujesz komuś chemię o której (jak w przypadku pewnie większości "wyluzowanych" 16-19 latków stąd) nie masz zbyt dużego pojęcia to tak jakbyś mu/jej proponował pozostanie królikiem doświadczalnym.
jogurt pisze:Jak ci chce pokazać muzykę którą usłyszał i mu sie spodobała też go po mordzie lejesz? O kim my kurwa gadamy?
Jogurt, lubię Cię więc nie jest to osobisty przytyk ale nie upokarzaj się takimi argumentami.
jogurt pisze:O szczurach laboratoryjnych co wpierdolą wszystko co im dasz? Czy o ludziach? To my pokazujemy ludziom alternatywe, wybór zawsze jest po ich stronie. Jeżeli ty uważasz inaczej to tobie ci ludzie powinni wpierdolić w pierwszej kolejności za brak szacunku.
Cieszę się, że masz taką wiarę w ludzi ale byłem świadkiem rozmów zbyt wielu gówniarzy jedzących "AC" (tak się na to mówi w moim mieście) i nie mających bladego pojęcia o tym co tak naprawdę robią ze swoim organizmem, że wybacz ale ZAZNAJAMIANIE (czyli de facto nakłanianie do spożycia) kolejnych osób z tym kojarzy mi się jednoznacznie negatywnie.
Co innego w przypadku zaufanych, wieloletnich znajomych - jeżeli im mówisz o wszystkich za i przeciw oraz przekazujesz w miarę rzetelne informacje to nie widzę problemu ale nie o tym teraz piszę.
Sytuacje które mnie bulwersują to grupki gimbusów albo wczesnych licealistów które popiwszy postanawiają iść do apteki bo "kiedyś mi ziombel mówił o takim leku po którym ma się halo".
jogurt pisze:To państwo i media zatajają i naginają prawdę aby manipulować ludzmi "dla ich dobra" my jako ludzie rozumiejący wartość i godność człowieka powinniśmy dzielić sie z nimi naszą wiedzą. Naturalne, że odkrywając coś wspaniałego chcę sie tym dzielić ze światem. Jeśli bym tego nie robił to albo byłbym egoistą albo frajerem co chowa sie po kątach ze swoimi przekonaniami. Kim ty zatem jestes?
jogurt pisze:Najbardziej mnie denerwuje ukrywanie czegokolwiek przed ludźmi dla jakiejś chorej idei, że to "dla ich dobra". Przez ten szajs żyjemy w totalnie ogłupionym społeczeństwie.
Analogicznie, żeby rozjaśnić o co mi chodzi: jakby samochód był nowym, nieznanym jeszcze wynalazkiem i Twój kumpel Ci zaproponował jego kupno bo "możesz nim popierdalać 200km/h i brać zakręty na ręcznym" to byłbyś mu wdzięczny, że Cię oświecił? Jeżeli tak to spoko, ja bym mu co najmniej kazał wypierdalać.
jogurt pisze:Edit @Nirvana. A czemu by nie proponować komuś ćpania? Tylko dlatego że to ćpanie? Może nie chodzi mi tu stricte o proponowanie, ale przekazanie jakiejś informacji jak to wygląda. Bowiem w społeczeństwie wiedza o tym jest bardzo uboga, a ludzie nie będą dociekać prawdy kiedy im sie wydaje że ją znają. Już w polityce po wynikach wyborów widac jak ludzie dają sobie srać do głów, a w temacjie dragów manipulacja jest jeszcze wieksza i trwa juz dziesiątki lat.
mundziel pisze: Ja tylko dodam, abyście [Ci co tak nie chcą nikogo zaznajamiać z substancją, po której leży się w łóżku i rozmyśla] wpierdolili każdemu kto zaprosi was na browarka / wódeczkę.
fever ray pisze: No ale po to bog dal rozum i wlasna wole, nikt nikogo na sile nie zmusi do cpania, jesli ktos sam chciec nie bedzie.
@Nirvana: +10 za trzeźwe podejście, props.
d*m pisze: Bardzo, że tak powiem "LOL". Pomijając fakt, że nie rozumiesz o co mi chodzi to porównywanie substancji przebadanej na miliard sposobów z tonami dokumentacji nt. wpływu na organizm z tak, powiedzmy, "niszowym" narkotykiem jak DXM jest co najmniej zabawne.
Nie wydaje mi się, by proponowanie alkoholu było lepsze od proponowania narkotyku. Szczególnie, że nad narkotykiem zawsze rozsądna osoba choć trochę pomyśli i jest szansa, że coś poczyta a jeśli chodzi o alkohol...no to po prostu pójdzie się narkotyzować, bo przecież jak to nie pić ? Chociaż trudno mi się z Tobą nie zgodzić, że namawianie "weź zobacz! zobaczysz jakie fajne loty stary!" to głupota.
SimonNoK pisze:Pytanie, krótka piłka - Skoro ludzie nie czytają na temat narkotyków i nic nie wiedzą na ten temat - to myślisz, że znają uboczne skutki alkoholu ? Alkohol jest dopiero niebezpieczny, bo 90% społeczeństwa ma podejście "wódeczka jeszcze nikomu nie zaszkodziła!!" a potem płacz jak kumpel dostał ataku serca bo pili wódkę na słońcu, albo ktoś udusił się w wymiocinach czy zaszły inne nieodwracalne zmiany, wylewy etc.d*m pisze: Bardzo, że tak powiem "LOL". Pomijając fakt, że nie rozumiesz o co mi chodzi to porównywanie substancji przebadanej na miliard sposobów z tonami dokumentacji nt. wpływu na organizm z tak, powiedzmy, "niszowym" narkotykiem jak DXM jest co najmniej zabawne.
Nie wydaje mi się, by proponowanie alkoholu było lepsze od proponowania narkotyku. Szczególnie, że nad narkotykiem zawsze rozsądna osoba choć trochę pomyśli i jest szansa, że coś poczyta a jeśli chodzi o alkohol...no to po prostu pójdzie się narkotyzować, bo przecież jak to nie pić ? Chociaż trudno mi się z Tobą nie zgodzić, że namawianie "weź zobacz! zobaczysz jakie fajne loty stary!" to głupota.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
