Temat suszenia przewijał się w dziale "Konopie" wiele razy. Generalnie, wiadome jest, że najlepsze efekty osiąga się przy suszeniu powolnym i naturalnym. Jednakże nie zawsze można/chce się czekać. Powstało więc kilka metod suszenia "na szybko" - mikrofala, grzejniki, suszenie w pełnym słońcu. Osobiście przetestowałem każdą z nich - wadą wszystkich jest negatywny wpływ na smak i moc suszu. W tym sezonie jednakże wpadłem na nowy pomysł - suszenie promieniami IR, czyli podczerwienią. W moim wykonaniu zestaw do suszenia składa się z:
Lampy IR 100W - takiej terapeutycznej
Pojemnika na susz - U mnie jest to tacka po cake 10 DVD
Folii aluminiowej.
Pojemnik umieszczam w jakby "rożku" z folii, ustawiam lampę jakieś 15 cm od wlotu rożka i świecę kilkanaście - kilkadziesiąt minut (zależnie od ilości ziela, stopnia jego wilgotności i odległości od lampy). Jeśli wrzucę całą kulę ziela, dobrze jest w połowie suszenia przełożyć je z góry na dół. Po około godzinie otrzymujemy susz w stanie palarnym, gotowy do cięcia, skręcania lub nabijania i inhalacji.
Smak, zapach i właściwości:
Smak wysuszonego w ten sposób materiału zyskuje ostry, typowy dla suszenia na szybko posmak, jednak nie gryzie tak bardzo jak np. po mikrofali. Zupełnie spokojnie da się palić, nie traci naturalnego aromatu.
Zapach niczym nie różni się od zapachu osiąganego przy naturalnym suszeniu. W gruncie rzeczy rośliny pachnę niemal tak samo jak w chwili, gdy wkłada się je pod lampę - aby uniknąć smrodu chlorofilu, odradzam rozdrabnianie przed suszeniem.
Właściwości. To jest ciekawe. Zazwyczaj materiał poddawany obróbce termicznej traci pewien odsetek kannabinoli na skutek odparowania. W przypadku tej metody zjawisko takie jeśli występuje, to nie daje się w żaden sposób odczuć - moc nie ulega zmianie, specyfika działania także jest identyczna z partią suszoną w sposób naturalny.
Tyle na temat. Zapraszam do dyskusji.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.