Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Spotkał się ktoś z takim bodyloadem po LSZ czy ogólnie lizergamidach? Spodziewałem się miękkich nóg, dostałem koszmar rodem z 2C-x'ów. Dodam, że brałem go prawie o północy, toteż mój organizm musiał być w pewnym stopniu zmęczony, choć tego nie czułem. Prowadzę zdrowy tryb życia i używam suplementów. Mógłbym zastosować naturalne sposoby typu imbiru, ale mój żołądek nie byłby w stanie tego przyjąć.
ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
bo faktycznie opis działania dość... niestandardowy.
może jakaś interakcja? (pamietam, że raz niewielka dawka AMT dzień po 3mmc skończyła się 6h leżenia na podłodze, bo jak tylko podnosiłem głowę to cała rzeczywistość uciekała mi w prawo - nie wiem czy to był oczopląs czy poważne zaburzenia błędnika)
Miałem 3-dniową przerwę od wszystkiego przed przyjęciem, nie używam żadnych leków. Jedyna interakcja która przychodzi mi do głowy, to dość częste antagonizowanie 5HT2c przez tramadol w okresie półrocznym, poza nim nie próbowałem od dłuższego czasu żadnych substancji wpływających na układ serotoninergiczny (ostatnio 3C-P w lipcu). Jadłem też rybę 2 godziny przed, ale była wyśmienita, więc to nie jej wina - prędzej samej obecności pokarmu w żołądku. Następnym razem się wyśpię i zjem ostatni posiłek 3-4h przed tripem.
Też tak miewacie po dłuższej przerwie od psychodelików?
ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
Moja ostatnia próba z LSZ obyła się bez dramatycznych przeżyć, w zasadzie znów było zbyt płytko, zbyt normalnie. Postanowiłem więc do wziętych 2 kartonów zapodać zalegające w lodówce 40mg hometa. Dorzutka wbiła mnie na zupełnie inny poziom doświadczenia i chodzi mi głownie o stronę mentalną, wizuale, wiadomo mocno poprawiły się, ale jak homet podziałał na mój stan psychiczny to przesada. Przez 2 godziny nie mogłem sobie miejsca znaleźć, mój umysł bombardował mnie milionami pomysłów na sekundę, byłem tak pobudzony, że nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić, chciałem pisać, rysować, tańczyć, rozmawiać (niestety nie było z kim, tripowałem sam), chciałem wychodzić na zwenątrz i siedzieć w domu jednocześnie, miałem ochotę robić wszystko w jednej chwili; dawno nie byłem tak ożywiony na psychodelikach. Miks LSZ i hometa "naspidował" mnie konkretnie, nie przypuszczałem, że tak mnie wystrzeli, aż poczułem ulgę, kiedy wszystko się uspokoiło i mogłem wreszcie wygodnie rozłożyć się na kanapie. :-)
ok co chcialem napisac. - JAK TO NIE JEST MENTALNE TO KURWA NIC NIE JEST. kropka CHUJ.
ok. 10 godzin temu doświadczyłem kompletnej utrty ego na jakieś 40 minut. polaczonego z jebitnym bad tripem, mindfuckiem, ktory to w ogole zapoczatkowal. na szczescie bylem na tyle madry przed tym zeby wybrac sie w najmniej odludniony obszar jaki mialem obok dostepny. zlapalo mnie w idealnym momencie - tak ze nie zdazylem dojsc do mostu. bo nie wiem, ludzie by mnie za szalenc uznali i az nie chce myslec co by bylo. na peaku konkretnie mnie przemielilo i wyplulo. takie byly moje pierwsze mysli jak ogarnalem czym w ogole jestem. oprocz jednej paniki. xd. orgazm dla umyslu. WYRZYG wszystkiego co we mnie siedzialo, a sam tego nawet nie przyznawalem. no tak sie zastnawiam czy w ogole cos pisac dalej, bo ile bym nie napisal i tak tego nie odda. czulem sie jak piszczalka w organach koscielnych. zamiast powietrza energia. jak już się potem pozbieralem z ziemi, poszedlem do parku obok - pelno ludzi XD - piekne oevy, wszystko falowalo, ukladalo sie we wzory, pod ziemia plynely zyly z fraktali. cos pieknego. oddychalem razem ze swiatem, a swiat oddychal mna. :D jeden zachwyt nad natura. (piekny rajski wrecz dzien dzisiaj we wroclawiu - temp. idealna, czyste niebo, jesienne powitrze , no idealnie po prostu.) cevy byly mocne - fraktale, wylaniajace sie twarze, maski, moc ogolnie, ale pomimo tego nie zwracalem uwagi, bo przy reszcie wrazen to nic. wsrod ludzi zadnego problemu. PODSUMOWUJAC. uwazajcie, LSZ to nie tylko wizuale, ALE KONKRETNY UMYSLOWY WPIERDOL rowniez. rzeklem.
istu pisze: ok. 10 godzin temu doświadczyłem kompletnej utrty ego na jakieś 40 minut. polaczonego z jebitnym bad tripem
noopept tak to wzmocnil?
nastepnym razem sprobuj bez noopa, bo to az ciekawe.
blablab pisze:A jak ni ma ego, to kto ma bad tripa?istu pisze: ok. 10 godzin temu doświadczyłem kompletnej utrty ego na jakieś 40 minut. polaczonego z jebitnym bad tripem
testerr pisze:gruby trip jak na jeden karton.
noopept tak to wzmocnil?
nastepnym razem sprobuj bez noopa, bo to az ciekawe.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD
Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
