07 maja 2019ledzeppelin2 pisze: Ja pamiętam swoje pierwsze mocne piwko. Okocim mocne. Euforia była tsk nieziemska , ze chciałem już taki stan czesciej. No niesamowitą rzecz. Teraz potrzebuje 300-400 ml wódki na hejnal niemalże , a i tak to nie jest to co czułem 15 lat temu...
06 maja 2019przodownik pisze: u mnie też występuje euforia alkholowa, ale jest bardzo prosta, tępa...
u mnie alko to byl substytut cpania (stymulanty)
alko jako glownego czy jedynego nalogu, to nie rozumiem :D
Tak więc jedno można zastąpić drugim… taka chujowa prawda.
12 czerwca 2019PumBaToR pisze: W większości sklepowych browarków to tego chmielu, jeśli już jest są śladowe ilości. Głównie tam występuje słód jęczmienny
Chmiel to jedynie przyprawa. Jest w piwie naprawde malo tej roslinki. Natomiast ciężko, zeby w "sklepowych browarach" nie bylo slodu jęczmiennego
Podsumowując, w prawie kazdym piwie chmiel jest. Kwestią jest ilość. Ja nie przepadam za naszymi polskimi gwiazdkami, jak tyskie czy żywiec. Za to moje ulubione to okocim zielony i lezajsk.
11 grudnia 2019olddirtybastard pisze: u mnie dwa piwka "pod kontrola" skonczylo sie tak ze po 4 dniach wynosilem z szafki 64 puszki po mocnej perle heh
08 czerwca 2019UJebany pisze: @xterk12
Co to za różnica jaki alkohol ?IMO. Stan np: po 5 piwach czy po 400 ml wódki jest taki sam.Euforia taka sama, gadatliwość, właśnie te rozweselenie - to daje każdy alkohol - po prostu zależy ile wypijesz.
[/@xterk12
Bzdura. Niestety przekonałam się o tym aż nadto. Zawsze bylam Wielką miłośniczką piwa. Pilam sobie tak co drugi dzień piwka wieczorkiem i w tym przypadku na poczatku (do 2piw) wystepowalo u mnie polepszenie pracy mózgu. Pisywalam sobie wtedy felietony na tematy różnorakie, czytalam ksiazki, rozwiazywalam krzyżówki, czytywalam ciekawe fora. Po 2piwach zaczynal się stal eufirii - chlodzilam w kółko tworzac różne zmyslone historie z moim udzialem, wskakiwałam na rurke i sobie tanczylam. Po wypiciu przyjemny efekt sedacji i do spania.Problemy się zaczęły dopiero, kiedy powiedzialam sobie - dość tego tycia przez Piwko, zastepujemy je wódką i wszystko bedzie gralo. Wiec bralam wodke, wlewalam do wody z precyzją chemika, tworząc "drink" alkoholowy o stezeniu 6% , nastawialam sobie czas, zeby pić w takim czasie co piwo, i co? 0 euforii, poczucie oglupienia, nerwowosc i zmęczenie oraz Chec dorzucenia więcej, zeby nie czuć sie zle. Ogolnie to przejście z piwa na alko spowodowalo niestety szybko moje uzaleznienie. Przypuszczam, że spowodowane to było również specyfiką wódki, jako substancji która moglam pic gdzie popadnie
Fakt jest jednen, chyba zaden alkoholik z dluzszym stazem nie odczuwa już euforii po alko. No ale helupiarze też po latach cpania nie czują tego co za pierwszym strzalem.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.