Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 7 z 14
  • 70 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: słaby.84 »
"w sumie co ja pierdole "leczę się" na własną rękę najmocniejszymi benzosami i śmiem pleść o coś o zdrowiu. Żałosne "

Kubeusz nie pitol, ja mam tak samo. wczoraj o 14 dojebałem 5 tabsów nitrazepamu i zapiłem browcami - obudziłem się przed chwilą za 4 dni urlop mi się konczy trzeba się ogarnąć. od pojutrza nic nie dopierdalam :D obiecanki cacanki :scared: :cheesy:
Uwaga! Użytkownik słaby.84 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 476 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Schizool »
Ja ogólnie zacząłem bawić się klonami 2mg od tamtych wakacji, ale od początku tego roku brałem je już raczej w celach wyjebania się co 3 dni i wyluzowania się od wszelkiego kurestwa. Potem przeszło to w maniakalne żarcie przy okazji każdego picia, ale wciąż robiłem 3 dniowe przerwy. Kombinowałem też z 3mg a nawet 4mg, z tymże to mi nie służyło.
O ile pierwsze brania były wręcz boskie (0,5mg i mnie nie było :-D ), to w zimie tego roku standardem były 2mg, które bardzo fajnie mnie usypiały (cierpię na "niedospanie" - czyli bezsenność z uczuciem całodziennego powera, który nie pozwala na drzemkę), day after to robienie przyjemnych rzeczy i znów fajny sen no i jeden dzień przejebany, byle do wieczora by wszamać C, bo mało mi łeb nie rozjebało.
Potem (wiosna) było mieszanie z alko i 3-4mg, które działały raczej bez różnicy (przy 4mg+ czułem, że nic nie działa, ale znałem historię podstępnego działania tego specyfiku ;) ). Niestety, dalsze wieczorne chill-sesje z klonem+alko kończyły się bardzo różnie - niejednokrotnie działanie zwyczajnie mi się nie podobało. Zmniejszyłem do 1,5mg ale potem parę rzeczy się posypało i teraz znów wróciłem do 2mg. Nie próbuję większych dawek, bo nie szukam wrażeń, a i dostęp się kończy.
I nie wiem właśnie jak zachować zwykłe rozluźniające/przeciwlękowe działanie benzo (do tego zbicie nerwów) - zmienić benzo i szamać sobie znowu standard dawki? Klon mnie już zbyt często rozczarowuje, a czas trwania euforii trwa teraz zaledwie kilkanaście sekund, zaś day after jest już byle jaki...
Uwaga! Użytkownik Schizool nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1154 / 36 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gargamel »
Bromazepam, relanium jesli juz, ale to dosyc slabe benzo i broma jest dosyc drogi. Relanium natomiast nawet przy sredniej tolerce trzeba wziac 35-40mg, a jedno opakowanie rolek ma tylko 20 tabl.5mg. Mozesz sie przerzucic na mocne benzo jak lorafen czy alprazolam, ale tego nie polecam, a wrecz odradzam. Alprazolam dziala mocno, ale krotko i juz po tygodniu ciaglego stosowania mozna odczuc objawy odstawienne (jak ktos jest nawet lekko wjebany w benzo to juz po tygodniu samopoczucie mocno spada po odstawieniu alpra). Do tego depresja po odstawieniu. Lorafen natomiast tez bardzo silnie uzaleznia, jednak na kazdego dziala inaczej. Jednym pasuje, innym nie. Zreszta z kazda benzodiazepina tak jest. Wszystko zalezy od uzytkownika. Jednego klon pobudza drugiego usypia, na jednego alprazolam dziala mocno przeciwlekowo i prospolecznie (nie wiem czy dobrze to sformulowalem, chodzi o to, ze alpra mocno u niektorych poprawia samopoczucie i czlowiek gada z kazdym na mega luzie), innych znowu alpra zamula albo wcale nie dziala. Dobra, koniec off-topu, w koncu to temat o tolerancji na benzo.
  • 974 / 17 / 0
Nieprzeczytany post autor: dr.Kubeusz »
słaby.84 pisze:
"w sumie co ja pierdole "leczę się" na własną rękę najmocniejszymi benzosami i śmiem pleść o coś o zdrowiu. Żałosne "

Kubeusz nie pitol, ja mam tak samo. wczoraj o 14 dojebałem 5 tabsów nitrazepamu i zapiłem browcami - obudziłem się przed chwilą za 4 dni urlop mi się konczy trzeba się ogarnąć. od pojutrza nic nie dopierdalam :D obiecanki cacanki :scared: :cheesy:
mi już pewien czas temu (jakiś miesiąc) dobrze szło odstawianie tego, zjechałem sobie na 0.5 klona / d i wytrzymywałem na tym z tydzień, ale odjebałem popeline po wódzie powiązaną z przypałem na policji, grzywna, problemy w robocie stres i znowu zacząłem zajadać. I co nici z przerwy i zbicia tolerki. Co interesujące alpra mogę zjeść ze 2 razy więcej (jak nie więcej) niż klona, żeby tak samo mocno to poczuć. A jem + - po równo tego i tego.
po 2 jce klona nadal jestem wyraźnie "zamotany", autentycznie najbardziej lubię 1 - 1.5 mg kloniska, natomiast alpra to bym jadł z3,4 mg rano i tyleż samo popołudniu, gdyby nie resztki człowieczeństwa i samokontroli, które udało mi się zachować :cool: heheheeee

Gargamelu - bardzo dobrze to wszystko ująłeś i określenie prospołeczny imo doskonale oddaje wpływ alpa na samopoczucie, a to nie przelewki, bo alprazolam to mój faworyt.

masz maila
Uwaga! Użytkownik dr.Kubeusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1154 / 36 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gargamel »
Wczoraj zdalem sobie sprawe jak wielka mam tolerancje na benzo. Rano wzialem 2 klony podjezykowo ("dwojki" rzecz jasna), po jakims czasie ~300mg tramadolu w kroplach. Nastepnie kolejny klon, odwiedzenie apteki i wykupienie Dormicum 15 (dobrze, ze wykupilem tylko 10 tabletek, drugi listek odbiore w przyszlym tygodniu).Wrzucilem 2 dormicum i kolejnego klona (oczywiscie podjezykowo, inaczej obecnie nie biore klonow). Po godzinie kolejne 2 dormicum i ostatni juz klon tego dnia (piaty). Po okolo nastepnej godzinie kolejne 2 dormicum. W tym czasie wypilem 3 napoje z 2 tabletek musujacych kazdy (tiger w tabletkach, jedna tabletka zawiera 64mg kofeiny, 400mg tauryny oraz witaminy i mineraly). Po tym miksie (~300mg tramadolu, 6 dormicum 15mg, 5 klonow 2mg) nie czulem nawet odrobiny sennosci. Mialem duzo spraw do zalatwienia m. in. u lekarza, u ktorego dostalem recke na 3x10ml poltramu :cheesy: . Dzisiaj poszlo 400mg trama, 4x15dormicum (z czego 2x15mg iv, 2x15mg doustnie) i 4x2mg klona. Czuje sie spoko, ale nie tak jak kiedys. Tak, ze moja tolerancja na bezodiazepiny jest ogromna. Niestety :-( . Do tego bardzo silne uzaleznienie psycho-fizyczne od benzodiazepin.
  • 974 / 17 / 0
Nieprzeczytany post autor: dr.Kubeusz »
no naprawdę sporo pojadłeś, ale na mnie też już same benzosy nie działają usypiająco na czele z niegdyś potężnym dormicum. Po tych ilościach co Ty na pewno miałbym natomiast ostre kłopoty z pamięcią. Odpowiedziałeś tu w pełni na pytanie, które zadałem rano w innym wątku, chyba benzo - uzależnienie, także nie odpisuj, wszystko jasne.
Uwaga! Użytkownik dr.Kubeusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1743 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: nutella-cole »
Ja alpro wale już z pół dekady :heart: :D
2007 i w tym roku w marcu - 2 detoxy od alko i bdz (F19.2 i F10.4 X) - majaczenia alkoholowe i zespół zależności alk+bdz :-p
I nadal na mnie dawka 1mg Zomirenu działa odprężająco nie musze po całym listku wpier***ać ;-)

Nawet na ulotce Zomirenu pisze :

WZROST TOLERANCJI NA LEK SPOWODOWANY JEST DZIAŁANIEM USPOKAJAJĄCYM A NIE PRZECIWLĘKOWYM :D
Non omnis moriar.
  • 99 / 1 / 0
na mnie klony np nie działają juz wogóle.Działa na mnie tylko alprazolam w dawkach powyżej 2mg i estazolam w ilosci jednego listka,bodajże wychodzi ze jest to 20mg.Masakra.Dlatego juz sie w to nie bawie.Choc kusi mimo że nic nie czuje...a ten słynny midazolam 4*15mg dopiero da rade uśpic.Oczywiscie zdaje sobie sprawe że to przez alkohol który pije (piłem) nałogowo.
"Pije by paść,padam by wstać,wstaje by pić"
  • 1743 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: nutella-cole »
13.11 ja przez alko nawet jak borsuk śpie po fecie... skutki alkonałogu %-D
Non omnis moriar.
  • 974 / 17 / 0
Nieprzeczytany post autor: dr.Kubeusz »
ja jak dmuchałem nałogowo to alkohol był moim podstawowym antidotum usypiająco uspokajająco, nasennym. Zanim poznałem benzodiazepiny, ratowałem się właśnie alkoholem w niewybrednym wydaniu - spirytus.
Uwaga! Użytkownik dr.Kubeusz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 7 z 14
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?

Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.