Nie bój się. Większej krzywdy nie będzie, od tej jaką sobie robisz takim obiecywaniem i braniem opio. Zrób to. Jak nie dla siebie, to dla forum - pokaż innych, że nawet w Twoim przypadku da się wyjść.
Pracy nie stracisz, ale życie stracisz. Fajny biznes.
meira pisze:Blu a propos zagospodarowania dziury w życiorysie to może zainspirowałeś się książką C. Northcote Parkonsona" jak zrobić karierę?Swoją drogą świetna książka, podobnie jak jej kontynuacje.
meira pisze:Jeszcze 8 dni ćpania i wierzę, że koniec. CHCĘ odstawić okrąglaki, naprawdę.
Potrzebuję jeszcze jednego tylko znaku "z góry" żeby wiedzieć, że świat chce mi dać szansę.
Sama musisz chcieć dać sobie szansę. Żadnych znaków "z góry" nie będzie a nawet jeśli to nic nie dadzą. Grasz na czas żeby jak najbardziej przedłużać odstawianie i oddalić ile się da dzień w którym będziesz musiała zmierzyć się ze swoim życiem na trzeźwo. Za 8 dni albo zmienisz zdanie co do rzucania, wynajdziesz kolejną wymówkę lub w najlepszym wypadku uzbierasz kilka/kilkanaście dni na trzeźwo po czym stwierdzisz że to pierdolisz i wrócisz do gry.
Sama musisz chcieć dać sobie szansę. Żadnych znaków "z góry" nie będzie a nawet jeśli to nic nie dadzą. Grasz na czas żeby jak najbardziej przedłużać odstawianie i oddalić ile się da dzień w którym będziesz musiała zmierzyć się ze swoim życiem na trzeźwo. Za 8 dni albo zmienisz zdanie co do rzucania, wynajdziesz kolejną wymówkę lub w najlepszym wypadku uzbierasz kilka/kilkanaście dni na trzeźwo po czym stwierdzisz że to pierdolisz i wrócisz do gry.
Jak bedziesz czekać na znak z góry to sie nie doczekasz, albo go zignorujesz...
Pracy nie stracisz, ale życie stracisz. Fajny biznes.
Swoja droga sprobowalas tego antka jak radziłem?
goldfinch20, ty się już poddałeś i teraz racjonalizujesz swoją decyzję przed samym sobą, szkoda by było gdyby ci co jeszcze chcą walczyć kierowali się tym co piszesz. Tylko to chciałem doda
Jezeli chodzi o rzekomą racjonalizacje - tu sie mylisz. Ja nie musze niczego racjonalizować bo mam naprawde duża swiadomość stanu w jakim znajduje sie moje zycie i nałóg i w pełni świadomie ten stan akceptuje. Nie musze korzystać z racjonalizacji. Operujesz schematami i sloganami z poradni dla uzależnionych. Jezeli pomaga Ci to utrzymac trzeźwość która (w Twojej subiektywnej opini choć pewnie w Twoim przypadku także i obiektywnej) sprawia ze Twoje zycie jest lepsze to naprawde bardzo dobrze ale nie próbuj traktować siebie z tego powodu jako guru od uzaleznień, nie pisz tego co sam sądzisz w formie pewników. To ze sam przyjąłeś to Ci wmówiono na terapi jako pewniki (w dobrej wierze i z dobrym skutkiem) nie czyni z tego prawdy absolutnej i objawionej.
goldfinch20 pisze:(...) planowanie na zasadzie "rzucam za x dni, a na razie chce sobie jeszcze troche poćpać" to tylko próba wytworzenia komfortu psychicznego dla ćpania (...)
goldfinch20 pisze:piszecie tak, jak by dalsze ćpanie miała ja doprowadzic do jakiejs zyciowej katastrofy. Niby jakiej? Najwyzej bedzie miała narastajace problemy z pieniedzmi i TYLE.Pracy nie stracisz, ale życie stracisz. Fajny biznes.
Zapędziłeś się.
Angor Animi pisze:goldfinch20, ty się już poddałeś i teraz racjonalizujesz swoją decyzję przed samym sobą, szkoda by było gdyby ci co jeszcze chcą walczyć kierowali się tym co piszesz. Tylko to chciałem doda
goldfinch20 pisze:(...) zrezygnowałem z próby wyeliminowania narkotyków z mojego zycia, koncentruje sie jedynie na redukcji szkód. Ale nie wiem co w tym złego, dopóki moje życie wyglada w taki sposób jaki mi sie podoba.
do A.A. goldfinch20 pisze:Jezeli pomaga Ci to utrzymac trzeźwość która (...) sprawia ze Twoje zycie jest lepsze to naprawde bardzo dobrze ale nie próbuj traktować siebie z tego powodu jako guru od uzaleznień, nie pisz tego co sam sądzisz w formie pewników.
Przez opio można stracić znajomych, kasę, mieszkanie, pracę (tu można dać przykład warszawskiego, który stracił przez kodeinę). Jak najbardziej opio powodują życiowe katastrofy.
@gold... ,moim zdaniem można mówić o pewnikach, prawdach absolutnych i objawionych. Mechanizm uzależnienia jest zawsze taki sam. Zawsze prowadzi do destrukcji na każdej płaszczyźnie życia. W 99% przypadkach(czyli jednak nie zawsze ;)). To tylko kwestia czasu. Może Ty jesteś inny...
Też mam takie głupie wrażenie, że usprawiedliwiając swój nałóg, możesz zniechęcać innych do podjęcia próby walki z nałogiem.
Na mnie, ćwiercinteligenta, Twoje wypowiedzi dzialalyby zdecydowanie demotywująco.
Po co się męczyć? Lepiej przerzucić się na H i redukować szkody.
goldfinch20 pisze:Ja nie musze niczego racjonalizować bo mam naprawde duża swiadomość stanu w jakim znajduje sie moje zycie i nałóg i w pełni świadomie ten stan akceptuje. Nie musze korzystać z racjonalizacji.
goldfinch20 pisze:To ze sam przyjąłeś to Ci wmówiono na terapi jako pewniki (w dobrej wierze i z dobrym skutkiem) nie czyni z tego prawdy absolutnej i objawionej.
Co Ty pitolisz? Jakby problem z kodą był problemem z kasą tylko, to ten jebany temat by nie miał miliona stron. Chcesz powiedzieć, że zawsze jak odstawiałeś, to ze względu na kasę lub tolerkę?
Zapędziłeś się.
Jakby Ci się podobało, to byś nie musiał redukować szkód.
Przez opio można stracić znajomych, kasę, mieszkanie, pracę (tu można dać przykład warszawskiego, który stracił przez kodeinę). Jak najbardziej opio powodują życiowe katastrofy.
@gold... ,moim zdaniem można mówić o pewnikach, prawdach absolutnych i objawionych. Mechanizm uzależnienia jest zawsze taki sam. Zawsze prowadzi do destrukcji na każdej płaszczyźnie życia. W 99% przypadkach(czyli jednak nie zawsze ). To tylko kwestia czasu. Może Ty jesteś inny...
Też mam takie głupie wrażenie, że usprawiedliwiając swój nałóg, możesz zniechęcać innych do podjęcia próby walki z nałogiem.
Każdy racjonalizuje na pewnym poziomie, nawet ten kto nigdy nie brał narkotyków. Według mnie ty też to robisz w kwestii swojego nałogu, patrząc z boku widać to wyraźnie. To jest tylko moja opinia oczywiście i możesz ją olać jak ci nie pasuje.
Skoro widzisz moją racjonalizacje z boku lepiej to opisz mi ją, moze pomoże mi to w polepszeniu jakosci mojego życia. Być moze to co wszyscy uznajecie za moja racjonaliacje i usprawiedliwianie wynika z faktu iz ja w przeciwieństwie do was nie traktuje ćpania jako zła samego w sobie. Bo gdy przyjmie sie takie założenie to wtedy rzeczywiście kazda postawa w której kontynujemy ćpanie jest usprawiedliwianiem i racjonalizacją bo prowadzi do dalszego popełniania "szkodliwego" czynu.
Jak napiszę że 2+2=4 to też mi odpiszesz że wmówiono mi to w szkole i nie jest to żaden pewnik?
Ja nie twierdze, ze Twój sposob myslenia jest niewłaściwy lub w jakiś sposob zły (w końcu pełni bardz pożyteczna funkcję - utrzymuje Cie z dala od narkotyków które Twoim, zapewne słusznym zdaniem przyniosły Ci do życia wszystko to co najgorsze), po prostu jest za mało elastyczny zebyśmy mogli znalesć płaszczyzne do porozumienia.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
