Chociaż możliwe że niektórzy jako "właściwe działanie" mają na myśli jakiś fragment kodeinowej fazy który lubią a reszta to dla nich "wejście", "zejście" albocoś. Eh, to nie są prawdziwi koneserzy tej substancji ;-)
19 maja 2017JSC pisze: 2 godziny, farciarz. To normalne przy kodeinie że z czasem działa coraz krócej.
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
03 czerwca 2017tur3k pisze:Też tak masz ? Zazwyczaj wraz ze stażem rośnie tolerka i trzeba ładować więcej żeby był ten sam efekt, na palcach jednej reki mógłbym policzyć osoby z forum, które gdzieś pisały że z czasem koda działa nie słabiej a krócej. Dziwne i ciekawe zjawisko, jednak nie jestem jeszcze na poziomie enzymów aby je zrozumieć.19 maja 2017JSC pisze: 2 godziny, farciarz. To normalne przy kodeinie że z czasem działa coraz krócej.
Nie będzie lepiej.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
